Ostatnio koleżanka lekko się zdziwiła, gdy pewna reklama graficzna od ręki przeszła przez „automatyczną moderację” na Facebooku. Zdziwienie wynikało z tego, że na grafice było sporo tekstu, i zazwyczaj w takich sytuacjach przynajmniej pierwsze podejście kończyło się informacją, że grafika reklamowa nie może zawierać więcej niż 20% tekstu.

Trochę z koleżanką poszperaliśmy, i wszystko wskazuje na to, że ów limit z obowiązkowego stał się zalecanym, o czym pisze więcej choćby serwis SEJ (SearchEngine Journal). Zresztą podobne zalecenie znajdziemy w pomocy Facebooka:

Okazuje się, że obrazy zawierające mniej niż 20% tekstu są skuteczniejsze. W związku z tym zalecamy stosowanie krótkiego, jasnego i zwięzłego tekstu, aby przekaz przebił się do świadomości odbiorcy.

Zmiana sensowna, bo choć nie jestem facebookowym wyjadaczem, również jeśli chodzi o reklamy, to zdarzyło się oberwać z tego powodu…

(!) Zgłoś błąd na stronie
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy? Skontaktuj się z nami!