Wczoraj moje RSSy (gdybym korzystał, to pewnie też i media społecznościowe ;-)) zalała fala artykułów o tym, jak to niedobry Google znowu zmienia zasady w trakcie gry, tym razem (znowu) w przypadku nielimitowanego miejsca na Dysku Google na zdjęcia (w ramach usługi Zdjęcia Google). Oczywiście w mniejszej rozdzielczości, bo te w pełnej już dawno zabierają cenne zasoby na dysku (Google).

I choć oczywiście dla wielu będzie to zmiana dotkliwa, to tak szczerze, czy ktokolwiek mógł liczyć na to, że nielimitowane miejsce na dysku (Dysku Google oczywiście) na zdjęcia (oczywiście po odpowiedniej konwersji rozdzielczości „w dół”) się utrzyma, gdy rośnie nie tylko liczba (ilość) pstrykanych przez nas zdjęć, bo od dawna raczej mało kto zastanawia się, co fotografuje i w ilu wersjach „tak na wszelki wypadek”, ale też i liczba użytkowników telefonów, a więc i użytkowników usługi Dysk Google, z których wielu – zapewne też i dzięki promowaniu tego rozwiązana przez samo Google z jego „nielimitowatością” – właśnie tam wrzuca (synchronizuje) zdjęcia. Zwłaszcza że to Google, a oni „don’t be evil” chyba już dawno temu zamienili na zielone…

Tak więc od 1 czerwca 2021 miejsce zajmowane przez zdjęcia przechowywane na Dysku Google – niezależnie od ich rozmiaru – będzie wliczane do limitu 15 GB, jakie Google oferuje na darmowych kontach. Chcecie więcej? Wyciągajcie zielone, i nie mam tu na myśli trawki, lub – co ma chyba większy sens – macie sporo ponad pół roku, by przejść do innej usługi, lub – co zdaje się mieć większy sens – postawić na własną chmurę…