Wydawałoby się, że w czasie pandemii koronawirusa (niezależnie od tego, jak ktoś ocenia podejmowane środki) świat nie powinien się nudzić, a tym samym będziemy – jako ludzie – zajmować się tym, co faktycznie ważne. Tymczasem kolejne wydarzenia sprawiają, że ciężko (mi) nie odnieść wrażenia, że „świat” oszalał jeszcze bardziej. Również ten związany z IT, czyli wydawałoby się, że kierujący się (bardziej) logiką, a nie „zrywami”, niezależnie od ich sensu. I tak „master” i „slave” jako określenia hierarchii są stopniowo zastępowane przez inne, czasem pokraczne określenia. Serwis GitHub też „nie mógł” w tej – w moim odczuciu – głupocie nie wziąć udziału, i tak od 1 paździenika 2020 w nowo tworzonych repozytoriach główna gałąź ma się nazywać „main” zamiast „master”. I choć w tym przypadku nowa nazwa ma nawet sens, to powód zmiany pozostaje dalej absurdalny…

Dodatkowo prowadzone są prace, by umożliwić łatwą i automatyczną (na tyle, na ile to będzie możliwe) zmianę w już istniejących repozytoriach (projektach), co ma być możliwe do końca roku. Zawsze można dokonać ręcznej zmiany, choć z tym raczej postępowałbym ostrożnie, by nie wylać dziecka z kąpielą.

(!) Zgłoś błąd na stronie