Na temat niedawno ogłoszonego logo Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) miałem się nie wypowiadać, w końcu poza pitoleniem o kolorach, kątach, grafikach i fontach najważniejsze jest to, jak całość wygląda, i czy podoba się… zlecającemu, i to nawet, jeśli w tym przypadku to my – obywatele – za nie płacimy, bo chyba, nie przeprowadzimy na ten temat referendum… ;-)

Logo Polskiej Agencji Kosmicznej, edycja 2016

Ja się przede wszystkim ciesze, że w końcu jakieś logo jest, i wbrew sporej grupie „internetowych wyjadaczy” (tych co zazwyczaj najgłośniej krzyczą, niezależnie od powodu), uważam, że jest całkiem fajne, choć bardzo proste – i też potrzebowałem chwili, by się z nim „zaprzyjaźnić”:

Oczywiście z chyba 400 propozycji zgłoszonych (i nie wybranych) były takie, które mi osobiście bardziej się podobały, choć też żadne nie sprawiło, że jednoznacznie i bez wahania uznałem, że to właśnie to.

Zresztą jak popytałem znajomych, to – zgodnie z przypuszczeniami – właściwie każdy miał innego faworyta, stąd wnioskuje, że które logo by nie zostało wybrane, i tak były by głosu sprzeciwu, bo zawsze ktoś byłby niezadowolony (nie tylko dlatego, że jego praca przegrała ;-)).

A może by tak ujednolicone logo(typy)?

Choć przy tej okazji – jak zawsze – muszę wspomnieć/napisać, że ogólnie do logo(typów) kolejnych państwowych instytucji (i wydarzeń, bo teraz taka moda, że właściwie każda większa impreza musi mieć swoje logo, swoją indywidualną wizualizację) podchodzę sceptycznie, bo mamy tego i tak pełno, a w dodatku – w większości przypadków nic ich nie łączy…

(!) Zgłoś błąd na stronie