Usługa Google Home doczekała się wersji internetowej. Znaczy tak jakby. Ale co ważne, chodzi o możliwość pisania automatyzacji (w YAML) z poziomu przeglądarki, a więc z poziomu komputera, co pomimo nawet nie wiem, ilu już „roków mobile”, cały czas jest dużo wygodniejsze, niż klepanie kodu YAML na telefonie. Owszem, proste zmiany w automatyzacjach utworzonych za pomocą graficznego interfejsu jeszcze awaryjnie można dokonać, to pisanie na telefonie bardziej złożonych automatyzacji to jest chyba tylko dla masochistów… ;-)
W każdym razie użytkownicy Google Home mogą teraz w ramach Google Home for web (Google Home dla przeglądarek) tworzyć automatyzacje, również ze wsparciem AI. Przynajmniej obecnie. W tym celu wystarczą 2-3 kliknięcia, by przejść z wersji standardowej, na publiczną wersję przedpremierową.
Poza tym, że chwilę się tym bawiłem, to więcej nie napiszę, bo po prostu obecnie nie korzystam z Google Home. Nawet kilka urządzeń Tuya, które raczej dość dobrze integrują się z Google Home, obsługuję z poziomu Home Assistant, który wprawdzie mi ostatnio podpadł, ale do moich potrzeba pasuje bardziej.
- Erste Bank z dużymi bonusami za założenie konta – do 4500 zł za założenie konta firmowego, i do 700 zł za założenie konta osobistego - 1970-01-01
- Home Assistant (tak jakby) porzucił „stare” wyzwalacze i warunki związane z (nie) obecnością w domu, a nowe na razie są tylko w zapowiedziach - 1970-01-01
- Błąd kompilacji „redefinition of uint32_t iteration” w ESPHome 2026.4, czyli zagnieżdżonym repeat i problematyczny delay - 1970-01-01




