W pierwszej połowie czerwca zaszalałem i korzystając z promocji (-50% na pierwszy miesiąc) zafundowałem sobie subskrypcję Mikkeller Beer Mail, czyli comiesięczną dostawę prosto do mych drzwi 9 piw od Mikkellera. Z racji tego, że był to już 12 czerwca, to na swoją pierwszą przesyłkę musiałem czekać do lipca (lipcowa wysyłka). I tak się składa, że w kończącym się właśnie tygodniu do mnie dotarła…

Mikkeller Beer Mail, lipiec 2019

Nie będę dzielił się wrażeniami z degustacji piw, które znalazły się w przesyłce (swoją drogą zapakowana solidnie, kurier musiałby się naprawdę postarać, by uszkodzić zawartość), nie tylko ze względu na to, że byłoby to mocno subiektywne. Po prostu jeszcze nie zdążyłem ich wypić, i nie zanosi się na to, bym miał to zrobić, choćby w przeciągu najbliższego tygodnia czy dwóch.

Nawet nie dlatego, że mam zamiar jakoś specjalnie zwlekać, ale w przesyłce są piwa idealna na cieplejsze dni, jak i kilka prawdziwych mocarzy, idealnych do jesiennych degustacji…

W lipcowej przesyłce Mikkeller Beer Mail znalazły się następujące piwa:

  • Side Eyes, Pale Ale (4,4% alk; butelka 0,33 litra; 2020.09)
  • American Dream, Pils (4,6% alk; butelka 0,33 litra; 2020.02, Gluten Free)
  • VIPP, Pale Ale (4,6% alk; puszka 0,5 litra; 2020.05)
  • Helles Lager (4,9% alk; butelka 0,33 litra; 2020.09)
  • Raid Beer, Hoppy Pilsner (5,2% alk; puszka 0,33 litra; 2020.05)
  • Wildflower IPA (5,9% alk; butelka 0,33 litra; 2019.11)
  • Hop Burn Low, Double India Pale Lager (10% alk; butelka 0,33 litra; 2020.05)
  • Hop Burn High, Imperia India Pale Ale (10% alk; butelka 0,33 litra; 2020.12)
  • Covfefe, Imperial Stout (10,3% alk; puszka 0,33 litra; 2020.06)

Jak widać, mamy tu kilka piw o zawartości alkoholu w okolicach 4-5%, ale też i trzech przedstawicieli piw mocniejszych, o zawartości alkoholu w okolicach 10%.

Jak ze smakiem to się okaże, ale wizualnie to chyba wygrywa piwo VIPP (nie mylić z VIPem z Biedronki, nawet jeśli pewien znany YouTuber piwny zachwalał ;-)). Prosta, wręcz minimalistyczna puszka, do tego jedyne piwo o pojemności 0,5 litra. Piwo, które zostało uwarzone z okazji stulecia firmy VIPP, produkującej… kosze na śmieci. I właśnie do kosza na śmieci – w stylistyce jakby Dilbertowej – nawiązuje grafika na puszce.

Na koniec mniej przyjemne, choć też bez przesady, czyli cena subskrypcji Mikkeller Beer Mail. Koszt miesięczny to 350 DKK (duńskich koron), czyli – zaleznie od kursu – ok 200 zł. Cenę można trochę zbić, opłacając od razu subskrypcję na dłuższy okres:

Ja – jak już wspominałem – skorzystałem z promocji na pierwszy miesiąc, który kosztował mnie 175 DKK, czyli 99,95 zł (płaciłem Revolutem, by jak najbardziej zminimalizować koszt przewalutowania).

Czy ~200 zł (350 DKK) miesięcznie, za „przypadkowych” 9 piw prosto od Mikkellera (w ramach Mikkeller Beer Mail) miesięcznie to dużo czy mało, to już każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Zresztą sam stoję przed odpowiedzią na to pytanie, bo promocja dotyczyła tylko pierwszej wysyłki… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Pomogłem? To może postawisz mi wirtualną kawę?
LUTy dla D-Cinelike (DJI Mini 3 Pro, DJI Avata, OSMO Pocket) od MiniFly
Wdrożenie Omnibusa w sklepie na WooCommerce
Jak (legalnie) latać dronem w Kategorii Otwartej
Patryk