Liczba osób poddanych kwarantannie z powodu koronawirusa (SARS-CoV-2/Covid-19) systematycznie rośnie, i pewnie jeszcze długo będzie rosnąć. A już tak z nami jest, że bez „pasterza” czuwającego nad nami mamy duże skłonności do „wolnościowych zrywów”. I tak jest w przypadku – przynajmniej cześci – osób objętych kwarantanną, które zamiast siedzieć w domu dla dobra nas wszystkich, wychodzą na zakupy „po piwko”, czy na „małe pogaduszki” z koleżankami… Stąd m.in. regularne kontrole policji, czy aby na pewno osoba poddana kwarantannie przebywa tam, gdzie przebywać powinna. Ale im więcej osób w kwarantannie, tym więcej roboty z nadzorem „wczasowiczów” ma policja. I tak dochodzimy do aplikacji Kwarantanna domowa, która ma m.in. w tym pomóc.

Aplikacja Kwarantanna domowa

Aplikacja Kwarantanna domowa dostępna jest na urządzenia (telefony) z systemem AndroidiOS, i ma usprawnić proces kontroli osób przebywających w kwarantannie domowej.

Od 1 kwietnia 2020 korzystanie z aplikacji kwarantanna – o ile są takie możliwości i podlega ktoś kwarantannie domowej – jest obowiązkowe.

I choć korzystanie z niej nie jest obowiązkowe, to jeśli znalazłbym się w obowiązkowej kwarantannie domowej, to pewnie bym z niej skorzystał, choćby by ułatwić (odciążyć) pracę policji, by ta nie musiała co chwilę się do mnie fatygować, by sprawdzić, czy przypadkiem nie opuściłem mieszkania. Zwłaszcza że w moim przypadku kontrola „przez okno” mogłaby być lekko problematyczna… ;-)

Kwarantanna domowa – to aplikacja, która ułatwia i usprawnia przeprowadzenie obowiązkowej kwarantanny w warunkach domowych.

Program umożliwia potwierdzenie miejsca, w którym przebywasz, podstawową ocenę stanu zdrowia i bezpośrednie zgłoszenie zagrożenia. Ułatwia też zaopatrzenie w najpotrzebniejsze artykuły osobom, które nie mają takiej możliwości samodzielnie.

By aktywować aplikację Kwarantanna domowa należy podać numer telefonu oraz kod z SMSa, który przyjdzie na ten numer.

Pobierz aplikację Kwarantanna domowa z App Store lub Google Play. Po jej zainstalowaniu Zarejestruj się za pomocą numeru telefonu. Twoje konto zostanie zweryfikowane po wprowadzeniu kodu, który otrzymasz w wiadomości SMS.

Ale z racji tego, że ten numer telefonu jest weryfikowany, czy znajduje się w bazie danych – jako numer przypisany do osoby poddanej kwarantannie domowej – to na (moje) szczęście mogę wstawić tylko kilka pierwszych zrzutów ekranu, bo nie przeszedłem „weryfikacji” (do tego jeszcze wrócimy):

Po aktywacji aplikacji – jak można przeczytać w serwisie Rzeczypospolitej Polskiej – osoba poddana kwarantannie co pewien czas dostanie SMSa z prośbą o zrobienie sobie zdjęcia, na podstawie którego zostanie zweryfikowana m.in. lokalizacja:

Aplikacja za zgodą Użytkownika korzysta z lokalizacji GPS, funkcji robienia zdjęć ze stemplem czasowym, rozpoznawania twarzy, możliwości wypełniania formularzy, wybierania połączenia z infolinią.

I jak wynika z regulaminu aplikacji/usługi, mamy na wykonanie tego zadania 20 minut, a nasza lokalizacja nie może odbiegać o więcej niż 100 metrów od zarejestrowanej podczas aktywacji aplikacji:

Usługa cyklicznej weryfikacji odbywania kwarantanny polega na wykonaniu następujących
czynności:

1) potwierdzeniu przebywania w deklarowanej lokalizacji. Przy realizacji tego zadania automatycznie sprawdzana jest lokalizacja GPS. Aby zadanie zostało wykonane poprawnie, Użytkownik musi przebywać w promieniu nie większym niż 100 m od deklarowanej lokalizacji,
2) zrobieniu zdjęcia w miejscu deklarowanej lokalizacji,
3) zakończeniu zadania.

Usługę o której mowa w ust. 2 należy zrealizować w ciągu 20 minut od otrzymania sms z informacją o pojawieniu się nowego zadania w Aplikacji.

(…)

Niezrealizowanie Usługi zgodnie z przyjętym harmonogramem i zasadami może skutkować powiadomieniem o tym fakcie Służb, a w konsekwencji zastosowaniem przez nie środków przymusu określonych w Ustawie.

Informacja o naruszeniu kwarantanny (t.j. brak wykonania zadania, niezgodność zdjęcia lub próba oszustwa) będzie przekazywana automatycznie do Służb.

(…)

Podczas realizacji Usługi zakazane jest posługiwanie się oprogramowaniem mającym na celu zmianę danych lokalizacyjnych (szerokości i długości geograficznej).

Oczywiście to nie jest tak, że nie da się tego oszukać, w końcu to tylko oprogramowanie, ale jest to nie tylko zakazane, ale też nieodpowiedzialne, stąd nawet nie zamierzam choćby sugerować, jak to potencjalnie można by zrobić. Warto też podkreślić, że w aplikacji faktycznie znajdują się pewne mechanizmy, które mają za zadanie wyłapać m.in. aplikacje, które mogłyby próbować modyfikować faktyczną lokalizację urządzenia, a tym samym nie wystarczy zainstalować aplikacji do pozorowania lokalizacji.

W ramach usługi przetwarzane są następujące dane:

  • ID Obywatela – techniczny identyfikator Obywatela
  • Imię
  • Nazwisko
  • Numer telefonu
  • Deklarowany adres pobytu
  • Zdjęcie
  • Lokalizacja obywatela
  • Data końca kwarantanny

A dostęp do nich mogą mieć następujące podmioty:

  • Komenda Główna Policji
  • Wojewódzkie Komendy Policji
  • Wojewodowie
  • Centralny Ośrodek Informatyki
  • Take Task S.A.
  • Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia

Na liście od razu rzuca się w oczy „niepasujący element”, czyli firma Take Task (TakeTask), która jest autorem aplikacji (zresztą widać, że aplikacja Kwarantanna domowa bazuje na ich rozwiązaniach).

Sprawdź, czy Twój znajomy jest poddany kwarantannie domowej

Kilka akapitów wyżej napisałem, że weryfikacja odbywa się po numerze telefonu, i tylko numer przypisany do osoby poddanej kwarantannie domowej pozwala przejść dalej. W innym przypadku pojawia się komunikat:

Wystąpił problem

W systemie nie ma Twoich danych. Oznacza to, że aplikacja nie jest przeznaczona dla Ciebie lub Twoje dane nie zostały jeszcze potwierdzone. Jeśli Twoje dane zostały wprowadzone do formularza kwarantanny – spróbuj ponownie za 2-3 godziny.

A z racji tego, że przed tym krokiem nie ma jakiejś weryfikacji, to bez problemu można podać numer „znajomego” (np. sąsiada, o ile znamy ;-)) i sprawdzić, czy przypadkiem nie podlega obowiązkowej kwarantannie domowej z powodu ryzyka zakażenia koronawirusem. I by było jasne – nie uważam tego za problem, i raczej podaję to tylko jako ciekawostkę. Zwłaszcza że nie widziałbym problemu w tym, by nawet na drzwiach osób poddanych obowiązkowej kwarantannie znalazła się odpowiednia informacja. Dla dobra nas wszystkich…

(!) Zgłoś błąd na stronie