Kategoria: Felietony

Google zapowiada „opłatę do faktur lub wyciągów za reklamy” ze względu na podatek od usług cyfrowych w Hiszpanii i Francji

Dostałem wczoraj e-mail od Google, a konkretnie od Google Payments, że „od 1 maja 2021 r. Google zacznie pobierać nowe opłaty za reklamy wyświetlane we Francji i Hiszpanii”. Pomijając już fakt, że od lat nie wyświetlam reklam w ramach Google Ads (dawniej Google AdWords), to w życiu nie zdarzyło mi się wyświetlać reklam we Francji czy Hiszpanii, a tym samym aż ciśnie się na usta „a co mnie to interesuje?!?” (delikatnie to ujmując ;-)).

Obejrzyj filmy dokumentujące firmy należące do czarnych, czyli – w moim odczuciu – rasizm i dyskryminacja w/od Vimeo

O poranku  spacer z psami, szybkie zakupy, zanim „lud wstanie” i też ruszy do sklepów. Dalej „coś zimnego z chmielem” i poranny przegląd m.in. wiadomości e-mail. I tak wśród licznych raportów, powiadomień (na szczęście nie o kolejnym trybie ciemnym ;-)) trafił się e-mail z Vimeo. I pewnie nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie… temat (dosłownie i ogólnie), który od razu zaalarmował moją świadomość, że być może mam do czynienia z rasizmem i dyskryminacją…

Tryb ciemny pojawi(ł) się w…, czyli niezrozumiała (dla mnie) egzaltacja w większości przypadków nic nieznaczącym tematem

Chyba nie ma dnia, by w moim czytniku RSS nie pojawił się przynajmniej jeden artykuł o tym, że jakaś usługa, aplikacja lub strona internetowa doczekała się trybu ciemnego (dark mode). I choć nawet rozumiem sens takie trybu w aplikacjach mobilnych, gdzie zresztą sam często korzystam, to totalnie nie rozumiem robienia z właściwie z każdego takiego przypadku artykułu/newsa. Czasem nawet więcej niż jednego…

Trwały koszyk użytkownika w WooCommerce to standardowa opcja, która nie wymaga żadnego dodatkowego wdrożenia

Zadzwoniła do mnie koleżanka z zapytaniem, jakie są możliwości wdrożenia PWA (Progressive Web App) w jej sklepie internetowym na WooCommerce, i czy faktycznie ceny zaczynają się od 30-40 tysięcy, i to za proste wdrożenie, i czy na pewno nie da się taniej, np. jakąś wtyczką do WordPressa, czy coś… Ceny są różne, więc mogłem tylko odpowiedzieć klasyczne „to zależy”, i to nawet pomimo tego, ze faktycznie jakieś wtyczki do WordPressa do PWA są dostępne, ale… Dla mnie ciekawsze było to, skąd raptem u koleżanki zainteresowanie tą technologią, zwłaszcza że raczej jest na początku swojej przygody z eCommerce, i wiem, że może niekoniecznie „żydzi”, ale zdecydowanie stara się wydawać środki rozsądnie…

W Google Analytics liczba użytkowników i odsłony interesują mnie najmniej, czyli co faktycznie jest (dla mnie) ważne w statystykach

Niedawno rozmawiałem ze znajomymi na temat statystyk na stronie. Zaczątkiem rozmowy była nowa wersja Google Analytics (Google Analytics 4), a konkretnie zmiany, jakie nie tylko w podejściu do monitorowania aktywności (np. na stronie internetowej), ale i w samym interfejsie użytkownika. A być może właśnie tu, bo szybko pojawił się temat ruchu na stronie, w tym głównie w kontekście unikatowych użytkowników, odsłon i sesji. Czyli dokładnie tego, co mnie najmniej interesuje podczas przeglądania statystyk…

Przeprosiny z przewijaniem, czyli jak na portalu TVP Info wyświetlono przeprosiny tak, by tak jakby ich nie wyświetlić

Wczoraj wieczorem internet rozgrzał portal TVP Info, na którym pojawiły się przeprosiny TVP S.A. skierowane do jakiegoś komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Łukowie. Szczegóły nieistotne, bo nie treść tych przeprosin sprawiło, że o temacie zaczął dyskutować m.in. „bardziej techniczna część internetu”.

Po co Ci, ci fani, czyli studium przypadku małego ekserymentu z okazji 8 000 fanów na pewnym fanpage’u na Facebooku

Gdzieś w końcówce ubiegłego roku koleżanka z dumą mi oznajmia, że w relatywnie krótkim czasie udało się je na profilu swojej marki na Facebooku (fanpage) dobić do ponad 8 000 tzw. fanów, co przy okazji miało też być swego rodzaju „społecznym dowodem słuszności” dla jej działalności. Z racji tego, ze nie bardzo widziałem w tym sukces, przynajmniej w kontekście biznesowym, postanowiłem zaproponować jej z tej okazji mały eksperyment – promocję na wszystkie swoje produkty z 80% rabatem, skierowaną właśnie do tych ponad 8 000 tzw. fanów.

Naruszenie ochrony danych osobowych przez wysłanie wiadomości e-mial na błędny adres e-mail, nawet jeśli tak podał go klient

Niedawno pisałem o tym, że przy okazji zbliżającego się końca roku rozmawialiśmy w gronie znajomych m.in. o wycenie produktów cyfrowych, np. w oparciu o kwotę, jaką chcemy uzyskać ze sprzedaży (ile sztuk i w jakiej cenie, by uzyskać 100k). Z początkiem roku tematem głównym w kontekście eCommerce bez wątpienia jest kwestia zmian w prawie, które pod pewnymi warunkami, również w przypadku zakupów „na firmę” przyznają kupującemu prawa dotychczas zarezerwowane tylko dla konsumentów w znaczeniu osób, niedokonujących zakupów na firmę (bo można było oczywiście prowadzić firmę, i nadał robić zakupy jako konsument, po prostu nie kupując „na firmę”). Innym ciekawym tematem jest kara nałożona na Wartę (Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A) przez UODO (Urząd Ochrony Danych Osobowych).

Wycena produktów cyfrowych w oparciu o kwotę, jaką chcemy uzyskać ze sprzedaży (ile sztuk i w jakiej cenie, by uzyskać 100k)

W tym roku Święta Bożego Narodzenia wyglądały u mnie inaczej niż zwykle. Ale niekoniecznie z tego samego powodu co chyba dla większości ludzi na świecie, czyli koronawirusa. Po prostu zmieniłem dość radykalnie (ale bez przesady ;-)) miejsce zamieszkania. Prawdopodobnie nowy rok przywitam również mniej typowo niż zwykle, choć tutaj już pewnie będą „mniej oryginalny”, i koronawirus będzie miał znaczenie. Ale inaczej, nie oznacza, że nie było okazji – w takiej czy innej formie – pogadać ze znajomymi. Nie tylko o kończącym się 2020, ale i nadchodzącym 2021, a więc – co chyba jest standardem – były zarówno podsumowania, jak i plany. I to nie tylko te osobiste, ale i biznesowe. A jak już wywołałem (temat, by nie było ;-)) koronawirusa, to nie można nie zauważyć, że 2020 jest również rokiem wręcz masowego przenoszenia biznesu do internetu, i to chyba na skale, jakiej jeszcze rok temu nikt się nie spodziewał, a i pewnie w 2021 to zjawisko się utrzyma…

Wasteland 3 w ramach Xbox Game Pass się zawiesił, a następnie przeinstalował, i tyle z gry, bo teraz dostaję ostry… łomot

Nie jestem specjalnie aktywnym graczem, ale od czasu do czasu w coś sobie pogram. Z racji tego, że mam abonament Xbox Game Pass opłacany dla gry Overcooked 2, w którą akurat i tak nie mam jak grać (multiplayer, bo single to lipa), to uznałem, że zagram może w coś innego, by nie było, że płace i nic z tego nie mam. Wybór padł na grę Wasteland 3. I tak sobie od czasu do czasu grałem, aż dotarłem pewnie w okolice finału, bo akurat muszę… No dobra, na razie bez spoilerów (ale alej już taki „wspaniałomyślny” nie będę ;-)). W każdym razie gram sobie, walka idzie świetnie, zaraz będzie pewnie „grande finale”, tu gra się wiesza i nic się nie da zrobić (pierwszy raz taka sytuacja!). Próba ponownego uruchomienia jest niemożliwa, bo rzekomo znikną nośnik. Przynajmniej wg Windowsa i/lub Windows Store. To nic, że na tym nośniku działa Windows, z którego akurat korzystam.

Brewfather i Untappd, czyli dwie aplikacje (usługi) dotyczące piwa, nie tylko o całkowicie odmiennym zastosowaniu, ale i abonamencie

W tym roku tak się złożyło, że akurat na Black Friday (Czarny Piątek) / Cyber Monday (Cyber Poniedziałek) byłem na kilkudniowym wyjeździe, a co za tym idzie było więcej niż na codzień – w związku z ograniczeniami, jakie panują – okazji do pogaduszek ze znajomymi (oczywiście z zachowaniem najwyższych standardów rygory sanitarnego ;-)). Przy okazji takich rozmów, najczęściej przy czymś mniej lub  bardziej goryczkowym, pojawiały się – jak to zazwyczaj bywa – przeróżne tematy. I tak na tapetę wszedł temat aplikacji/usługi Untappd oraz Brewfather, a że był to „promocyjny weekend”, to pojawił się również temat cen za wersje premium tych dwóch usług.

Różne podejście do zarządzania (i limitowania) licencjami płatnych motywów i wtyczek w WordPressie na kilku przykładach

Kilka dni temu, korzystając z promocji w ramach Black Friday (Czarny Piątek) / Cyber Monday (Cyber Poniedziałek) skusiłem się, i „za jedyne” 499,5 dolara wykupiłem nielimitowaną w czasie i liczbie stron licencję na wersję premium wtyczki Tutor LMS, służącej do tworzenia kursów internetowych na WordPressie (i WooCommerce). I choć licencję mam nielimitowaną również jeśli chodzi o liczbę (w sumie to może być i ilość ;-)) stron, to z racji tego, że wdrożenia – również moich licencji – czasem przeprowadzam nie tylko u stałych klientów, ale i takich w pewnym sensie „z doskoku” (i z polecenia), to cenię kompleksową kontrolę nad tym, gdzie (na jakiej stronie) taka licencja działa. I to nie dlatego, by po zakończonej współpracy (np. koniec obsługi serwisowej strony) móc licencję wyłączyć, bo tego zazwyczaj nie robię, ale po to, by później taka licencja nie latała po różnych forach…

Od 1 stycznia 2021 w komunikacji miejskiej w Warszawie trzeba będzie kasować również bilety zakupione w aplikacji mobilnej

Wprawdzie wyprowadziłem się niedawno z Warszawy (i okolicy), to cały czas zdarza mi się tam bywać, a gdy jestem, to najczęściej korzystam z komunikacji miejskiej, na którą bilet kupuję za pomocą aplikacji mobilnej. Aplikacji nie będę wymieniał, bo jest ich sporo, i każdy może sobie wybrać, jaką chce, a do tego, choć artykuł jest o zakupie biletów w ZTM za pomocą aplikacji mobilnej, to nie będzie o konkretnej aplikacji, a o tym, co obecnie dotyczy twórców tych aplikacji, a od 1 stycznia 2021 również i ich użytkowników…

Drogi mBanku, choć za promocję tzw. „strajku kobiet” nie będę cię straszył tym, że odejdę, to mam prośbę – nie idź tą drogą

Nie będę „straszył” cię drogi – czasem wręcz dosłownie – mBanku tym, że odejdę od ciebie, bo choć moje główne finanse są już od dawna gdzie indziej, to jednak „karta kredytowa na zawsze i bez warunków za darmo” u was zostaje (przynajmniej do momentu, aż nie wypowiecie jednostronnie tej promocji). Nie będę również wypominał ci „rodzica” (ComerzBank), czy też „podobieństwa” używanej symboliki do…, choć są tacy, co zapewne i to zrobią… Ale muszę przyznać, że „średnio” podoba mi się twoje zaangażowanie po jednej ze stron sporu nie tyle ideologicznego, ile politycznego. I to takiego, gdzie chyba już widać, że coraz mniej chodzi o kobiety (pomijając już nawet pierwotny (bez)sens tych protestów, wynikający chyba w dużej mierze z braku zrozumienia prawa, czy wręcz manipulacji), a coraz bardziej właśnie o politykę. I o ile nachalne promowanie WOŚP przełknąłem – jak co roku – bez słowa, to w tym przypadku chyba poszliście o krok za daleko.

Aruba Cloud „zaktualizowała ceny” moich promocyjnych VPSów, a tym samym (w końcu) rozstania nadszedł czas

Kilka lat temu, pewnie gdzieś w okolicach końcówki 2017 roku zakupiłem (wydzierżawiłem) w Aruba Cloud 3 małe (najmniejsze, jakie mają w ofercie) serwery VPS w promocyjnej cenie 4 zł netto miesięcznie. Serwery parametrami mniej niż średnie, panel zarządzania to – w mojej opinii – jakaś pomyłka, do tego od czasu do czasu musiałem pisać do BOKu, że coś nie tak z usługami (zazwyczaj globalnie, nie per serwer), tak jakby ich systemy monitorowania same tego nie wyłapywały. Ale 4 zł (netto) za serwer, czyli 12 zł (netto) miesięcznie z 3 serwery to nie lada gratka do wszelkiej maści wdrożeń testowych…

Sklep internetowy na WooCommerce (WordPress) i niby niewinny drobiazg, który nie pozwalał sfinalizować zamówienia, czyli… wracamy z artykułami po (dłuższej) przerwie

Artykuł ten powinien się ukazać na przełomie czerwca i lipca, gdy cala akcja miała miejsce. Pisać zacząłem go kilka dni temu, ale uznałem, że fajnie, jak ukaże się właśnie dziś, tj. 24 sierpnia 2020. Data znamienna, 24 czerwca ukazał się poprzedni/ostatni artykuł na Webinsider.pl, czyli równo 2 miesiące temu. Przerwa długa, najprawdopodobniej najdłuższa w kilkuletniej historii serwisu. Przerwa wynikająca z jednej z większych – jesli nie największej – zmian w moim życiu, przynajmniej od kilku lat. Przerwa, która w planach miała trwać 2-3 dni, maksymalnie tydzień. Stąd też moje „informatyczne” zaplecze – np. w postaci laptopa z golutkim i świeżutkim systemem Windows i telefonu – miało wystarczyć, by w razie ew. pilnych i ważnych problemów móc działać. Ale czasem w życie przynosi niespodzianki, i to większe, niż można się było spodziewać.

Jak dostosować styl komunikacji do social media, czyli kilka słów o charakterze Facebooka, Twittera, Linkedina, Instagrama i Youtube’a

Jakiś czas temu pisałam o archetypach marek. Przyznam szczerze – sama często korzystam z tego typu „narzędzi” marketingu, by dokładnie wyobrazić sobie markę i dopasować do niej styl komunikacji, który będzie idealny dla grupy docelowej, a równocześnie będzie niósł za sobą prawdę. Poza tym, że marka powinna mówić w stylu zgodnym ze swoim charakterem, warto też dostosować język do podwórka, na którym chcemy coś mówić.

Bezpłatny webinar z możliwością zakupu certyfikatu uczestnictwa, czyli dobry pomysł na monetyzację darmowego wydarzenia

Tak się zastanawiałem, czy dawać to jako newslog, ze względu na spodziewaną niewielką objętość tekstu, ale uznałem, że jednak dodam „trochę wody”, niczym typowy technopudelek i będzie z tego (normalny) artykuł. Zwłaszcza że tych ostatnio nie ma (za dużo), i jeszcze przynajmniej przez kilka dni nie będzie. Trzeba mieć priorytety, a obecnie moje są zupełnie poza internetem. Ale to, co sprawiło, że w ogóle postanowiłem o tym napisać, zrobiło na koledze na tyle duże wrażenie, że uznałem, że zasługuje na pełnoprawny artykuł.

Newslog to nowy format szybkich (i krótkich) artykułów na Webinsider.pl, czyli jak nie zostać technopudelkiem, a zarazem…

Nie ma co ukrywać, że „w ostatnich dniach” nowych artykułów na Webinsider.pl pojawia się mniej. Dużo mnie. Zaryzykuję, że gdyby nie wprowadzony nowy format, czyli newslog, to ogólnie mało by się tu ostatnio działo. Przynajmniej od strony, którą widzą czytelnicy. Obecna sytuacja na rynku sprawiła, że prawie wszyscy zastanawiają się jak „przejść do internetu”, a to oznacza, że również ja i moja drużyna mamy więcej pracy. Strony internetowe, sklepy internetowe, platformy kursowe, webinary, konsultacje marketingowe i biznesowe – to wszystko wprawdzie generuje przychody, ale też dość mocno zjada czas. Do tego najbliższe tygodnie to też spore zmiany w moim życiu prywatnym. To sprawia, że jak nigdy cieszę się, że w końcu udało mi się – już jakiś czas temu, ale jednak – uruchomić wspomniany newslog, czyli nowy format wpisów/artykułów.

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest