Ostatnio mój podstawowy komputer zaczął samoczynnie się wybudzać z hibernacji, którą stosuje najczęściej zamiast standardowego wyłączania (oszczędność czasu, bo dzięki temu w momencie gdy potrzebuje skorzystać z komputera mam już włączone wszystkie niezbędne programy). Chcąc nie chcąc musiałem poszukać przyczyny, bo wyłączanie „z prądu” raczej nie wchodzi w grę – nie mogę wtedy zdalnie uruchomić komputera, by uzyskać dostęp do jego zasobów.

Samoistne wybudzanie komputera z systemem Windows 10

Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, i tak naprawdę najprościej chyba eliminować je po kolei – dlatego najpierw postanowiłem sprawdzić co w ogóle może wzbudzać mój komputer jeśli chodzi o sprzęt.

W tym celu skorzystałem z polecenia:

powercfg -devicequery wake_armed

Jak widać na zrzucie powyżej, w moim przypadku są to 3 urządzenia – 2 bezprzewodowe myszki, i karta sieciowa. Myszki wybudzają/uruchamiają komputer gdyż często jest to dla mnie wygodniejsze niż schylanie się pod biurko, a karta sieciowa budzi na potrzeby funkcji Wake on LAN (WoL).

W ramach testów postanowiłem wyłączyć budzenie komputera zarówno za pomocą myszek:

Wyłączyłem również budzenie za pomocą karty sieciowej (WoL, zarówno we właściwościach karty sieciowej w systemie Windows, jak u UEFI/BIOSie), ale z racji tego, że to nic nie dało, i komputer nadal się uruchamiał samoczynnie postanowiłem ponownie aktywować wzbudzanie komputera przez sieć:

Choć na wszelki wypadek aktywowałem również wzbudzanie tylko w sytuacji otrzymania specjalnego pakietu:

Zezwalaj tylko pakietowi Magic na wznawianie pracy komputera

Jeśli nie sprzęt, to oprogramowanie

Wprawdzie w UEFI (BIOSie) mam wyłączone wszelkie inne metody wzbudzania komputera, w tym również przez system operacyjny, to wszystko wskazywało na to, że jednak Windows jest sprytniejszy niż te ograniczenia, i prawdopodobnie to sam system uruchamia komputer. Niezależnie, czy to na potrzeby aktualizacji, czy innych prac konserwacyjnych – trzeba było to wyeliminować.

Oczywiście mógłbym ponownie przejrzeć wszystkie standardowe ustawienia systemu, ale z doświadczenia wiem, że w takiej sytuacji najlepiej sprawdza się „edytor lokalnych zasad grup”, który uruchomiamy za pomocą polecenia:

%windir%\system32\gpedit.msc

Kierowany nie tyle przeczuciem, co bardziej doświadczeniem (kiedyś sporo czasu pracowałem m.in. jako administrator Active Directory) od razu skierowałem się do opcji związanej z zarządzaniem konserwacją i aktualizacją systemu:

  • Edytor lokalnych zasad grup -> Zasady Komputer lokalny -> Konfiguracja komputera -> Szablony administracyjne -> Składniki systemu Windows -> Usługa Windows Update

Postanowiłem przy tej okazji już całościowo zablokować wszystkie potencjalne wyzwalacze niezależnego ode mnie uruchamiania się komputera (przy okazji pozbywając się upierdliwego monitu o restart komputera w związku z aktualizacjami):

  • Nie ustawiaj opcji domyślnej na „Zainstaluj aktualizacje i zamknij system” w oknie dialogowym Zamykanie systemu Windows: Włączone
  • Włączanie Opcji zasilania, aby funkcja Windows Update automatycznie wznawiała system w celu zainstalowania zaplanowanych aktualizacji: Wyłączone
  • Wyłącz automatyczne ponowne uruchamianie w celu zainstalowania aktualizacji podczas godzin aktywnego użytkowania: Włączone
  • Zawsze automatycznie ponownie uruchamiaj w zaplanowanym czasie: Wyłączone
  • Bez automatycznego uruchamiania ponownego dla zaplanowanych instalacji aktualizacji automatycznych przy zalogowanych użytkownikach: Włączone
  • Ponów monit o ponowne uruchomienie komputera z zaplanowanymi instalacjami: Włączone
  • Opóźniaj ponowne uruchomienie komputera dla zaplanowanych instalacji: Włączone
To tylko kilka ustawień związanych akurat z omawianą sytuacją (problemem), ale jak zawsze gdy wspominam o „edytorze lokalnych zasad grup” polecam przyjrzeć się mu dokładniej, bo można tu trafić na wiele interesujących opcji, które znacznie mogą usprawnić naszą pracę z komputerem.

Dla pewności warto jeszcze wymusić aktualizację polis grupowych w systemie, co zrobimy za pomocą standardowego wiersza poleceń (CMD), lub konsoli PowerShell – w obu przypadkach polecenie jest takie samo:

gpupdate /force

Jeszcze restart komputera (systemu), i od tego momentu spokój – minęło kilka dni, a komputer sam się nie wzbudza (natomiast działa uruchamianie za pomocą myszki, i funkcji WoL).

Bo fantazja jest od tego…

Na koniec jeszcze taka myśl – jaką to trzeba mieć fantazję (by nie napisać np. nasrane we łbie…) by zaimplementować w systemie opcję nie tylko automatycznego uruchamiania/wybudzania, ale i restartów (ponowne uruchomienie), i to niezależnie od tego co w danym momencie użytkownik ma uruchomione na komputerze.

Nie ma znaczenia, czy będziemy mieli otwarte i niezapisane dokumenty, projekty… System uzna, że restart jest potrzebny i… potencjalnie tyle z naszej pracy.

(!) Zgłoś błąd na stronie
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy? Skontaktuj się z nami!

Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Na podany adres e-mail otrzymasz od nas wiadomość e-mail, w której znajdziesz link do potwierdzenia subskrypcji naszego Newslettera. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie dodał Twojego adresu przez przypadek. Jeśli wiadomość nie przyjdzie w ciągu najbliższej godziny (zazwyczaj jest to maksymalnie kilka minut) sprawdź folder SPAM.

Patryk

CEO Webinsider.pl, a do tego CTO, CIO, CFO, CMO, CSO, COO i CRO ;-)
Pasjonat nowych technologii - od sprzętu po oprogramowanie, od serwerów po smartfony i rozwiązania IoT. Potencjalnie kiepski bloger, bo nie robi zdjęć "talerza" zanim zacznie jeść.

Dumny przyjaciel swoich psów :-)