Do niedawna w telefonie miałem zainstalowane 3 aplikacje służące do komunikacji, z których regularnie korzystam: Signal (komunikator i obsługa SMSów), Hangouts (komunikator, kiedyś również obsługa SMSów), Telegram (komunikator), i do tego jeszcze Gmail do obsługi poczty e-mail.

Z różnych przyczyn ostatnio „wyleciał” Telegram, ale pojawił się Messenger od Facebooka – totalnie nie rozumiem zachwytów niektórych nad tą aplikacją, a już totalnie absurdalne wydaje mi się wykorzystywanie tego potwora – tworzonego chyba dla dzieci i „japończyków” – jako podstawowego komunikatora, w tym do obsługi wiadomości SMS…

FMS, czyli Facebook Messenger Story

W akapicie powyżej celowo napisałem, jak napisałem „japończykow”, bo nie mam na myśli obywateli Kraju Kwitnącej Wiśni, a chodzi o pewien stan… hm… umysłu – zamiłowanie do kolorowych obrazków, dziwnych GIFów, i innych kolorowych „przeszkadzajek” w komunikacji.

Z Messengera długo nie musiałem korzystać – łatwe, bo z Facebooka prywatnie nie korzystam (mam „puste konto” do obsługi kont klientów, i Webinsider.pl – od razu zachęcam do polubienia naszego profilu :-)), a więc nie mam znajomych, którzy tą drogą chcieliby się ze mną komunikować.

Sytuacja zmieniła się niedawno – z pewnych przyczyn z jedną osobą niejako zmuszony zostałem do komunikowania się za pomocą Facebook Messengera, co mnie nie cieszyło, ale też nie spodziewałem się, że od twórców choćby nie najgorszej aplikacji „Menedżer Stron” może wyjść aż taki…

Po co odpowiadać na wiadomość, jak można ją polubić?

Do tandetnego (oczywiście moim zdaniem) wyglądu zdążyłem się przyzwyczaić. Z naklejek i innych „przeszkadzajek” mogę nie korzystać, nawet jeśli ktoś w Facebooku ewidentnie stara się mi to utrudnić, z każdą kolejną aktualizacją wprowadzając nowe bajery, jakby żywcem wyciągnięte m.in. z Snapchata (z którego też nie korzystam ;-)).

Ale jaką trzeba mieć… fantazję, by wykorzystując możliwości jakie daje Android, czyli powiadomienia o nowej wiadomości wysuwane z górnej belki, gdzie znajdziemy nadawce i treść wiadomości, i ew przyciski pozwalające na wykonanie dodatkowych akcji prosto z tego widoku dać tylko akcję „lubię to”:

By nie było, że się inaczej nie da, i to nie „fantazja” Facebooka, a po prostu w Google ktoś stwierdził, że na pewno w takiej sytuacji każdy będzie chciał „polubić wiadomość”, a nie np. – co wydaje się najbardziej logiczne – na nią odpowiedzieć, i w Androidzie zaimplementował taką a nie inna opcje, to poniżej kilka przykładów, że da się inaczej…

Signal – mamy nie tylko opcję „odpowiedź”, ale i „oznacz jako przeczytane”:

Hangouts – skromnie, ale mamy opcję „odpowiedz”:

Gmail – mamy nie tylko opcję „odpowiedz”, ale i „archiwizuj”:

[Aktualizacja 2016.12.28]

I mam(y) „odpowiedz” w aplikacji Facebook Messenger

Nie wiem czy to kwestia jakieś aktualizacji, czy tego, że ma moim telefonie zawitał Android 7.1, ale w powiadomieniu (i podglądzie) o nowej wiadomości w Facebook Messengerze pojawiła się opcja „odpowiedz”:

Jeśli to aktualizacja aplikacji, to najwyższa pora… Jeśli to kwestia systemu, to już sprawa wygląda gorzej, bo z Androida w wersji 7.1 (Nougat) korzysta zapewne niewiele osób, zresztą tak samo jak z wersji 6.1 (Marshmallow) na której wcześniej robiłem zrzuty ekranu…

(!) Zgłoś błąd na stronie