No i w końcu mamy premierę nowej linii małych dronów (sub250) od DJI, czyli Lito. A konkretnie DJI Lito 1 i DJI Lito X1. W końcu, bo pierwsze przecieki od betatesterów były jeszcze pod koniec ubiegłego roku. No i oczywiście już pojawiły się głosy, że to w takim razie koniec serii Mini. Pożyjemy – zobaczymy, ale odpowiedź pewnie jest uniwersalna, czyli „to zależy”.
Bo wiele wskazuje na to, że seria DJI Lito faktycznie zastąpi serię Mini, ale już nie Mini Pro. A przynajmniej nie w pełni. Dla mnie DJI Lito 1 to taki podrasowany odpowiednik superbudżetowców z serii Mini, czyli np. Mini 4k. A DJI Lito X1 to taka podrasowana seria Mini, ale jeszcze nie w pełni Mini Pro.
Zapewne w serji Lito DJI mocno pilnować limitu wagi (sub250, czyli poniżej 250 gramów), gdzie zwykłe Lito będzie relatywnie tanim i relatywnie OK dronem, a Lito X to już coś w kierunku Mini+, ze sporym sznytem Mini Pro. Do tego zostanie seria Mini Pro, ale w niej już niekoniecznie DJI będzie się trzymało limitu 250 gramów (249 gramów), bo już po DJI Mini 5 Pro widać, że jest to spory hamulec dla dalszego rozwoju serii.
Więc przy zakupie Lito grupa docelowa wydaje się oczywista. Za to przy premierze kolejnych dronów z serii Lito X lub Mini Pro internet będą zalewać pytania, który lepszy (jakby obca osoba wiedziała lepiej niż Ty, co dla Ciebie lepsze ;-P). A tu odpowiedź będzie najpewniej w stylu: zależy, czy ważniejsze możliwości, czy waga poniżej 250 gramów…
W skrócie: DJI Lito – gdy liczy się tylko cena; Lito X – dobrze, ale z małymi wyrzeczeniami, za to sub250; DJI Mini Pro – mały, bez kompromisów, ale niekoniecznie sub250.
- Home Assistant (tak jakby) porzucił „stare” wyzwalacze i warunki związane z (nie) obecnością w domu, a nowe na razie są tylko w zapowiedziach - 1970-01-01
- Błąd kompilacji „redefinition of uint32_t iteration” w ESPHome 2026.4, czyli zagnieżdżonym repeat i problematyczny delay - 1970-01-01
- Miksowanie kolorów filamentów w Bambu Studio za pomocą złudzenia optycznego - 1970-01-01




