W sumie to będzie artykuł o niczym. Taki trochę dla jaj, dla zgrywu, bo przeglądając rano RSSy, miałem wielki wysyp nowości na temat konferencji WWDC 2020, czyli zapewne – patrząc po tematach kolejnych artykułów zalewających mi czytnik RSS – jakiejś konferencji firmy Apple, na której prezentują oni zapewne nadchodzące nowości w ich ekosystemie.

Szczerze, to mnie to ani ziębi, ani grzeje, bo nigdy nie używałem sprzętów Apple, i jest spora szansa na to, że nigdy nie będę używał (poza przygodnym kontaktem u kogoś ze znajomych). Ale wysyp artykułów na ten temat jest więcej niż zabawny. I to pisząc wysyp, nie mam na myśli, tylko i wyłącznie lawiny w moich RSSach globalnie, ale per serwis. Jeden taki technopudelek – w moim odczuciu zajmujący się głównie „tłumaczeniami bezźródłowymi” zagranicznych serwisów, oraz „dyskretnie sponsorowanymi artykułami” – spod szyldu pająka, co chyba lubi np. „dyskretnie promować inwestycje w sieć kawiarni” (swoją drogą miał być na ten temat artykuł swego czasu, ale zabrakło czasu do zmarnowania ;-)) to mam wrażenie, że co kwadrans wypuszcza coś na ten temat.

W każdym razie na telefonie mam Androida, i to nawet dość regularnie aktualizowanego, na komputerach (PC i laptop) Windowsa, a na serwerach (i Raspberry Pi) Linuksa. I – nie licząc ESP8266, gdzie w sumie systemu jako takiego ogólnie brak – zapewne tak zostanie.

(!) Zgłoś błąd na stronie