Na przekór statystykom (i dziwnym ruchom w fundacji w kwestiach „społecznych”) cały czas moją podstawową przeglądarką jest Firefox. Dziś nawet ostatecznie pożegnałem Google Chrome w kwestiach związanych z narzędziami/usługami Google, bo te rolę – czyli zapasowej przeglądarki – przejeła oficjalnie przeglądarka Microsoft Edge. Liska lubię za to, że nie tylko nie gubi mi otwartych okien i kart (a mam tego pewnie z pół tysiąca!), ale też daje mi poczucie trochę większej kontroli nad tym, co i komu (no dobra, komu to w większości przypadków i tak wiadomo ;-)) wysyła na temat mojej aktywności „w internecie”. Teraz, wraz z pojawieniem się mechanizmu Total Cookie Protection to poczucie wzrosło jeszcze bardziej.

W skrócie polega to na tym, że choć strony nie mogą dzielić się między sobą standardowymi ciasteczkami (każda ma swoją półkę), to na stronach często uruchamia się skrypty zewnętrzne, których zadaniem jest np. monitorowanie aktywności użytkownika i remarketing. I choć w ich przypadku powyższe ograniczenie również obowiązuje, to z racji tego, że ciasteczko jest przypisane do domeny zewnętrznej, z której uruchamiany jest skrypt, a która jest wspólna dla różnych stron, korzystających z zewnętrznych skryptów do śledzenia, są w stanie monitorować naszą aktywność na różnych stronach, gdzie taki skrypt jest wywoływany.

Technologia (technika) Total Cookie Protection ma temu przeciwdziałać, poprzez umieszczanie ciasteczek z takich skryptów/serwisów jakby w oddzielnych słoikach, do których dostęp ma tylko strona, na której zostały uruchomione/wywołane (poza kilkoma zdefiniowanymi wyjątkami, tak by np. na YouTube można było korzystać ze swojego konta pomimo zalogowania się „tylko” w Gmailu).

Co razem z Enhanced Tracking Protection i Supercookie Protections powinno sprawić, że jest spora szansa na to, że przestaną mnie męczyć przez 2 tygodnie od zakupu nowego odkurzacza reklamy odkurzaczy. Choć oczywiście ciasteczka to nie wszystko, stad od dawna coraz większe zainteresowanie różnymi technologiami opartymi o tzw. sprzętowy odcisk palca (fingerptint), z których czasem sam korzystam… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie

Zapraszam do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!