Wszystko o Programy | Webinsider - Internet widziany od środka ™

Kategoria: Programy

Zmiana „w locie” poziomu logowania w ESPHome za pomocą komponentu „select” (nie tylko z poziomu Home Assistant)

Niedawno byłem u znajomego i przy okazji temat zszedł na Home Assistant oraz ESPHome. Od słowa do słowa wyszło, że gdzieś tam z czymś jest problem. Poprosiłem, by odpalił logi w ESPHome, co wydawało się oczywiste w tej sytuacji. Kolega więc dokonał  szybkiej zmiany w pliku YAML (zmiana poziomu logowania z WARN na DEBUG) pierwszego urządzenia z ESPHome i przystąpił do kompilacji zmienionego kodu, by następnie wgrać je do urządzenia, za pomocą mechanizmu OTA. Niby nic nadzwyczajnego, pewnie wiele osób tak robi, ale w tym momencie musiałem zadać pytanie: czemu tak sobie utrudnia życie?! Zwłaszcza że chyba każdy użytkownik ESPHome wie, że prędzej czy później, na każdym urządzeniu będzie trzeba zajrzeć w logi. Nawet jeśli ktoś nie aktualizuje… ;-)

Gdy chcesz wkleić hasło wygenerowane przez menedżer haseł, ale w KSeF uznali, że wygodniej i bezpieczniej będzie, jak je wpiszesz ręcznie

O KSeF, czyli Krajowym Systemie e-Faktur w wielu miejscach wielu napisało już wiele, więc choć miałem przygotowane materiały dotyczące właśnie KSeF, to patrząc na to, co się działo, postanowiłem temat odpuścić. KSeF oberwał chyba na wszystkie możliwe sposoby, nie tylko za samą ideę, która może nawet mieć pewien sens, ale – a nawet przede wszystkim – za sposób przygotowania i jego wprowadzenie, łącznie z blamażem zaraz po starcie. Ale nasza natura jest taka, że sobie pokrzyczymy, ponarzekamy, a potem się przyzwyczaimy. Nie mam wątpliwości, że z Krajowym Systemem e-Faktur będzie tak samo.  Natomiast postanowiłem z notatek wygrzebać jeden temat, który nie jest poruszany, a pokazuje, że tam ktoś na łeb chyba upadł…

DC-Unlocker, czyli prosty sposób na odblokowanie routera Huawei E5373 (MiFi Router), by działał bez baterii

Przyszedł moment, gdy musiałem w jednej ze zdalnych lokalizacji, gdzie mam „jakieś tam czujniki” dołożyć „jakieś systemy wizyjne” (kamery). Zrodziło to pewien problem, bo od dawna sieć komórkowa w technologii 3G jest wyłączana w kolejnych rejonach przez kolejnych operatorów. Nie wiem, czy wszyscy wszędzie już wyłączyli, ale na pewno od kilku miesięcy mój router 3G działający w tamtej lokalizacji w ramach sieci Orange pracuje w ramach 2G, a więc jeśli chodzi o przesył danych, to… jakieś „tekstowe” odczyty z sensorów są możliwe, nawet przez VPN, ale o czymś więcej, choćby wczytaniu panelu zarządzania routerem zapomnieć musiałem. Więc siłą rzeczy – kamer tym bardziej nie uciągnie….

Zaokrąglenie danych z sensorów ESPHome w powiadomieniach wysyłanych z Home Assistant

Jeden z moich znajomych jest głębokim… hm… wyznawcą zasady „jak działa, to nie ruszać”, choć na szczęście dość wybiórczym i są obszary, gdy rozsądku pokazuje więcej. Ostatnio jednak zdarzyło mu się zaktualizować Home Assistant i ESPHome pierwszy raz od prawie roku. Nie wiem, co sprawiło, że zdecydował się na ten heroiczny czyn, ale na pewno kilka rzeczy go zaskoczyło, kilka rzeczy musiał też skorygować/naprawić. Nie dlatego, że „aktualizacja zepsuła”, tylko po takim czasie oczywiste, że będzie dużo zmian, w tym również niekompatybilnych wstecz. Gdyby aktualizował regularnie, zaskoczenie byłoby mniejsze. A gdyby jeszcze czytał informacje o zmianach, to by zaskoczenia nie było pewnie w ogóle.

Ważne powiadomienia alarmowe na telefon w Home Assistant (np. wykrycie zalania, dymu, gazu, czy aktywacja alarmu)

Centralnym punktem zarządzania „moim domem” (choć nie tylko, bo dzięki Cloudflare czy Tailscale mam podpięte też zdalne lokalizacje) jest Home Assistant. No i oczywiście nie służy mi to tylko do monitorowania temperatury czy zapalania światełek… Z Home Assistant mam też zintegrowane różne czujniki, nawet takie „nie-inteligentne” (które stanowią istotny punkt bezpieczeństwa). Tak więc w Home Assistant mam różne automatyzacje i akcje, na różne zdarzenia również alarmowe – zalanie, dym, gaz, aktywacja alarmu. I jednym z istotnych elementów tego systemu, są powiadomienia, które muszą być skuteczne, w tym muszą mnie obudzić, nawet gdy jestem poza domem. A właściwie, to zwłaszcza wtedy…

Odblokowanie dostępu SSH jako użytkownik „root” w Home Assistant OS

Dziś do kolegi mogłem powiedzieć coś w stylu „a mówiłem, byś zawczasu się przygotował”. Bo tak się stało, że właśnie dziś coś mu się popsuło w Home Assistant OS (HAOS) i trochę trzeba było pokombinować. I to pomimo tego, że HAOS działa na maszynie wirtualnej (Proxmox), a więc teoretycznie mógłby w chwilę przywrócić kopię zapasową np. z nocy. Mógłby, ale pewnie jak wielu, o kopiach zapasowych myśli dopiero wtedy, gdy są potrzebne, a kopia w samym Home Assistant nie bardzo się przyda, gdy panel Home Assistant leży… Na szczęście udało się problem rozwiązać, bo dało się połączyć przez SSH jako root i znaleźć przyczynę. Ale wcześniej trzeba było aktywować dostęp na poziomie użytkownika „root”, bo to – podobnie jak automatyczne i regularne kopie zapasowe – kolega cały czas „jeszcze” miał tylko w planach… ;-)

W Home Assistant 2025.6 w końcu mamy przypisanie struktury menu bocznego (sidebar) do konta użytkownika, więc teraz pora jeszcze na kolory (motyw)

Niedawno opublikowałem artykuł o tym, jak to kwietniowa aktualizacja Home Assistant i/lub ESPHome (niepotrzebne skreślić) popsuła odtwarzacz mediów uruchomiony na ESP32 z komponentem I2S w Arduino, w kontekście komunikatów TTS. Od tego czasu minęło już kilka miesięcy i problem, jak występował, tak występuje i zaczynam mieć wątpliwości, czy kiedykolwiek się tym zajmą. W międzyczasie przeszedłem na ESP-IDF, bo tam wszystko działa, choć wymaga mocniejszego ESP32 (np. ESP32 S3 N16R8) i… dźwięk jest jakby dużo cichszy. Ale to, że sparzyłem się na tych aktualizacjach, nie znaczy, że zapisałem się do drużyny „nie aktualizuję, skoro działa, bo przestanie”. Wręcz przeciwnie. Bo jak już wielokrotnie pisałem – tak, aktualizacja potencjalnie może coś zepsuć, ale najczęściej jednak naprawia, a czasem dodaje też nowe funkcje.

Prosta zmiana kontenera uprzywilejowanego na nieuprzywilejowany i odwrotnie w Proxmox za pomocą (bezpłatnego) skryptu

Jakiś czas temu do hostowania m.in. serwera Home Assistant zastąpiłem Raspberry Pi 3B+ małym komputerem GMKtec G3. A że nowy sprzęt posiada sporą nadwyżkę mocy jak na moje potrzeby „inteligentnego domo”, to uznałem, że przeniosę na niego kilka innych usług. A skoro tak, to wygodniej będzie przejść na wirtualizację. Wybór padł na Promox, a wraz z tym wyborem pojawiło się sporo nowych tematów, z których duża część, to pomysły na kolejne artykuły. Jednym z tematów, jest zmiana typu kontenera LXC z uprzywilejowanego na nieuprzywilejowany, i odwrotnie…

Zawieszony odtwarzacz mediów ESPHome I2S w Home Assistant, czyli problem z przejściem w trym spoczynku po komunikacie TTS

Wprawdzie mamy już Home Assistant 2025.5.2, oraz ESPHome 2025.5, to ja chciałbym się wrócić gdzie do początku kwietnia, gdy pojawił się Home Assistant 2025.4 i ESPHome 2025.4, bo też i wtedy pojawił się dość poważny problem, przynajmniej w przypadku frameworka Arduino, który pomimo upływu już prawie 2 miesięcy i pojawienia się w międzyczasie kilku aktualizacji, nadal nie został naprawiony, a bardziej wygląda to jakby strony – drużyna Home Assistant i drużyna ESPHome – wzajemnie tego gorącego kartofla między sobą przerzucały.

Nowy system kopii zapasowych w Home Assistant 2025.1 to zapewne krok w dobrym kierunku, ale zdecydowanie przedwczesny

Na początku stycznia miał pojawić się prawie że rutynowy artykuł o zmianach w nowej odsłonie Home Assistant, czyli 2025.1.x, ale… Nie pojawił się. Tak samo, jak nie pojawiło się wiele innych artykułów, bo ostatni artykuł pojawił się prawie 2 miesiące temu (a nawet dokładnie równo dwa miesiące temu, jak nie liczyć artykułu sponsorowanego z początku grudnia 2024). Tak wyszło, ale mam nadzieję, że uda się wrócić do regularnych publikacji. Tak więc wracamy z artykułem o nowości w Home Assistant 2025.1, ale nie takim rutynowym. I to nie tylko dlatego, że skupię się w nim tylko na jednej nowości, jednej zmianie…

Rodzaje filmów promujących biznes: które są skuteczne teraz, a które nie?

Wideo jest ważnym narzędziem w arsenale marketingowym każdej firmy. Jeśli kilka lat temu wystarczał tekstowy lub graficzny content do przyciągania uwagi, dzisiaj wszystko się zmieniło. Filmy mają ogromny wpływ na publiczność, tworząc unikalne możliwości dla biznesu. Jednak nie wszystkie typy wideo są równie efektywne. Ważne jest, aby zrozumieć, które typy filmów działają na korzyść firmy, a które straciły na atrakcyjności. W tym artykule przyjrzymy się, które rodzaje wideo są teraz skuteczne, a które już nie przynoszą takich efektów jak kiedyś.

Home Assistant 2024.11, czyli „sekcje” domyślnym widokiem z opcją migracji, WebRTC oraz wirtualna kamera

Każdy, kto prześledzi moje tegoroczne artykuły o Home Assistant zapewne zauważy, że w tym roku numerem jeden, jeśli chodzi o rozwój tego oprogramowania, jest (nowy) widok „sekcje” i kolejne nowości, jakie się dookoła niego pojawiają. Ale to nie powinno dziwić, bo jednak większość obsługi Home Assistant, pewnie nie tylko w moim przypadku, to interakcje z panelami/kartami, a poprzedni domyślny (i w pewnym sensie jedyny) widok „kafelki” nie był najlepszy. Zwłaszcza przy bardziej złożonych widokach.

Pomijanie i drukowanie wybranych elementów na drukarce 3D Bambu Lab A1 Mini (i A1) za pomocą aplikacji Bambu Handy

Wpadł do mnie wczoraj kolega z pytaniem, czy mógłbym wydrukować mu kilka zatrzasków „do tapicerki”, bo już wszystko pozamykane, jego Ender „leży w częściach”, a jutro rusza w trasę i chciałby temat ogarnąć. A że przyszedł gotowy, bo zaopatrzony nie tylko „w coś do picia”, ale i link do pobrania pliku STL, to nie mogłem odmówić. Tak więc otworzyliśmy „po czymś chłodnym”, pobrałem plik STL, odpaliłem Bambu Studio, dodałem model i go powieliłem, zmieniliśmy kilka standardowych opcji i drukarka 3D zaczęła swoją magię.

ESPHome 2024.6.0, to m.in. istotne zmiany w mechanizmie OTA, HTTP Request, oraz obsłudze czujników temperatury Dallas DS18B20

Właśnie skończyłem aktualizować ESPHome do najnowszej wersji (2024.6.2), by następnie przystąpić do aktualizacji kolejnych urządzeń. Jednak w przypadku aktualizacji 2024.6.0 (lub nowszej) sprawa się odrobinę komplikuje, bo przy każdym urządzeniu muszę lekko przerobić kod. I to niezależnie od tego, z jakiego zestawu czujników w przypadku danego urządzenia korzystam. Bo zmiany dotycząc m.in. mechanizmu OTA, z którego korzystam właściwie na każdym urządzeniu działającym na ESPHome.

Pobieranie plików (audio) z serwisu tresci.online (Imker) za pomocą plików M3U8 i np. programu VLC

Odezwał się do mnie znajomy, który właśnie kupił AudioBooka, który dostępny jest tylko w formie online, na dedykowanej stronie internetowej, a chciałby móc go posłuchać bez również, gdy nie ma dostępu do internetu. Do tego jakieś rutynowe narzekanie, że to strona internetowa, a więc i wygoda średnia, no i skoro kupił, to chciałby mieć na stałe… On coś tam próbował, ale są tylko jakieś pliki po 10 sekund, a więc pobieranie i późniejsze składanie tego w całość to byłaby jakaś udręka. A że nie miałem jeszcze kontaktu z tą platformą, to postanowiłem się temu przyjrzeć.

Instalowanie niestandardowych aplikacji na kontrolerze DJI RC (i DJI RC 2) dzięki ADB, czyli „efekt uboczny” modyfikacji DJI FCC

Dziś znowu o dronach, znowu o DJI. Ale dziś nie o problemach, nawet tych pozornych, a o możliwościach, przynajmniej w teorii, bo na tapet leci kontroler DJI RC (RM330). Podesłał mi znajomy link do wideo, gdzie jakiś chińczyk się chwali, że właśnie na DJI RC ma zainstalowane jakieś niestandardowe aplikacje. I od razu zapytał, co ja na to? A ja na to, że nic nadzwyczajnego, bo taką możliwość też od dawna mam, ale właściwie z tego nie korzystam, bo …

Moja Biedronka i wyłączenie autoryzacji konta numerem telefonu, czyli krótka historia o tym, jak pozbyłem się „pasażera na gapę”

Choć Biedronka nie jest moim sklepem pierwszego wyboru, to z racji tego, że mam ją właściwie „pod nosem”, zdarza mi się robić z niej zakupy. A skoro tak, to korzystam z ich programu Moja Biedronka, bo czasem faktycznie można sporo zaoszczędzić podczas zakupów. Kiedyś autoryzowałem się tylko za pomocą numeru telefonu, później, gdy pojawiła się aplikacja, to oczywiście i ona wylądowała na moim telefonie. Niedawno odciąłem numer telefonu, korzystając z tego, że jest taka możliwość…

Zebra i czerwone kropki na podglądzie obrazu w aplikacji DJI Fly, czyli kolejne dwa dość powszechne „problemy”, których faktycznie nie ma (choć mogą oznaczać, że jest problem)

Za nami kilka artykułów o „problemach”, które męczą – jak się zdaje – wielu użytkowników dronów DJI, a przynajmniej tych aktywnych w mediach społecznościowych. Zwłaszcza takich, co mają alergię na instrukcję obsługi, czy choćby pobieżne zapoznanie się z ustawieniami aplikacji, z której korzystają. Mamy już rozwiązany „problem” dziwnych napisów na filmach. Tak samo, jak to, czemu dron nie chce latać na boki, dzieli dłuższe nagrania na pliki po 3,76 GB, czy też, dlaczego nie działa zoom w dronie. Dziś na tapet bierzemy kolejne dwa „problemy”, czyli „zebrę” i „biedronki” na podglądzie obrazu z drona.

Loading

Pin It on Pinterest