Niedawno mieliśmy debiut Raspberry Pi 4 i Raspberry Pi 4 CM, później Raspberry Pi 400, czyli układ Raspberry Pi 4 ubrany w obudowę z klawiaturą niczym. np. Commodore C64. Teraz przyszła pora na coś zupełnie innego, czyli Raspberry Pi Pico i nowy układ (SoC) RP2040. I co istotne, tym razem być może sam SoC jest istotniejszy niż sama Malina, bo widać, że już ustawiają się kolejni chętni do wypuszczenia swoich układów na nim. Czyli tym razem Fundacja Raspberry Pi stworzyła nie tylko mikrokomputer, ale też i układ, który ma szansę stać się jednym z rynkowych standardów, również u innych producentów tego typu płytek.

Raspberry Pi Pico kosztuje 4 $, i przy tej cenie, patrząc na możliwości, jest spora szansa, że szybko podbije serca (i projekty) nie tylko domowych pasjonatów elektroniki i IoT. A gdy dodamy do tego wspomniany układ RP2040, na którym już inni producenci zapowiedzieli swoje układy, to… Nie będę tutaj wymieniał szczegółowo parametrów, bo te zostały opisane na blogu Raspberry Pi, oraz w dokumentacji układu. Zresztą jest nawet wideo:

Z przemyśleń na szybko mogę napisać, że… czekam na wersję z WiFi (i ew Bluetooth), dzięki czemu Raspberry Pi Pico (i ogólnie układ RP2040) rzuci rękawicę np. ESP8266 i ESP32, a tak to „tylko” Arduino oberwie. Znowu… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie