Przy zakupach internetowych, tam, gdzie nie korzystam z karty (np. Revolut dla większości zakupów walutowych, np. w sklepie AliExpress, ale też i za piwko w ramach To Øl Beer Club ;-)) korzystam z szybkich płatności, najczęściej wybierając mTransfer w mBanku (bo mam tam kartę kredytową), albo korzystając z Google Pay (gdzie zresztą też mam podpięta tę samą kartę kredytową ;-)). To, co mnie czasem denerwuje, zwłaszcza przy niższych kwotach, to to, że każdorazowo muszę sięgnąć po telefon i autoryzować taką płatność w aplikacji mobilnej mBanku (minus autoryzacji w aplikacji mobilnej, bo nie wystarczy np. Mi Band na ręku, by odczytać kod SMS ;-)). Ale niebawem (wkrótce) ma to się zmienić…

Bo jak wynika z wiadomości e-mail, jaką dostałem wczoraj z mBanku, wkrótce dodatkowa autoryzacja, czyli właśnie autoryzacja za pomocą aplikacji mobilnej lub kodu SMS będzie domyślnie włączona tylko dla transakcji powyżej 500 zł:

Wkrótce łatwiej zlecisz przelew do 500 zł w serwisie transakcyjnym. Po zmianie przelewy będziesz zatwierdzać, nie będziemy wymagać dodatkowej akceptacji (autoryzacji) SMS-em lub mobilną autoryzacją. W każdej chwili będziesz mógł włączyć i wyłączyć autoryzację tych przelewów.

Nie wiem, czy ta pewnego rodzaju pewność w bezpieczeństwo, a tym samym w pewnym sensie krok w tył wynika ze statystyk, czy może tak bardzo w banku ufają w testowane chyba już od jakiegoś czasu zabezpieczenie behawioralne (Digital Fingerprints), które analizuje zachowanie użytkownika, ale fajnie, że jakby ktoś chciał, to ma możliwość rezygnacji z tego udogodnienia, i aktywacji autoryzacji dla wszystkich transakcji, niezależnie od ich kwoty.

(!) Zgłoś błąd na stronie