Kategoria: Programy

Tożsamość w Obwodowej Komisji Wyborczej potwierdzisz telefonem, dzięki aplikacji mObywatel (mTożsamość)

W najbliższą niedzielę odbędą się w Polsce Wybory do Parlamentu Europejskiego. Niezależnie od tego, na kogo będziecie głosować, warto pójść (choćby po to, by móc później narzekać, na swoich wybranków ;-)). Ale nie o polityce będzie, bo choć to temat zazwyczaj nośny i wzbudzający duże emocje, to… nie tym razem. Będzie o technologii, bo to chyba pierwsze wybory Polsce, gdzie do obwodowej komisji wyborczej możemy udać się bez fizycznych dokumentów, tylko z telefonem…

Jeśli (nadal) nie działają Ci rozszerzenia w Firefox, to rozwiązaniem tego problemu będzie… aktualizacja

W niedzielę, na zakończenie (długiego) weekendu spotkała mnie niespodzianka, i moja podstawowa przeglądarka, czyli Firefox, sprawiła mi psikusa, wyłączając wszystkie używane przeze mnie rozszerzenia. Krótkie wyszukiwanie w internecie pokazało, że to jakiś pojedynczy problem na moim komputerze, ale globalny błąd, który przy okazji aktualizacji przeglądarki do wersji 66.0.3 wyłączył rozszerzenia wszystkim. Przyznam, że w momencie, gdy Google ze swoją przeglądarką Chrome szykuje się chyba do dobicia „liska”, taka wpadka może tylko ten proces przyspieszyć…

Koniec programu partnerskiego wFirma, czyli zniżka dla czytelników na księgowość internetową tylko do 31 maja 2019

Z księgowości internetowej w serwisie wFirma korzystam od prawie 10 lat, w tym czasie usługę polecałem niejednokrotnie, również na łamach serwisu Webinsider.pl (w różnych artykułach, czy też w ramach reklam wewnętrznych). Obok samej księgowości korzystam również z ich programu partnerskiego, dzięki czemu m.in. mogę od kilku lat oferować zniżkę na usługę dla naszych czytelników – 80% zniżki na pierwszy rok. Jednak powoli zbliżamy się nie tylko do końca tej promocji, ale ogólnie programu partnerskiego wFirma.

Envato Elements Flash Sale, czyli zniżka 40% na usługę w wariancie z płatnością miesięczną

O jakiegoś czasu jestem użytkownikiem (subskrybentem) usługi Envato Elements, skąd mogę pobierać przeróżnej maści dobra cyfrowe (grafiki, zdjęcia, fonty, muzykę, efekty dźwiękowe, wideo, prezentacje, wtyczki, motywy i szablony…) na potrzeby swoich projektów, jak i projektów realizowanych dla moich klientów. Za usługę zdecydowałem się zapłacić z góry za cały rok, bo w takim wariancie wychodzi taniej, niż przy płatności realizowanej co miesiąc, a wiedziałem, że raczej będę korzystał. Aktualnie trwa promocja, dzięki której można skorzystać z usługi w wariancie płatności miesięcznej z 40% rabatem, a więc wychodzi minimalnie drożej niż przy płatności rocznej.

Transkrypcja na żywo i wzmacniacz dźwięku, to dwie aplikacje od Google wspomagające osoby głuche i niedosłyszące

Google zaprezentowało dwie aplikację, które mają pomóc osobom głuchym lub niedosłyszących. Niby nic nowego, bo od dawna w systemie Android (ale i nie tylko) znajdują się różne opcje/aplikacje wspomagające osoby słabiej widzące czy słyszące. Do tego nawet zwykła prawie każda klawiatura ma opcje zamiany tekstu na mowę. W tym przypadku jednak mowa o aplikacjach przygotowanych, by nie tylko wspomagać osoby głuche i niekołyszące, ale zaprojektowanych tak, by robić to (bardzo) dobrze. I to w odniesieniu do codziennego życia, a nie nie (tylko) obsługi telefonu.

Aplikacja YouTube Vanced, czyli prosty sposób na odtwarzanie na telefonie (i tablecie) z Androidem filmów z YouTube w tle

Przy okazji spotkania z koleżanką pojawił się temat aplikacji na Androida, i tego, że nie da się słuchać muzyki na YouTube przy wyłączonym ekranie. I tak z jednej strony musiałem przyznać jej rację, bo faktycznie standardowa aplikacja, bez płatnej subskrypcji YouTube Red czy YouTube Premium tego nie umożliwia (ponoć ma się to jakoś niebawem zmienić, tyle tylko, że… nie będzie dotyczyć muzyki ;-P). Ale to nie znaczy, że się nie da. I to bez roota na telefonie…

News Feed Eradicator for Facebook, czyli prosty sposób na pozbycie się „niepotrzebnych rozpraszaczy” z Facebooka

Choć mam konto na Facebooku, to można chyba przyjąć, że nie korzystam z tego serwisu. Przynajmniej nie w klasycznej „użytkownikowej” formie. Głównie publikuję informacje o nowych artykułach i od czasu do czasu puszczę jakąś reklamę, do mas, które życie tam marnują. To oznacza, że nie mam żadnych znajomych (na Facebooku), nikogo nie obserwuje (być może nawet nie tylko na Facebooku, chyba że moje zwierzęta ;-)), ani nie należę do żadnych grup. Tak więc nie licząc SPAMu od samego Facebooku (możesz znać…), to mój news feed wygląda idealnie – pusto i nudno, czyli nic mnie nie odciąga (przynajmniej na Facebooku) od tego, co faktycznie mam tam zrobić (opublikować informacje o nowym artykule lub puścić reklamę). Ale wiem, że nie każdy ma tak dobrze. Na szczęście można temu łatwo zaradzić…

Google testuje grupowanie kart w przeglądarce Chrome (na razie tylko w wersji testowej Canary)

Dawno, dawno temu, wprawdzie smoków nie było, ale w przeglądarce Firefox znajdowała się funkcjonalność pozwalająca na grupowanie kart. Była, bo mniej więcej 3 lat temu została ta opcja z przeglądarki wyeliminowana (mamy w zamian karty w oddzielnych procesach). A tymczasem w najnowsze odsłonie przeglądarki Google Chrome (na razie w wersji testowej, czyli Chrome Canary) pojawiła się opcja, pozwalająca właśnie na grupowanie kart. Oczywiście nie jest to coś niesamowitego, po poza Firefoksem (przynajmniej kiedyś), są na rynku przeglądarki, które taką opcję oferują standardowo, bez potrzeby instalowania dodatkowych wtyczek (chyba Opera). Ale tu mamy powrót funkcji znanej z niegdysiejszego króla przeglądarek (Firefox) u obecnego króla, czyli Chrome…

Asystent Google po polsku wylądował (na razie tylko) na telefonach, czyli wiele szumu i… kapiszon

No i stało się, z 2 dni temu na moim telefonie wylądował Asystent Google obsługujący język polski. I jeśli przed oficjalnym startem usługi w naszym kraju myślałem, że w RSSach mam za dużo informacji w stylu „kiedy Asystent Google w końcu po polsku”, to przyznam, że w dniu jego oficjalnej premiery zmieniłem zdanie. Bo w porównaniu z tym, co zastałem w swoim czytników RSSów w dniu premiery, to było nic. I tak, 15 stycznia (dzień premiery) patrząc na morze wiadomości, jakie zalało mój czytnik (a mam w nim tylko mały wycinek wszystkich serwisów) miałem wrażenie, że w wielu „redakcjach” musieli się mocno w głowę uderzyć w pogoni za odsłonami. Bo wprawdzie Asystent Google po polsku faktycznie wystartował, ale…

Nozbe zastąpi lub uzupełni Todoist, czyli narzędzia do zarządzania projektami i zadaniami, z których korzystam

Nowy rok to chyba u prawie każdego jakieś przemyślenia, zmiany (albo przynajmniej takie plany ;-)). U mnie to samo, choć może bez celów typu „w tym roku…”, bo moim zdaniem do tego nie trzeba czekać do stycznia. Ale wykorzystałem okołoświąteczne spowolnienie na różne przemyślenia, w efekcie czego następują (lub nastąpiły, lub za chwilę nastąpią) różne zmiany, m.in. w narzędziach, z których na co dzień korzystam. I tak od kilku dni testuję usługę Nozbe, o której dużo już słyszałem, ale do tej pory jakoś nigdy sam nie korzystałem.

Masowe wstawianie znaków nowej linii (końca wiersza) w programie Notepad++ za pomocą funkcji „zamień”

Pomagałem dziś koledze z konwersją pliku PHP z licznymi warunkami „case” do prostej tabeli, tak by mógł tak uzyskane dane (warunek + URL akcji) zaimportować do wtyczki, którą uruchomił na swojej stronie (zarządzanie linkami wychodzącymi, np. partnerskimi). Wszystko ładnie się pozamieniało, poza jednym mały drobiazgiem – każda para (warunek i URL akcji) musiała być w oddzielnej linii, a te wyleciały przy hurtowym usuwaniu „białych znaków”.

GitHub w bezpłatnym planie (GitHub Free) z nielimitowanymi prywatnymi repozytoriami

W czerwcu 2018 napisałem artykuł o tym, że Microsoft przejmuje serwis GitHub, i przy tej okazji rozpętała się burza – burza w szklance wody. I wygląda na to, że mogłem mieć rację. Bo wprawdzie jakieś ruchy między serwisami tego typu były, ale nie wydaje mi się, by ktokolwiek poważny (rozsądny) akurat z tego powodu zmieniał GitHuba na jakikolwiek inny serwis. Wczoraj pojawiła się informacja o zmianach w darmowych kontach na GitHubie. I to zmianach zdecydowanie na lepsze…

Aktualizacja phpMyAdmin, czyli oprogramowania wspomagającego zarządzanie bazami danych

Choć często pracuje na bazie danych bezpośrednio z konsoli (np. import i eksport), to czasami korzystam z oprogramowania phpMyAdmin, które w pewnym sensie upraszcza codziennie operacje na bazach danych. Dziś pojawiła się wersja oznaczona 4.8.4, w której załatano 3 podatności. Pomyślałem, że przy tej okazji warto napisać jak dokonać aktualizacji phpMyAdmin do nowszej wersji.

Z serwerów DNS od CloudFlare (1.1.1.1 i 1.0.0.1) można już łatwo (s)korzystać na telefonach z systemem Android i iOS

Ma początku kwietnia (a konkretnie 1 kwietnia, czyli w prima aprilis) CloudFlare uruchomiło swoje serwery DNS, które dostępne są bezpłatnie dla każdego chętnego. Z racji tego, że na co dzień korzystam z CloudFlare czy to do zabezpieczania moich stron, czy jako serwisu DDNS (dynamiczny DNS), to od razu rozstałem się z serwerami DNS od Google (8.8.8.8 i 8.8.4.4), zastępując je serwerami CloudFlare (1.1.1.1 i 1.0.0.1). Nie dość, że szybciej, to jeszcze ponoć z większą prywatnością niż zapewne ma to miejsce w przypadku (każdej) usługi Google. Przynajmniej na routerze, bo w przypadku telefonu nie było to takie łatwe. Przynajmniej do niedawna…

Envato Elements właśnie stało się dla mnie usługą komplementarną, bo pojawiła się muzyka i efekty dźwiękowe

17 października opublikowałem artykuł o tym, że wykupiłem roczny dostęp do Envato Elements. Minął praktycznie równo miesiąc i nie dość, że nie zmieniłem zdania, to jeszcze wczoraj (a przynajmniej wczoraj zauważyłem) dostałem od nich wcześniejszy prezent mikołajkowy – w ramach usługi pojawiły się pliki audio…

Adobe Creative Cloud Cleaner (Adobe CC Cleaner) prawdopodobnie pomoże, gdy nie działa jakiś program Adobe

Napisała do mnie koleżanka, że coś Adobe After Effects CC jej się nie chce prawidłowo uruchomić. Działał, a teraz nie chce. Nie pomogła ponowna instalacja, a nawet dezinstalacja i ponowna instalacja tak programu, jak i całego pakietu Adobe. Restart komputera też robiła, przez co standardowe „uruchom ponownie komputer” od razu odpadło, a tekst w stylu „dziwne, u mnie działa” wydawał się w tym przypadku bez większego sensu. Na szczęście Adobe na takie sytuacje przygotowało specjalny program czyszczący, dzięki czemu nie trzeba od razy wywalać do góry nogami całego systemu operacyjnego.

Aplikacja Signal Desktop (Windows i Mac) z jawnym hasłem do zaszyfrowanej lokalnej bazy danych (SQLite)

Z racji tego, że korzystam z komunikatora Signal, kolega – który też z niego korzysta – podesłał mi link do artykułu, w którym opisana jest pewna „podatność” w desktopowej (Windows i Mac) komunikatora, która pozwala na relatywnie łatwe odczytanie zaszyfrowanej bazy danych, w której znajdują się m.in. odebrane i wysłane wiadomości. Nie zdziwiło mnie to, gdyż… sam jakiś czas temu, szukając pewnej informacji postanowiłem dobrać się do pliku SQLite wykorzystywanego przez aplikację Signal, i nie było to trudne…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest