Pod koniec ubiegłego roku (2013) pisałem o nieudanej wyprawie testowej na Syriusza z o12.pl

Kilka dni temu pisałem o promocji na DigitalOcena dzięki której wprawdzie bogaci nie będziecie, ale nawet przez 2 miesiące możecie testować za darmo ich system (serwery VPS).

Więc i konto (celowo najsłabsze dostępne) na DigitalOcean postanowiłem przetestować przenosząc tam tymczasowo tego bloga… A, że to jednak VPS a nie „shared” to dorzuciłem jeszcze z 3 inne serwisy – generujące razem całkiem pokaźną liczbę UU dziennie…

DigitalOcean (Cloud VPS)

Wpis dotyczący DigitalOcean trochę mi uciekał, ale już jest – inne projekty na głowie, a i cały czas poznaje/testuje ich system zarządzania „kropelkami”… Na razie poza kilkoma „niespodziankami” (jak choćby IP serwera rozpoznawane przez Google jako irańskie – ma to swoje konsekwencje… ;-)) całość wydaje się sympatyczna – głównie dzięki kilku rzadziej spotykanym opcją…

Ale o tym niebawem… A w międzyczasie sami możecie przetestować usługęmoże jeszcze działa też kod bonusowy (10 $ co starczy nawet na 2 miesiące ciągłej pracy serwera)

Wyprawa testowa do DigitalOcean…

…jak widać się udała… Od kilku dni strona działa na ich „kropelce” (droplet) i wg statystyk i raportów wszystko działa prawidłowo…

Czy jest szybciej? Wydaje mi się, że tak… Ale z racji tego, że i tak ruch idzie m.in. przez CloudFlare to ciężko to jednoznacznie określić… Wszelkie „testery szybkości ładowania strony” też różnie pokazują…

Na pewno – patrząc na statystyki serwera – jest jeszcze zapas mocy, przynajmniej jeśli chodzi o CPU…

Na pewno wąskim gardłem bywa 512 MB pamięci RAM, co przy kilkudziesięciu tysiącach UU dziennie (2-3 spore strony na WP + kilka(naście) stron/skryptów PHP) w godzinach szczytu potrafi skutecznie zagospodarować praktycznie cały dostępny RAM – choć z doświadczenia wiem, że jak dać 512 MB więcej to system też sobie z ich konsumpcją poradzi:

Uspakajam – na wykresie nie jest jakiś mały blog z kilkoma użytkownikami dziennie, ale 3 spore serwisy na WordPress’ie + kilka(naście) stron/skryptów PHP ilości odsłon liczonej w dziesiątkach tysięcy… :-)

VPS? Ale jak to ugryźć…

Na koniec mała uwaga – jeśli wcześniej nigdy nie korzystaliście z VPSa a tylko hostingu – a macie jakieś tam pojęcie o konfiguracji Apache (choćby z poradników dotyczących Raspberry Pi – które można śmiało zastosować właśnie przy konfiguracji VPSa) warto przetestować/spróbować…

Do dyspozycji macie „gołe” dystrybucje, jak i już wstępnie przygotowane obrazy gotowe do pracy, czy to LAMP (Linux, Apache, MariaDB/MySQL, PHP (Python, Perl)) czy WordPress

Zwłaszcza, jeśli jeszcze działa kod na „gratisowe 10$” ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie