Gram rzadko, nawet bardzo, ale od czasu do czasu w coś tam sobie pograć (ostatnio Overcooked 1 i 2 w towarzystwie, i Gears Tactics „w samotności”, gdy najdzie mnie ochota by coś tam…). Swego czasu sporo – oczywiście jak na mnie – grałem w grę This War of Mine z polskiego studia 11 bit studios. Po prostu ta gra ma coś w sobie, co sprawiło, że przez kilka dni „po godzince lub więcej” oddawałem się walce o przetrwanie.

Pisze o tej grze dlatego, że wczoraj – zgodnie z oświadczeniem Premiera Mateusza Morawieckiego – trafia ona na listę nieobowiązkowych lektur szkolnych. I choć jest to pozycja nieobowiązkowa, do tego zalecana dla kierunków humanistycznych, co dla wielu zapewne oznacza, że równie dobrze mogłoby jej tam nie być, bo i tak żaden nauczyciel po nią nie sięgnie, to… Może i tak będzie, ale – jak to ponoć stwierdził kiedyś Lao Tzu – nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

(!) Zgłoś błąd na stronie