Ten wpis powinien pojawić się w styczniu, a może i jeszcze lepiej, jakby w grudniu 2025. Ale przez ostatnie lata człowiek przyzwyczaił się do „tarczy” na tyle, że stawka za kWh znana, a i brak opłaty handlowej na rachunku za prąd był czymś naturalnym. Aż przyszedł luty i pierwsza faktura za prąd już bez „tarczy”. Może to nie był szok, bo wiadomo, że będzie (jeszcze) drożej, ale fakt faktem – było faktycznie znacznie drożej. A jest to o tyle głupsze, że jakby na własną prośbę, bo można było temu łatwo zaradzić. Przynajmniej w przypadku mojego operatora, czyli Energa.
Z racji tego, że umowę, z którą wszedłem w 2026 rok podpisywałem w trakcie obowiązywania „tarczy”, to nie miało większego znaczenia, jaka to będzie taryfa. Bo ceny i tak „zamrożone”. Ale że przyszedł gościu od „pieniędzy nie ma i nie będzie”, to teraz ma to już znaczenie. Bo jak odkryłem w lutym, po pierwszym rachunku „z bonusem”, moja taryfa „oferta podstawowa” bez tarczy to nie tylko sporo wyższa opłata za 1 kWh (0,724383 zł zamiast 0,5050), to jeszcze do tego wróciła magiczna sama w sobie „opłata handlowa” (20,32 zł), co ostatecznie sprawiło, że rachunek podskoczył do góry i to znacznie.
Na szczęście już w lutym po internecie hulała informacja, że nie ma co czekać, trzeba dzwonić do Energa i poprosić o zmianę z „oferty podstawowej” na „taryfę urzędową”, dzięki czemu opłata za 1 kWh znowu powinna spaść w okolice 0,5 zł, oraz powinna zniknąć opłata handlowa.
Czytałem, że ponoć konsultanci Energa niezbyt chętnie w tym pomagają, więc przygotowany do ewentualnej potyczki zadzwoniłem na infolinię, gdzie przemiła konsultanta szybko zorientowała się co do moich potrzeb i sprawnie mi w tym pomogła. Jedyny minus, że mamy tu miesięczny okres wypowiedzenia, który naliczany jest od kolejnego miesiąca, więc gdy zmiany dokonałem w lutym, to nową taryfę (i nową umową tym samym) będę miał od kwietnia.
Więc jeśli jakimś cudem Ty przegapiłeś ten temat, to nie czekaj – dzwoń jeszcze w marcu, by od maja płacić mniej (tak, wiem, przez internet też można ;-)). Natomiast wcześniej sprawdź, bo jeśli prąd w ramach tej samej umowy masz „od wielu lat”, to jest szansa, że masz go już i tak taryfę urzędową, regulowaną przez URE.
- Procedura migracji z motywu Divi 4 na motyw Divi 5, czyli relatywnie łatwo i bez problemów (przynajmniej zazwyczaj) - 1970-01-01
- Odblokowanie dostępu SSH jako użytkownik „root” w Home Assistant OS - 1970-01-01
- Gen AI w Envato, czyli w ramach usługi Envato Elements mamy teraz dostęp do całego wachlarza narzędzi wspieranych przez AI - 1970-01-01






W sensie, rozumiem iż przez taryfę „urzędową” rozumiem jakaś z taryf, które wymagają akceptacji prezesa URE? np. G11?
Ja na G11 jestem i będę w obu przypadkach, bo to forma rozliczenia licznika. Tylko do końca marca mam G11 w ramach „oferty podstawowej”, bo przy „tarczach” nie miało to znaczenia, a nawet mogło być korzystniejsze (wabik). A od kwietnia będę nadal w G11, ale w ramach „taryfy urzędowej”, czyli tej, gdzie ceny są zatwierdzane przez prezesa URE.