Dziś rano zwróciłem uwagę na to, że w Trello, czyli jednym z moich podstawowych narzędzi służących do zarządzania projektami (nie tylko „w grupach”) radośnie szczerzy się do mnie piesek Trello (nie wiem czy i jak się wabi, ale dlaczego by nie Trello ;-)), czyli pojawiła się jakaś nowa funkcja. I rzeczywiście, choć… ;-)

Emoji w Trello, czyli reakcje

Tą nowością w Trello są… Emoji, czyli reakcje. A dokładnie mamy aż 12 ikon (mordek), z których możemy korzystać do „graficznego wyrażania naszego stosunku” do wybranego wpisu czy komentarza na karcie projektu:

O ile sam raczej z tej nowości nie będę korzystał, tak jak mam nadzieje, że w zespołach w których pracuje(my) nad różnymi projektami nikt nie będzie ich (nad)używał, to poza tym – wolnoć, Tomku, w swoim domku…

Miałem za to wątpliwości, czy rzeczywiście aż 12 ikon jest do tego potrzebny. Rozumiem kciuk w górę (głos na tak), kciuk w dół (głos na nie), może serduszko jako „wyjeb… pomysł”, czy nawet ewentualnie „płacząca ze śmiechu morda” gdy ktoś wyjedzie z pomysłem niczym… No dobra, może jeszcze – rakieta (ASAP), złożone ręce błagają o akcję/wdrożenie, „ręce które leczą” niech oznaczają stop, a puchar to np. „najlepszy pomysł”. No i tym sposobem doszedłem do wniosku, że jeszcze tylko „gały i 2 mordy + pęknięte serce” i dla każdej miałbym już zastosowanie… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie

Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Na podany adres e-mail otrzymasz od nas wiadomość e-mail, w której znajdziesz link do potwierdzenia subskrypcji naszego Newslettera. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie dodał Twojego adresu przez przypadek. Jeśli wiadomość nie przyjdzie w ciągu najbliższej godziny (zazwyczaj jest to maksymalnie kilka minut) sprawdź folder SPAM.

Patryk

CEO Webinsider.pl, a do tego CTO, CIO, CFO, CMO, CSO, COO i CRO ;-)
Pasjonat nowych technologii - od sprzętu po oprogramowanie, od serwerów po smartfony i rozwiązania IoT. Potencjalnie kiepski bloger, bo nie robi zdjęć "talerza" zanim zacznie jeść.

Dumny przyjaciel swoich psów :-)