Kiedyś opłata za telefon brany u operatora była wliczona w cenę abonamentu, ale w pewnym momencie nastąpiła zmiana, i standardem raczej jest to, że obok abonamentu możemy w okazyjnej cenie kupić telefon na raty. Dzięki temu w razie zmiany regulaminu przez operatora gdy abonent skorzysta z opcji wypowiedzenia umowy, nie zapłaci wprawdzie dodatkowej kary, ale raty za telefon dalej będzie musiał płacić. Dla mnie rybka, bo nie tylko abonament na usługi komórkowe wydaje mi się czymś abstrakcyjnym, ale też i branie telefonu od operatora. Problem tylko w tym, że gdy taki telefon trafi do sprzedaży zanim zostanie do końca spłacony, zawsze może zostać zablokowany, jeśli ten, kto wziął go od operatora, nie spłaci go do końca. A operatorzy coraz częściej korzystają z takiej możliwości. I do grona takich operatorów właśnie dołączył Orange.

Wprawdzie blokada – po numerze IMEI – mogła być realizowana od dawna (od zeszłego roku w regulaminie sprzedaży znajdują się odpowiednie zapisy na ten temat), to do tej pory takie blokady nie były nakładane. Teraz – jak informuje Wojtek Jabczyński, rzecznik prasowy Orange – to ma się zmienić:

Wielokrotnie informowałem, że niespłacone smartfony będziemy blokować po uruchomieniu strony, gdzie można dokonać weryfikacji. Strona już jest, ale zdajemy sobie sprawę, że niezbędne jest jeszcze trochę czasu, aby wszystko zadziałało i nie było zaskoczenia. Dlatego pierwsze blokady w procesie windykacyjnym będziemy realizować w najbliższych tygodniach. Będziemy blokować tylko sprzęt kupiony na raty od 23 listopada 2020 r.

Strona już działa, a samo wysłanie odpowiedniego zapytania jest banalnie proste (podajemy IMEI i adres e-mail, na który otrzymamy odpowiedź). Oby nie za proste, bo nie mam tam chyba żadnego CAPTCHA, więc jeśli weryfikacji nie dokonuje automat, to… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie