Muszę przyznać, że Nazwa.pl coraz bardziej mnie… zachwyca (uwaga – eufemizm). Mniej więcej miesiąc temu przez internet przelała się informacja, że w ramach ich usługi CloudHosting zniknęła opcją automatycznego odnawiania bezpłatnych certyfikatów Let’s Encrypt. Teraz można odnawiać je ręcznie, za pomocą… wiadomości e-mail, zgłaszając taką potrzebę do BOKu (kontakt@nazwa.pl), przy okazji płacąc każdorazowo 100 zł za usługę. A w przypadku Let’s Encrypt takich usług potrzeba minimum 4 w ciągu roku, bo certyfikaty ważne są 3 miesiące. Co jest o tyle zabawne (kolejny eufemizm), że jeszcze w 2018 roku szczycili się tym, że zostali oficjalnym sponsorem projektu. Ale że mamy nowy miesiąc, to najwidoczniej postanowili ponownie podbić internety…

Tym razem na warsztat wzięli DNSy. Jeśli ktoś ma hosting strony internetowej i/lub poczty e-mail w Nazwa.pl, to by móc dalej z tego – strony i/lub poczty e-mail – korzystać, serwery DNS dla domeny muszą być ustawione na serwery DNS w Nazwa.pl (DNS Anycast). Pomijając już kwestie związane z dodatkowym kosztem (albo masz drożej domenę w Nazwa.pl i DNS Anycast w cenie, albo masz domenę gdzie taniej, ale za DNS Anycast płacisz), to takie podejście wyklucza korzystanie choćby z usługi CloudFlare, co ostatecznie wykluczyłoby u mnie… Nazwa.pl (wykluczyłoby, bo nie może wykluczyć, bo nie korzystam z ich usług ;-)).

(!) Zgłoś błąd na stronie