W niedzielę, na zakończenie (długiego) weekendu spotkała mnie niespodzianka, i moja podstawowa przeglądarka, czyli Firefox, sprawiła mi psikusa, wyłączając wszystkie używane przeze mnie rozszerzenia. Krótkie wyszukiwanie w internecie pokazało, że to jakiś pojedynczy problem na moim komputerze, ale globalny błąd, który przy okazji aktualizacji przeglądarki do wersji 66.0.3 wyłączył rozszerzenia wszystkim. Przyznam, że w momencie, gdy Google ze swoją przeglądarką Chrome szykuje się chyba do dobicia „liska”, taka wpadka może tylko ten proces przyspieszyć…

Problem z rozszerzeniami w Firefox 66.0.3

Jak to w takich sytuacjach bywa, w internecie zaroiło się od różnych sposób „naprawy” – zaczynając od sensownych i nawet w pewnym sensie działających, a kończąc na takich, które miały chyba tylko i wyłączenie nabić odsłony na stronie. Bo o ile brak wtyczki blokującej reklamy był dla mnie relatywnie mało odczuwalny (i tak nie wchodziłem na „problematyczne strony” w tym okresie), to np. brak menedżera haseł był już dużo bardziej dokuczliwy.

Dodatek (…) nic mógł zostać zweryfikowany do użytku w programie Firefox i został wyłączony.

Problem pojawił się w przeglądarce Firefox wraz z aktualizacją do wersji 66.0.3, i już ostał naprawiony – wystarczy zaktualizować przeglądarkę do najnowszej wersji, czyli aktualnie 66.0.4 (na komputerze i w telefonie).

Dlatego, jeśli u Was nadal problem występuje (a wiem, że tak może być, bo dosłownie kilka minut temu pisał do mnie w tej sprawie znajomy), to, zamiast szukać „alternatywnych sposobów rozwiązania problemu”, po prostu sprawdźcie, czy macie najnowszą wersję przeglądarki.

Więcej informacji o samym „incydencie” znajdziecie na blogu Mozilli…

(!) Zgłoś błąd na stronie

Patryk

CEO Webinsider.pl, a do tego CTO, CIO, CFO, CMO, CSO, COO i CRO ;-)
Pasjonat nowych technologii - od sprzętu po oprogramowanie, od serwerów po smartfony i rozwiązania IoT. Potencjalnie kiepski bloger, bo nie robi zdjęć "talerza" zanim zacznie jeść.

Dumny przyjaciel swoich psów :-)