Choć z usługi Revolut korzystam od dawna, to jednak cały czas nie udało mi się napisać na jej temat artykułu. I choć banki jakby coś zrozumiały, i coraz śmialej wdrażają karty multiwalutowe (wielowalutowe), to przy płatnościach walutowych cały czas chętnie korzystam z Revoluta. Może trochę z przyzwyczajenia (premia wynikająca z pierwszeństwa), a może trochę ze względu na aplikację i ciągły rozwój (co ważne, bo z usługi korzysta się właśnie przez aplikację w telefonie). W każdym razie 4 lata usługi (globalnie) właśnie mijają i z tego powodu kolejny już raz można otrzymać kartę za darmo…
Bezpłatna karta Revolut z okazji 4. urodzin usługi
Nie jest to jakaś niesamowita promocja, bo brytyjski fintech co jakiś czas tego typu promocje organizuje, ale jeśli ktoś akurat chciałby skorzystać, to na pewno jest to dobry moment, by założyć konto. Nie tylko z powodu bezpłatnej karty, bo gdzieś mi się obiło, że w ramach bonusu kilka złotówek (dyszka) od razu wpadnie na konto.
Tak więc nie dość, że dyszka w kieszeni zostanie za kartę, to jeszcze druga dyszka ma szansę wpaść na konto. A co dwie dyszki to nie jedna. Jak cebula to cebula… ;-)


- Wtyczka BackWPup w wersji 5.x to doskonały przykład, jak wylać dziecko z kąpielą i z relatywnie świetnego narzędzia zrobić właściwie bezwartościowego gniota - 1970-01-01
- Testowy przelew w Bitcoinach z najniższą prowizją, czyli krótka historia o tym, jak zamroziłem BTC na (ponad) rok - 1970-01-01
- Nowy system kopii zapasowych w Home Assistant 2025.1 to zapewne krok w dobrym kierunku, ale zdecydowanie przedwczesny - 1970-01-01