Kategoria: Testy i recenzje

Różne podejście do aktualizacji zewnętrznych motywów (i wtyczek) w WordPressie na kilku przykładach

Wczoraj pisałem o tym jak w prosty sposób przywrócić samego WordPressa, oraz wtyczki i motywy do starszej wersji. Bo choć aktualizować należy, to czasem po takiej aktualizacji strona może nie działać prawidłowo i wtedy najszybszą metodą może być wycofanie aktualizacji. W tym artykule pójdziemy w drugą stronę, czyli będzie o aktualizacjach w WordPressie. Ale od trochę innej strony – postaram się przedstawić różne podejścia autorów (głównie) motywów premium do tego tematu…

WordPress 5.0 Beta 1, czyli Gutenberg (nowy edytor graficzny), oraz nowy motyw domyślny (Twenty Nineteen) w standardzie

WordPress 5.0 zbliża się wielkimi krokami, co zwiastuje nie tylko plan wydawczyni, ale również pierwsza publiczna beta, która się właśnie (w nocy lub nad ranem) pojawiła. Zmiany oczywiście są, ale gdybym musiał, to bym w jednym zdaniu je opisał. Przynajmniej te widoczne dla „zwykłego użytkownika”.

Aplikacja Signal Desktop (Windows i Mac) z jawnym hasłem do zaszyfrowanej lokalnej bazy danych (SQLite)

Z racji tego, że korzystam z komunikatora Signal, kolega – który też z niego korzysta – podesłał mi link do artykułu, w którym opisana jest pewna „podatność” w desktopowej (Windows i Mac) komunikatora, która pozwala na relatywnie łatwe odczytanie zaszyfrowanej bazy danych, w której znajdują się m.in. odebrane i wysłane wiadomości. Nie zdziwiło mnie to, gdyż… sam jakiś czas temu, szukając pewnej informacji postanowiłem dobrać się do pliku SQLite wykorzystywanego przez aplikację Signal, i nie było to trudne…

AdGuard i AdAway, czyli blokowanie reklam w systemie Android – z rootem i bez roota

Jako osoba, która jest związana z kilkoma serwisami informacyjnymi (np. WebInsider.pl), wypuściła kilka bezpłatnych gier, mam świadomość, że czasem reklamy są jedynym źródłem przychodu w danym serwisie czy aplikacji. Dlatego też, choć korzystam z mechanizmów blokujących reklamy, to używam ich tylko do blokowania reklam w serwisach i aplikacjach, w których autorzy przesadzili. Ostatnio chyba dotyczy to nawet bardziej aplikacji mobilnych, niż stron internetowych (na „portale horyzontalne” nie zaglądam, więc największy śmietnik reklamowy mnie omija).

Frostpunk od 11 bit studios, czyli wirtualne dylematy w wirtualnym świecie, z domieszką sporej… rutyny

Zapytał mnie ostatnio kolega, czy grałem w grę Frostpunk (11 bit studios), bo taka nietypowa, i ogólnie zrywa beret z czachy, tyle trudnych, moralnych wyborów… Podobne opinie o niej spotkałem w internetowych recenzjach, czy artykułach. Z tego powodu niebawem po jej premierze postanowiłem w nią zagrać, bo zapowiadało się świetnie. Na szczęście gry nie kupiłem, a tylko pożyczyłem na chwilę od kolegi. Dosłownie na chwilę…

Odzyskiwanie skasowanych danych (plików) za pomocą programu EaseUS Data Recovery Wizard

Kilka dni temu przez internet przeszła informacja o tym, że podczas aktualizacji systemu Windows 10 w pewnych warunkach mogą zostać skasowane niektóre pliki użytkownika. I choć problem zgłaszały pojedyncze osoby, to wystarczyło ostatecznie by Microsoft wstrzymał aktualizację do czasu znalezienia i wyeliminowania przyczyny (efekt skali).
Mniej więcej w tym samym czasie odezwała się do mnie Demi z firmy EaseUS Software z zapytaniem, czy nie napisałbym (krótki test) o ich oprogramowaniu do odzyskiwania danych. Pomyślałem, że czemu by nie. Zwłaszcza, że choć będzie to nasz niezależny artykuł, to za jego napisanie dostaniemy wynagrodzenie – niezależnie od werdyktu… ;-)

Internet na Kartę w Play + miesiąc bez limitu GB za 49 zł, czyli mój nowy internet podstawowy (na najbliższe kilka miesięcy)

W związku ze zmianami w moim życiu, jakiś czas temu zacząłem rozglądać się za internetem mobilnym, który przejąłby rolę internetu podstawowego, który od wielu lat miałem „z kabla”. Kilka ostatnich lat korzystałem z internetu dostarczanego przez JMDI, ale u nich – by cena wyglądała znośnie – trzeba podpisać cyrograf na minimum 12 miesięcy, negocjacji (kilka miesięcy na czas nieokreślony w przyzwoitej cenie) nie przewidują, dlatego musieliśmy się rozstać z końcem lipca. I tak, pomimo pewnego sceptycyzmu jeśli chodzi o używanie internetu mobilny jako głównego sposobu dostępu do internetu nie miałem wyjścia, trzeba było pójść w tym kierunku…

Serwery DNS od CloudFlare (1.1.1.1 i 1.0.0.1) zastąpiły u mnie serwer DNS od Google (8.8.8.8 i 8.8.4.4)

Wczoraj w moi czytniku RSS wylądował m.in. artykuł, który pojawił się na blogu CloudFlare, i dotyczył kilkuminutowej „niedogodności” w dostępie do ich usług DNS (nowa regułka, która nie do końca zadziałała tak, jak planowali). I tak sobie pomyślałem, że to dobra okazja by w końcu napisać o serwerach DNS od CloudFlare, z których w końcu sam korzystam właściwie równo od 2 miesięcy…

Huawei P20 lite, telefon, który trafił do mnie na miesięczne testy a wszystko wskazuje na to, że zostanie ze mną na dłużej

Pomimo, że w sporej części swojego (nie tylko) zawodowego życia jestem związany z nowymi technologiami, to z jakiegoś rodzaju zadziwieniem patrzę, jak niektórzy za swoje telefony komórkowe płacą 2000 czy 3000 zł. Często są to te same osoby, które pytają się mniej, jaki najlepiej laptop do pracy kupić, tak do 1500… Sam kiedyś postawiłem sobie granice jeśli chodzi o zakup telefonu, że jeśli nie będzie to jakaś realna rewolucja, dzięki której moje życie faktycznie będzie miało szanse radykalnie zmienić się na lepsze, to za telefon mogę dać 800-850 zł, i to brutto. I nie wynika to ze skąpstwa, czy fraku funduszy, tylko… zdrowego rozsądku (moim zdaniem).
Dlatego też przez ostatnich kilka lat moim towarzyszem była Motorola Moto G pierwszej generacji, która dzięki alternatywnemu oprogramowaniu cały czas jeszcze dawała, ale… z coraz większym trudem. Z zakupem fajnego telefonu do „mojej maksymalnej kwoty” raczej też nie było problemu, bo pełno moich znajomych korzysta z rożnych wersji Xiaomi Redmi (3s, 4x) i są zadowoleni. Ale ja postawiłem sobie jeszcze jeden warunek – moduł NFC. A to już znacznie komplikuje sprawę, zwłaszcza, gdy z automatu odpadają wszelkie „używki”.

5 domen .pl za 0 zł w Home.pl, czyli w promocji to nie zawsze znaczy taniej (zwłaszcza w dłuższym okresie)

Nie wiem, czy nie powinienem zgłosić się do Home.pl z propozycją jakiegoś patronatu, bo jeśli dobrze kojarzę, to będzie to 3 lub 4 artykuł, którego są bohaterami w ostatnim czasie (a wiem, że – dzięki Brand24 – zaglądają na moją skromną stronę ;-)). Ale co poradzić, jak od jakiegoś czasu mam „nieskrywaną przyjemność” odkrywać magię ich usług (ale jest też np. typowy poradnik o konfiguracji certyfikatu homeSSL na ich „serwerze” Business Cloud). Dziś też zaktualizowałem artykuł „moje pożegnanie z hostingiem współdzielonym (i nie tylko), czyli wolnoć, Tomku, w swoim domku”, którego (współ)bohaterem również są, o akapit poświęcony konfiguracji rekordów DNS zewnętrznych domena za pośrednictwem… kontaktu z Biurem Obsługi Klienta, czyli (nie)szybko, i (nie)wygodnie.
No i tak zastanawiam się, które tematy wybrać do ewentualnego opisania dziś na WebInsider.pl, i – niespodzianka – dostaję zapytanie o domenę. Konkretnie, czy warto skorzystać z promocji w Home.pl, bo „teraz” dają 5 domen .pl za 0 zł. Gdybym dostawał choćby „piątaka”, za każde tego typu pytanie… Dlatego uznałem, że zamiast (znowu) odpowiadać na nie indywidualnie, przygotuję artykuł, do którego będę mógł odesłać potencjalnego „łowcę tanich domen” (tak jak od dawna odsyłam zainteresowanych artykułami „zbyt dyskretnie sponsorowanymi”, do dedykowanego im artykułu).

Larger Storage Bike Tools Boxes Repair Tools, czyli idealny futerał na mikrofon RODE VideoMic Go i… szklankę od piwa

Do nagrywania dźwięku oprócz mikrofonów krawatowych od dawna korzystam jeszcze m.in. z mikrofonu kierunkowego RODE VideoMic Go, który bardzo lubię – dobry dźwięk i brak baterii, których stan naładowania trzeba pilnować. Z tym mikrofonem miałem tylko jeden problem – transport. Konstrukcja może nie jest specjalnie delikatna, ale jednak mamy tu relatywnie delikatną „kołyskę”, która ma niwelować ewentualne dźwięki przechodzące do mikrofony np. wprost ze statywu.

DesktopOK, to prosty, wygodny i w pełni automatyczny sposób na zapis (i odtworzenie) układu ikon na pulpicie w Windowsie

Mimo, że lubię i cenię system Linux, to u mnie jego miejsce jest na serwerach (i Raspberry Pi). Na moim komputerze stacjonarnym oraz laptopie korzystam z systemu Windows. A jak Windows, to pulpit, a jak pulpit, to ikony… I mam tych ikon trochę, choć może rozłożonych mniej „klasycznie” niż większość osób, które znam, gdzie pulpit pokrywa morze kolejno ułożonych ikon, a jedyne co decyduje o ich ułożeniu to przypadek.
Kiedyś, raz na jakiś czas Windows wpadał na pomysł, by mi je do takiego „klasycznego” ułożenia przywrócić. Najczęściej przy okazji aktualizacji sterowników karty graficznej. W Windows 10 taka sytuacja to rzadkość, co nie znaczy, że z rozłożeniem na pulpicie (pulpitach) ikona mam spokój…

Google Search Console w nowej odsłonie, czyli lepiej i ładniej, choć na razie jeszcze nie u wszystkich

Wśród osób zajmujących się marketingiem w internecie (marketingiem internetowym) chyba nie ma osób, które nie znają – a przynajmniej takich, które nie powinny znać – narzędzie Google Search Console (dawniej Google Webmasters Tools). I choć jest to niezwykle przydatne narzędzie, z którego można choćby wyciągnąć informacje na jakie frazy/hasła trafia do nas ruch z wyszukiwarki Google (poza chyba najpopularniejszym obecnie „not provided” ;-)) to widać, że interfejs „trochę” odstaje od innych tego typu rozwiązań, w tym również i od Google (np. Google Analytics). Ale właśnie to się zmienia…

Moje pożegnanie z hostingiem współdzielonym (i nie tylko), czyli wolnoć, Tomku, w swoim domku

Pod koniec grudnia, przy okazji artykułu na temat klonowania serwerów VPS za pomocą programu Rsync i bezpiecznego połączenia SSH wspomniałem, że z końcem 2017 wygasają ostatnie moje konta hostingowe (hosting współdzielony). Wtedy też założyłem, że gdzieś na początku 2018 wrócę do tego tematu, i napisze coś więcej na ten powodów mojej rezygnacji z tego typu usług. I skoro mamy początek 2018, to…

Bilety komunikacji miejskiej w Warszawie, Lesznie i Trójmieście (Gdańsk, Gdynia, Sopot) 50% taniej z BLIKiem w JakDojadę

Kilka dni temu, pisząc o promocji na bilety komunikacji miejskiej dla korzystających z usługi/aplikacji mPay (bilet za 1 zł) wspomniałem o tym, że w aplikacji JakDojadę również pojawiła się możliwość zakupu biletów. A przy okazji, zapewne by lepiej wypromować nowość (jakby ktoś przegapił „informacje” w samej aplikacji ;-)) wystartowała promocja, dzięki której można kupić bilety nawet z 50% rabatem.

Dzięki aplikacji Storyboard (Android) w prosty sposób zmienisz krótki film(ik) w jednostronicowy komiks obrazkowy

Kilka dni temu, przeglądając zakamarki sklepu Google Play… Raz na jakiś czas sprawdzam jakie nowe aplikacje od Google pojawiły się w sklepie, bo czasem można trafić na perełki, takie jak tym razem. Niby prosta aplikacja do zabawy na chwilę, na dłuższą metę pozornie nieprzydatna, a jednak z potencjałem…

Firma Zeta Global przejęła Disqusa, czyli dlaczego z niego nie korzystam, i jakie mam(y) alternatywy dla WordPressa

Wczoraj lub przedwczoraj w moim czytniku RSS pojawiło się kilka artykułów o tym, że Disqus (zewnętrzny system komentarzy) został przejęty przez firmę Zeta Global.  Z racji tego, że z Disqusa nie korzystam na żadnej z moich stron, to ta informacja właściwie jest dla mnie neutralna (eufemizm), i właściwie na tym temat ten miałem zamknąć. Zapytał mnie jednak kolega co p tym myślę – mógłbym go zbyć stwierdzeniem, że „nic na ten temat nie myślę” (kolejny eufemizm ;-)), ale z racji tego, że on na swojej stronie korzysta z Disqusa, to postanowiłem, że temat trochę rozwinę…

Wróciła promocja mPay i MasterCard (MasterPass) z biletami komunikacji miejskiej za 1 zł + kilka przemyśleń na temat usługi

Kilka dni temu wystartowała kolejna już w tym roku promocja pozwalająca kupić za pomocą aplikacji mobilnej mPay bilet komunikacji miejskiej za 1 zł. W tym półroczu będzie to już 3 czy 4 reedycja promocji, w trakcie której m.in. MasterCard jako patron akcji dosypuje do koszyka kolejną pulę złotówek. I mimo, że pierwsze notatki i grafiki do artykułu na ten temat przygotowałem chyba w lipcu, to z pewnym względów temat ten na łamach WebInsider.pl pojawia się dopiero teraz…

Pakiet Prąd i Gaz z PGNiG, czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek, bo zamiast plusów ma(m) na razie tylko kilka minusów

Do niedawna prąd otrzymywałem bezpośrednio z PGE, a gaz z PGNiG, czyli chyba można założyć, że jak spora część odbiorców odbiorców prądu i gazu. Niedawno jednak postanowiłem uprościć sobie życie i skusiłem się na pakiet Prąd i Gaz (PiG) w PGNiG. Miało być prościej i wygodniej, a jest…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget