Wprawdzie część Was zapewne wie jak zainstalować program będący w repozytorium Raspbiana, bo ten aspekt był już poruszany wielokrotnie, to dziś „na wszelki wypadek” zbierzemy to w całość. Oprócz tego pokaże, jak odinstalować wcześniej zainstalowany, a już niepotrzebny program…

apt-get, czyli komenda podstawowa

Zaczynamy od „apt-get”, gdyż jest to chyba podstawowe – i najczęściej używane, m.in. we wszelkich poradnikach – polecenie/program.

Instalacja

Instalacja programów, które są w repozytorium (bazie) jest niezwykle prosta, sprowadza się do polecenia (było już częściowo omawiane przy okazji wpisu o aktualizacji Raspberry):

apt-get

A konkretnie będzie to:

apt-get install nazwa_programu

Lub jeśli korzystamy z konta innego niż „root” – standardowo dodajemy „sudo” przez poleceniem:

sudo apt-get install nazwa_programu

Dodanie „-y” na końcu powoduje, że nie musimy sami potwierdzać, że na pewno chcemy zainstalować program:

apt-get install nazwa_programu -y

Dezinstalacja

By odinstalować niepotrzebny program, można skorzystać z tego samego polecenia (apt-get), tylko lekko zmieniając parametry:

apt-get remove nazwa_programu

Lub:

apt-get remove --purge nazwa_programu

By skasować program i powiązane z nim dane (ustawienia).

Inne opcje

Czasem jakiś program może przestać (prawidłowo) działać. Wtedy oczywiście można go odinstalować i zainstalować ponownie, ale zdecydowanie szybciej będzie wymusić ponowną instalację (reinstalację):

sudo apt-get install --reinstall nazwa_programu

Można też skorzystać z komend:

apt-get autoremove

By „automatycznie” (dlatego zalecam ostrożność) skasować niepotrzebne pakiety/programy z systemu, lub:

apt-get clean

By wyczyścić (skasować) pobrane archiwa, które służyły do instalacji programów.

APT, czyli nowe podejscie do zarządzania pakietami

Artykuł powstał w 2013 roku, czyli kilka już lat temu, co w branży IT oznacza zazwyczaj zmiany. I takim zmianą nie oparł się również i Debian, który raczej nie słynie z szybkich i rewolucyjnych zmian (co w rozwiązaniach serwerowych raczej jest zaletą).

Od jakiegoś czasu zamiast apt-get czy aptitude korzystam z polecenia apt, które w pewnym sensie porządkuje wszystkie operacje związane z zarządzaniem pakietami. Zmiana jest o tyle bezproblemowa, że większość poleceń jest taka sama jak choćby w przypadku apt-get:

apt install
apt remove
apt purge
apt update
apt upgrade
apt autoremove

Zamiast „apt-get dist-upgrade”:

apt full-upgrade

Jako zamiennik apt-cache:

apt search
apt show

Nowe polecenia:

apt list
apt edit-sources

Zainteresowanych tematem zachęcam do zapoznania się z artykułem „Using apt Commands in Linux [Complete Guide]” w serwisie It’s FOSS (nie ma sensu doublować, bo tam opisano to naprawdę dobrze).

Warto jednak zaznaczyć, że na obecną chwilę – pierwsza połowa 2020 – brak przesłanek, by w najbliższym czasie – jeśli w ogóle – polecenie apt-get miało zostać wyeliminowane z systemu. I pamiętajcie o sudo, bo z doświadczenia wiem, że sporo osób – głównie zaczynających swoją przygodę z systemem Linux – o tym zapomina.

aptitude, czyli trochę nowocześniej

„Aptitude” to… Hm… Pewnie ktoś się zaraz będzie czepiał – ale uznajmy, że to taka nakładka ulepszająca APT. Ogólnie obsługa „z wiersza poleceń” jest dość podobna do apt-get.

Instalacja

Instalacja programu/pakietu razem ze wszystkimi zależnościami:

aptitude install nazwa_pakietu

Możemy też zainstalować wybraną/konkretną wersję pakietu:

aptitude install nazwa_pakietu=wersja_pakietu

Np.:

aptitude install php5=5.4.4-14+deb7u12

Dezinstalacja

Kasowanie programu z zależnościami:

aptitude remove nazwa_pakietu

Kasowanie programu z zależnościami i plikami konfiguracyjnymi:

aptitude purge nazwa_pakietu

Inne opcje

Wyszukiwanie programów/pakietów:

aptitude search nazwa_pakietu

Informacje o pakiecie:

aptitude show nazwa_pakietu

Kasuje(my) stare/niepotrzebne pakiety:

aptitude autoclean

Tryb graficzny

Dla wielu istotną przewagą „aptitude” nad „apt-get” może być tryb „graficzny”, który można uruchomić za pomocą polecenia:

aptitude

A skoro przy trybie graficznym jesteśmy, to warto wspomnieć jeszcze o typowo graficznym menedżerem pakietów:

synaptic

Zaczynamy od… instalacji:

sudo apt-get install synaptic

lub:

sudo aptitude install synaptic

Po instalacji uruchamiamy w trybie graficznym (wybierając z menu), możemy też – korzystając z X11 – uruchomić za pośrednictwem połączenia SSH, korzystając z komendy:

synaptic

W tym momencie mamy dostęp do w pełni graficznego systemu zarządzania pakietami w systemie:

Koniecznie z konta z uprawnieniami „root” – za pomocą „sudo” z X11 tak łatwo nie będzie… ;-)

Ratunku… skasowałem coś potrzebnego…

Jeśli zdarzy Wam się „niepotrzebnie” skasować coś, co jednak jest potrzebne, zawsze można zainstalować dany program jeszcze raz. Jeśli nie wiecie, jaki to był program, możecie przejrzeć historię ostatnich operacji (instalacja, de(z)instalacja, aktualizacja):

more /var/log/apt/history.log
(!) Zgłoś błąd na stronie