Dziś na jednej ze stron poświęconych WordPressowi trafiłem na opis pewnej wtyczki, która pozornie może wydawać się ciekawa, ale ostatecznie zadania, które realizuje (dużo) bardziej zaawansowany użytkownik WordPressa chyba prościej i szybciej wykona sam, a użytkownik mniej zaawansowany… nie powinien tego tematu raczej w ogóle ruszać.

Ale nie o wtyczce będzie, bo przy tej okazji pojawiła się sugestia by wtyczkę skopiować do katalogu „must use”, przez co inny użytkownik – bez bezpośredniego dostępu do plików – teoretycznie nie będzie mógł jej wyłączyć. Znam lepsze sposoby zarządzania uprawnieniami, zwłaszcza że taka operacja niesie ze sobą również potencjalnie poważne konsekwencje…

Mało która wtyczka w WordPressie powinna działać jako „must use”

Ogólnie z opcji „must use” w WordPressie chętnie korzystam, ale umieszczam tam tam zazwyczaj tylko i wyłącznie własne i relatywnie proste wtyczki, które albo muszą startować przed innymi, albo użytkownik nie powinien mieć możliwości ich wyłączenia, nawet jeśli może zarządzać pozostałymi wtyczkami (instalacja, aktywacja, dezaktywacja i kasowanie).

Znam też wtyczki rozbudowane wtyczki, dostępne m.in. w repozytorium WordPress.org, które dla poprawnego działania wymagają by jakiś plik (bibliotekę) z ich katalogu skopiować do katalogu „mu-plugins”. Trochę dziwne, że skoro mają dostęp do WordPressa nie zrobią tego same, ale…

Natomiast uważam, że niedopuszczalne jest skopiowanie zwykłej wtyczki, zwłaszcza o bardziej rozbudowanym kodzie do tego katalogu. Nawet nie chodzi o to, że nie każda wtyczka będzie prawidłowo działać w takim trybie. To kwestia bezpieczeństwa strony!

Błędy w oprogramowaniu cały czas się zdarzają. WordPress nie jest tu wyjątkiem, tak samo jak motywy i wtyczki. Ważne, że najczęściej takie błędy są relatywnie szybko naprawiane, wraz z aktualizacją oprogramowania/komponentu (no chyba, że jakiś „dowcipniś” wyłączy aktualizacje).

Problem w tym, że specyfika wtyczek „must-use” polega na tym, że nie tylko nie da się ich z panelu WordPressa wyłączyć (przynajmniej w prosty sposób), ale też nie da się ich zaktualizować. Co więcej – WordPress nawet nie będzie sprawdzał, czy dla takiej wtyczki są jakieś aktualizacje.

Dlatego jeśli kiedyś traficie na tego typu poradę, to przynajmniej ją zignorujcie. Do zarządzania uprawnieniami w WordPressie jest sporo gotowych rozwiązań (wtyczek). Wystarczy w repozytorium WordPress.org w wyszukiwarce wpisać np. „user role editor”.

(!) Zgłoś błąd na stronie