Dziś (i pewnie jeszcze jutro, pewnie w godzinach porannych) działamy z przerwami – wynika to z testów (a miejscami bojów, bo z pewnych przyczyn to co zawsze działa – tym razem z jakiś powodów niekoniecznie chce) jakie przeprowadzamy, czyli…

Najpierw nginx, później Apache… A na końcu WordPress

Strona działa – aktualnie – na VPS z DigitalOcean, na nim „prawie standardowy” zestaw LAMP. Dziś chciałem wdrożyć „małą” modyfikację tej konfiguracji – z przodu nginx (proxy), a reszta za nim…

Teoretycznie mógłbym nginx dać zamiast Apache2 – ale:

  • Szybkość (a właściwie to wydajność) to nie wszystko…
  • Apache ma swoje zalety, z których korzystam nie tylko ja…
  • To serwer przeznaczony na „prywatę” ;-)

Tak więc Apache zostaje… Ale „z przodu” – jako proxy – planuje wstawić nginx, który będzie serwował „to co statyczne”, a tylko żądania „PHP” przekaże do Apache.

Tyle teorii… Część praktyczna również gotowa – przynajmniej w większości… Bo wedle wszelkich podręczników/poradników, jak i wcześniejszych „konfiguracji” – wszystko powinno śmigać – i śmiga… Tyle, że trochę WordPress „się stawia” i robi czasem małe „loopy” (zapętlenia) – i m.in. stąd małe „przerwy techniczne” ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie