PW1944: Cześć i chała bochaterom Powstania Warszawskiego

Kategoria: Finanse

Ochrona kupujących w AliExpress jest dobra, przynajmniej do momentu, gdy problemem są nieprzychodzące przesyłki

Nie jest tajemnicą, zwłaszcza dla mojego listonosza, że od lat AliExpress to sklep (internetowy), w którym robię naprawdę dużo zakupów. Zazwyczaj wszystko jest OK, a nawet jak się zdarzy, że jakaś przesyłka nie dotrze, to w ramach ochrony kupujących dość łatwo uzyskać zwrot. Ale to są operacje standardowe. Inaczej sytuacja wygląda, gdy zdarzy się coś mniej standardowego (niż przesyłka, która niedotarta). Wtedy próba jakiegokolwiek kontaktu z kimś, kto faktycznie może i zarazem zechce pomóc, jest – jak mi się zdaje – niezłym wyczynem, często z góry skazanym na niepowodzenie.

WTF, czyli narzekasz na prowizje w Allegro czy na Pyszne.pl, a u siebie, w swoim sklepie sprzedajesz (jeszcze) drożej

Wczoraj kupowałem pewną rzecz (nieważne jaką ;-)) u pewnego sprzedawcy (nieważne jakiego) na Allegro. A z racji tego, że prawidłowo rozwiązałem zagadkę zastawioną tam przez sprzedającego, a „ukrytą” przed Allegro, że ów sprzedający ma również sklep internetowy, to standardowo uznałem, że poszukam tego produktu w jego sklepie, bo może – z racji tego, że nie musi płacić prowizji Allegro – produkt będzie taniej. I niestety kolejny raz się rozczarowałem…

Google zapowiada „opłatę do faktur lub wyciągów za reklamy” ze względu na podatek od usług cyfrowych w Hiszpanii i Francji

Dostałem wczoraj e-mail od Google, a konkretnie od Google Payments, że „od 1 maja 2021 r. Google zacznie pobierać nowe opłaty za reklamy wyświetlane we Francji i Hiszpanii”. Pomijając już fakt, że od lat nie wyświetlam reklam w ramach Google Ads (dawniej Google AdWords), to w życiu nie zdarzyło mi się wyświetlać reklam we Francji czy Hiszpanii, a tym samym aż ciśnie się na usta „a co mnie to interesuje?!?” (delikatnie to ujmując ;-)).

Zakupy w sklepie WP Desk z fakturą z polskiej firmy, czyli bez certyfikatu rezydencji podatkowej, ale za to z podatkiem VAT

Kilka dni temu na blogu WP Desk trafiłem na informację, że… „WP Desk wraca do Polski”. Mogłoby to się wydawać dziwne, bo w końcu w Polsce cały czas działają, wtyczki do WordPressa sprzedają, ale jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o… A w tym przypadku chodzi o to, że „po ponad pięciu latach prowadzenia firmy wyłącznie w Wielkiej Brytanii, zdecydowaliśmy, że polską część naszego biznesu chcemy prowadzić w ramach polskiej spółki”. I tak od końca lutego w sklepie WP Desk kupimy wtyczki od WP Desk sp. z o.o., a nie od Inspire Labs Ltd.

Mały ZUS Plus w 2021, czyli szansa na mniejsze składki ZUS dla prowadzących działalność gospodarczą w 2021

Czy nam się to podoba, czy nie. Czy chcemy, czy nie. Czy wierzymy w solidarność pokoleń w tym zakresie, czy nie. Czy też w to, że w ZUS odkładamy środki na swoją emeryturę, by na stare lata zwiedzać świat na jachcie… To ZUS trzeba płacić. W przypadku osób pracujących na etacie jest to bardziej zakamuflowane, bo raczej umawiamy się z pracodawcą na pensję netto. W przypadku osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą jest to już zdecydowanie wyraźniejszy „przykry obowiązek”, bo nawet jak z kontrahentami umawiamy się na kwoty netto, by uwzględnić podatki, to ZUS i tak będzie bonusem, i to czasem dość dotkliwym, bo w standardzie taka przyjemność kosztuje ~1 500 zł miesięcznie. Przynajmniej w standardzie…

Wycena produktów cyfrowych w oparciu o kwotę, jaką chcemy uzyskać ze sprzedaży (ile sztuk i w jakiej cenie, by uzyskać 100k)

W tym roku Święta Bożego Narodzenia wyglądały u mnie inaczej niż zwykle. Ale niekoniecznie z tego samego powodu co chyba dla większości ludzi na świecie, czyli koronawirusa. Po prostu zmieniłem dość radykalnie (ale bez przesady ;-)) miejsce zamieszkania. Prawdopodobnie nowy rok przywitam również mniej typowo niż zwykle, choć tutaj już pewnie będą „mniej oryginalny”, i koronawirus będzie miał znaczenie. Ale inaczej, nie oznacza, że nie było okazji – w takiej czy innej formie – pogadać ze znajomymi. Nie tylko o kończącym się 2020, ale i nadchodzącym 2021, a więc – co chyba jest standardem – były zarówno podsumowania, jak i plany. I to nie tylko te osobiste, ale i biznesowe. A jak już wywołałem (temat, by nie było ;-)) koronawirusa, to nie można nie zauważyć, że 2020 jest również rokiem wręcz masowego przenoszenia biznesu do internetu, i to chyba na skale, jakiej jeszcze rok temu nikt się nie spodziewał, a i pewnie w 2021 to zjawisko się utrzyma…

Ponowienie płatności w WooCommerce i PayU, czyli „niefortunny status zamówienia” (wstrzymane (oczekuje na płatność))

Niedawno otrzymałem chyba dość ciekawe zgłoszenie/zapytanie dotyczące sklepu internetowego. Sklepu, jakich wiele, a może nawet bardzo wiele, czyli WordPress i WooCommerce. Sklepu, w którym, jak to w wielu innych, a może i większości, płatność jest realizowana za pomocą jednego z systemów tzw. szybkich płatności, a konkretnie PayU. I wszystko działało pozornie prawidłowo. Dostałem jednak zapytanie, czy nie można by wyjść naprzeciw klientowi, który z jakiegoś powodu nie mógł (prawidłowo) dokończyć płatności, i umożliwić ponowienie płatności, bez potrzeby składania ponownego zamówienia. Brzmi logicznie, i wydawało mi się, że co jak co, ale w  WooCommerce to tak działa…

Sprzedaż kursów internetowych utworzonych z wykorzystaniem wtyczki Tutor LMS za pośrednictwem sklepu na WooCommerce

Odezwał się dzisiaj do mnie koleżanka, której jakiś czas temu „doradzałem” przy tworzeniu platformy kursowej na WordPressie. Kursy – przynajmniej na początku – były oferowane bezpłatnie (za zapis do newslettera ;-)), więc teoretycznie mogliśmy skorzystać z dowolnej platformy LMS, bo w większości przypadków to właśnie sprzedaż wymaga wersji płatnej.  Koleżanka zdecydowała się wtedy – za moją radą – na Tutor LMS, bo choć na początku kursy miały być bezpłatne, to zawsze była szansa, że z czasem pojawią się również płatne, a w przypadku wtyczki Tutor LMS integracja z WooCommerce, a więc sprzedaż kursów, jest dostępna również w bezpłatnej wersji. I jak się okazało, była to dobra decyzja, bo dostałem dziś „zlecenie” na instalacje i konfigurację wtyczki WooCommerce, oraz integrację z Tutor LMS, tak by można było zacząć sprzedawać kursy.

Nest Bank zmienia niektóre opłaty, ale usługi podstawowe (konto, karta, przelewy) zostają bezpłatne bezwarunkowo

W opublikowanym przed weekendem artykule o nadchodzących podwyżkach w mBanku wspomniałem, że podwyżki nadciągają również w drugim banku, z którego usług korzystam, czyli w Nest Banku. Z napisaniem artykułu na ten temat czekał na oficjalną wiadomość od banku, a ta właśnie wczoraj przyszła („zmiana niektórych opłat związanych z obsługą rachunków i kart”), tak więc można już coś więcej o tym napisać…

mBank podwyższa opłaty i prowizje, m.in. za transakcje związane z hazardem oraz… brak korzystania z aplikacji mobilnej banku

Wprawdzie mBank nie każe mi znowu wyp*****lać, przynajmniej nie (aż tak) wprost, ale tak jakby się stara, przynajmniej jeśli o mnie – i moje odczucia – chodzi. Tym razem jednak nie wchodzi w kolejne światopoglądowe „przepychanki”, bo – niczym rasowy bank – podnosi opłaty i prowizje „za niektóre produkty i usługi”. No cóż, ponownie nie będę wypominał „rodzica” (ComerzBank), a tym samym dopytywał, czy faktycznie podwyżki mają (bezpośredni) związek z tym, że „w 2020 r. Rada Polityki Pieniężnej trzykrotnie obniżyła stopy procentowe”. Faktem jest, że nadciągają podwyżki…

Dostałem „ofertę współpracy nie do odrzucenia”, czyli mam zapłacić 1300 USD albo „zostanę gwiazdą internetu”, i to z filmem „jak robię sobie dobrze” ;-)

Zajęcia zdalne, to dzieci od razu mają nadmiar wolnego czasu, którego – przynajmniej w niektórych przypadkach – nie jest w stanie już zagospodarować nawet YouTube czy TikTok z całą patologią dla młodzieży” czającą się tam… Więc być może niektórzy wyciągają klawiatury i zamiast „dawać donejty na patusy” postanawiają spróbować coś zarobić (;-)). I choć nie jest to nic nowego, bo pisałem o tym choćby w 2018 roku, w artykule „mam dla ciebie złe wieści – Twój adres e-mail został naruszony, czyli kolejny script kiddie w akcji”, to patrząc po katalogach SPAM na moich „testowych skrzynkach e-mail”, obecnie trwa jakaś większa „kompania marketingowa”, z małymi modyfikacjami do „aktualnej sytuacji”. Wprawdzie jeszcze bez odwołania do symboliki mogącej kojarzyć się z nazizmem, ale jest i TikTok, jest i Covid-19…

Drogi mBanku, choć za promocję tzw. „strajku kobiet” nie będę cię straszył tym, że odejdę, to mam prośbę – nie idź tą drogą

Nie będę „straszył” cię drogi – czasem wręcz dosłownie – mBanku tym, że odejdę od ciebie, bo choć moje główne finanse są już od dawna gdzie indziej, to jednak „karta kredytowa na zawsze i bez warunków za darmo” u was zostaje (przynajmniej do momentu, aż nie wypowiecie jednostronnie tej promocji). Nie będę również wypominał ci „rodzica” (ComerzBank), czy też „podobieństwa” używanej symboliki do…, choć są tacy, co zapewne i to zrobią… Ale muszę przyznać, że „średnio” podoba mi się twoje zaangażowanie po jednej ze stron sporu nie tyle ideologicznego, ile politycznego. I to takiego, gdzie chyba już widać, że coraz mniej chodzi o kobiety (pomijając już nawet pierwotny (bez)sens tych protestów, wynikający chyba w dużej mierze z braku zrozumienia prawa, czy wręcz manipulacji), a coraz bardziej właśnie o politykę. I o ile nachalne promowanie WOŚP przełknąłem – jak co roku – bez słowa, to w tym przypadku chyba poszliście o krok za daleko.

Revolut Bank dostępny już (dla pierwszych klientów) w Polsce, czyli większe bezpieczeństwo zdeponowanych w ramach usługi środków

Podczas uruchamiania aplikacji Revolut, by doładować konto kolejną porcją dolarów na zakupy w To Øl, a konkretnie na To Ølekalender 2020 (kalendarz „adwentowy” z 24 piwkami) pojawiła mi się propozycja przejścia z Revolut Payments do Revolut Bank, czyli z podmiotu działającego na podstawie licencji pieniądza elektronicznego, do podmiotu z licencją bankową. Długo się nie zastanawiałem, bo minusów raczej żadnych, a plusy są, i to dość istotne, zwłaszcza przy większej kwocie środków na koncie…

Aruba Cloud „zaktualizowała ceny” moich promocyjnych VPSów, a tym samym (w końcu) rozstania nadszedł czas

Kilka lat temu, pewnie gdzieś w okolicach końcówki 2017 roku zakupiłem (wydzierżawiłem) w Aruba Cloud 3 małe (najmniejsze, jakie mają w ofercie) serwery VPS w promocyjnej cenie 4 zł netto miesięcznie. Serwery parametrami mniej niż średnie, panel zarządzania to – w mojej opinii – jakaś pomyłka, do tego od czasu do czasu musiałem pisać do BOKu, że coś nie tak z usługami (zazwyczaj globalnie, nie per serwer), tak jakby ich systemy monitorowania same tego nie wyłapywały. Ale 4 zł (netto) za serwer, czyli 12 zł (netto) miesięcznie z 3 serwery to nie lada gratka do wszelkiej maści wdrożeń testowych…

Revolut wprowadził dostęp do konta z przeglądarki, i choć na razie to tylko podstawy, to mam nadzieje, że na tym się nie skończy

Z usługi Revolut korzystam od… nawet nie wiem od kiedy, ale  prawdopodobnie od samego początku, gdy było to możliwe. I o ile cenię sobie to, że wszystko mogę zrobić z poziomu aplikacji mobilnej, to czasem brakowało mi możliwości zalogowania się do usługi również z poziomu przeglądarki na komputerze. Nieprzypadkowo napisałem „brakowało” zamiast „brakuje”, bo od niedawna Revolut dostępny jest również z poziomu przeglądarki. Przynajmniej w podstawowym zakresie…

Bezpłatny webinar z możliwością zakupu certyfikatu uczestnictwa, czyli dobry pomysł na monetyzację darmowego wydarzenia

Tak się zastanawiałem, czy dawać to jako newslog, ze względu na spodziewaną niewielką objętość tekstu, ale uznałem, że jednak dodam „trochę wody”, niczym typowy technopudelek i będzie z tego (normalny) artykuł. Zwłaszcza że tych ostatnio nie ma (za dużo), i jeszcze przynajmniej przez kilka dni nie będzie. Trzeba mieć priorytety, a obecnie moje są zupełnie poza internetem. Ale to, co sprawiło, że w ogóle postanowiłem o tym napisać, zrobiło na koledze na tyle duże wrażenie, że uznałem, że zasługuje na pełnoprawny artykuł.

Teraz w Revolut wirtualna karta ze zmiennym numerem bezpłatna dla wszystkich, w tym również użytkowników planu standardowego

Z konta i kart Revolut korzystam głównie do płatności w obcej walucie (i gdy nie potrzebuję faktury VAT), bo choć banki stopniowo jakby redukują spread (różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna, np. waluty), to nadal przy większych płatnościach różnice potrafią być odczuwalne. Zwłaszcza w bardziej „egzotycznych” walutach, takich jak np. korona duńska (DKK). Ale po znajomych widzę, że często korzystają z kart typu Revolut nawet to płatności w złotówkach, głównie by podnieść bezpieczeństwo przy płatnościach internetowych. I choć moim zdaniem tutaj w większości chargeback wystarczy, to na pewno takie działanie nie zaszkodzi. Teraz – m.in. z powodu koronawirusa (SARS-CoV-2/Covid-19) – Revolut umożliwia aktywację wirtualnych kart ze zmiennym numerem.

Płatności Lidl Pay w aplikacji Lidl Plus, czyli jedno skanowanie kodu QR dla zniżek i płatności

W normalnych warunkach o debiucie Lidl Pay napisałbym co najmniej kilka dni temu, zaraz po pierwszym teście „na żywo”. Jednak z powodu koronawirusa (SARS-CoV-2/Covid-19) moja aktywność zakupowa – przynajmniej jeśli chodzi o zakupy inne niż internetowe – znacznei spadła. Ale w końcu nadszedł ten moment, że mogłem „na własnej skórze” przetestować działanie funkcji Lidl Pay w praktyce…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest