Choć mój podstawowy serwer VPS znajduje się od lat w Hitme.pl, to cały czas korzystam m.in. z usług DigitalOcean, gdzie chętnie korzystam z opcji szybkiego stawiania tymczasowych serwerów VPS, pod konkretne, tymczasowe zadania. I tym sposobem, z racji tego, że jestem wśród ich klientów, mój adres e-mail wyciekł. Znowu. Z tym że „znowu” nie dotyczy DigitalOcean, a samego adresu, który już z 2 czy 3 razy pojawił się w różnych wyciekach.
Przypadek ten jest ciekawy o tyle, że dobrze pokazuje to, co tłumaczę nie tylko znajomym, ale i klientom – nie ma znaczenia, jak dobre są zabezpieczenia kluczowych elementów np. infrastruktury IT, jeśli gdzieś z boku jest otwarta i niepilnowana furtka. Bo choć wyciekł mój adres e-mail używany w DigitalOcean, to wyciekł on w ramach ataku na usługę Mailchimp, z której DigitalOcean korzysta. Tym samym, choć od lat nie korzystam z Mailchimpa, to dotknął mnie (kolejny udany) atak na ich infrastrukturę…
- DJI Lito 1 i DJI Lito X1, czyli nowa seria dronów Mini, ale raczej nie zamiast Mini Pro - 1970-01-01
- Zmiana „w locie” poziomu logowania w ESPHome za pomocą komponentu „select” (nie tylko z poziomu Home Assistant) - 1970-01-01
- Gdy chcesz wkleić hasło wygenerowane przez menedżer haseł, ale w KSeF uznali, że wygodniej i bezpieczniej będzie, jak je wpiszesz ręcznie - 1970-01-01





