Jakiś czas temu wystartowałem z cyklicznymi przeglądami wydarzeń, ale jako nieprzypadła mi ta formuła do końca. Nie dość, że wymagało to strasznie dużo czasu, to do tego jeszcze czasem wręcz na siłę szukałem kilku zdań, by stworzyć przynajmniej jakiś akapit dla każdego tematu. Do tego ostatnio częściej bywałem poza domem niż w domu, co łącznie sprawiło, że ostatnio „prasówki” właściwie nie było.

Stąd pomysł na nowy format, który – przynajmniej na razie – wydaje mi się dobra alternatywą, a zarazem – mam nadzieję – pozwoli mi napisać o… tematach, o których inaczej bym nie napisał (chyba, że uruchomię jakiś moduł typu „link blog”).

O czym nie (na)pisaliśmy 2017.03.31

Poniżej znajdziecie listę tematów (często z linkami), które wydały nam się na tyle interesujące, że warto o nich napisać… Ale z różnych względów nie załapały się na oddzielny/dedykowany wpis:

Jak tak zaglądam do notatek, to takich rzeczy (wydarzeń), które sobie zapisałem, a o których pewnie już nie napiszę jest więcej, ale… W każdym razie ta forma wydaje mi się bardziej przystępna (zwłaszcza dla mnie) niż wcześniejsza prasówka, więc teraz pewnie takie „przeglądy o tym, o czym nie napisałem” będą częściej… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie