Cieszy mnie, że coraz więcej, również starszych ludzi korzysta z internetu, i to już nie tylko do Skype czy Allegro, ale coraz częściej angażują się w życie społeczne na różnych portalach społecznościowych – choć tutaj najszybciej wychodzą braki w przygotowaniu. Dlatego dziś, specjalnie dla byłego senatora, Józefa Piniora – krótki poradnik banowania na Twitterze, bo z tego co widzę, jest to ostatnio jego specjalność, a nie wychodzi mu to najlepiej…

Jak banować na Twitterze

Banowanie to nic innego jak blokowanie, ale wywodzi się z „dawnych czasów internetu”, i w skrócie określa/pisze się najczęściej „ban”. Zazwyczaj stosuje się w sytuacji, gdy jakaś osoba narazi się nam, czy też administracji jakiegoś forum, czy serwisu internetowego, i za karę otrzymuje bana, przez co nie może więcej zaglądać na forum, czy też – jak ma to miejsce w przypadku Twittera – czytać naszych Tweetów.

Po historii wypowiedzi byłego senatora widzę, że zdaje się, że ban – przynajmniej ostatnio – to jego ulubione słowo:

Natomiast z dostępnych konwersacji wynika, że nie bardzo mu to wychodzi – bo osoby „zbanowane” nadal mają dostęp do jego konta, co prowadzi do wielu zabawnych wymian wypowiedzi z byłem senatorem.

Może Twitter powinien wprowadzić opcję, że jak napiszemy wiadomość składającą się nazw użytkowników i dodamy wyraz „ban”, to wymienione w tej wiadomości osoby są od razu blokowane? Nawet mam pomysł, jak taka opcja mogłaby nazywać się w ustawieniach… ;-)

Ale tym co mnie skłoniło do napisania tego „mini poradnika”, to próba zablokowania… hashtaga:

Przyznam, że było to na tyle oryginalne, że w zalewie tych wszystkich „użytkownik/użytkownicy ban” zwróciło moją uwagę, i w przeciwieństwie do licznej grupy „nienawistników” zamiast śmiać się, postanowiłem działać – i właśnie stąd pomysł na ten poradnik.

Tak więc jeśli chcemy zablokować dowolnego użytkownika Twittera, bo nam się np. nie podoba to co pisze, to należy kliknąć na symbol opcji (koło zębate) znajdujące się między nazwą użytkownika a przyciskiem „obserwuj” i wybrać „zablokuj @nazwa_użytkownika”, np. w tym przypadku „zablokuj @JozefPinior”:

 

I nie, hashtaga (hasztaga), czyli „tego czegoś” zaczynającego się od znaku # zbanować się nie da, ale można nie obserwować/czytać – tylko tyle, i aż tyle…

[Aktualizacja 2017.01.14]

Kolejna próba edukacji

Starałem się, ale na razie wygląda na to, że były senator w ferworze banowania każdego i wszystkiego nie ma czasu na nic, poza ew. wrzucaniem głupich obrazków, np. „buraka, co myśli, że jest sokiem” (tak, to ponoć oficjalne i prawdziwe konto byłego senatora RP), więc postanowiłem ponowić próbę dotarcia z poradnikiem – tym razem bezpośrednio, nawet jeśli miałoby to oznaczać bana:

Problem smogu rozwiązany

Choć należy docenić starania byłego senatora w walce ze smogiem – nie sądzę, by przyniosło to skutek, ale liczą się przecież chęci:

Blokada (ban) Twittera

Żarty żartami, chęci chęciami, ale robi się niebezpiecznie, gdy tak wpływowa – jeszcze, zwłaszcza na Dolnym Śląsku – postać bierze się za blokowanie Twittera:

Pal licho to, że nie będziecie mogli korzystać z naszego profilu na Twitterze, pal licho, że nie będę mógł korzystać z tego serwisu jako źródła wiadomości – często najszybszego, i najdokładniejszego… No ale gdzie wtedy p. Józef będzie banował? ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Pomogłem? To może postawisz mi wirtualną kawę?
LUTy dla D-Cinelike (DJI Mini 3 Pro, DJI Avata, OSMO Pocket) od MiniFly
Wdrożenie Omnibusa w sklepie na WooCommerce
Jak (legalnie) latać dronem w Kategorii Otwartej
Patryk