Chyba jeszcze przed oficjalną premierą Windows 10 trafiłem – jak wielu znajomych „z branży” – do programu Windows Insider, który miał wspierać rozwój systemu, m.in. poprzez wcześniejszy dostęp do nowości, na których temat Microsoft miał zbierać opinie i… W sumie to zapomniałem o tym programie, pewnie jak wielu jego uczestników, i chyba podobnie uczynił Microsoft. Teraz firma probuje (kolejny raz) nadać programowi nowego sensu. Wprawdzie dotyczy to głównie zmian w nazewnictwie, ale to i tak dobry krok, który powinien pomóc ogarnąć panujący w programie chaos również w tym zakresie.

W ramach programu Windows Insider mamy mieć teraz 3 kanały, które dodatkowo nie tylko mają sens jeśli chodzi o podział, ale ten podział zdaje się wynikać również z nazw:

  • Windows 10 Dev Channel, dla tych, co chętnie testują nowości, a stabilność działania systemu jest mniej istotna
  • Windows 10 Beta Channel, dla tych, co chcą mieć szybszy dostęp do nowości, ale z większą szansą na to, że system będzie działał stabilnie
  • Windows 10 Release Preview Channel, dla tych, dla których nowości są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest stabilne działanie systemu (przynajmniej w teorii ;-))

Zmianę odbieram pozytywnie, z tym że najpewniej nie rozwiąże to moim zdaniem podstawowego problemu programu Windows Insider, czyli testów na maszynach wirtualnych, a nie na prawdziwych komputerach w prawdziwych sytuacjach. Zresztą sam też tak robie i zapewne będę robił…

(!) Zgłoś błąd na stronie