Kategoria: WordPress

Kopie zapasowe i aktualizacje WordPressa raz w miesiącu? Jako dodatek można, ale bezpieczeństwa strony na tym nie opieraj

By lepiej śledzić, co się dzieje „na rynku”, mam m.in. specjalny e-mail, na który spływają przeróżne newslettery. O ich przydatności nie będę się wypowiadał, ale w większości ich czytanie sprowadza się oznaczenia jako przeczytane. Czasem jednak zerknę, bo w końcu po coś się do nich zapisałem. I tak ostatnio trafiłem na newsletter już w tytule zapowiadający promocję na opiekę nad WordPressem, więc choćby z ciekawości, zerknąłem. Gdy w końcu dotarłem „do mięska”, to trochę… hm… Uznałem jednak, że nie tylko inspiracji z tej oferty nie będę brał, nie będę też jej publicznie ganił, to powinienem.

Ukrywanie lub modyfikacja wyglądu liczby produktów w tytule kategorii w WooCommerce

Trafiłem na pytanie, jak skasować (wyłączyć) liczby pojawiające się przy nazwach kategorii w sklepie działającym na WooCommerce (WordPress). Szybko udzieliłem odpowiedzi, ale od razu też pomyślałem, że chyba jeszcze nie pisałem o tym na Webisndier.pl, a więc pora to nadrobić…

WPC Linked Variation od WPClever, czyli prosty sposób na łączenie „w warianty” prostych produktów w WooCommerce na podstawie atrybutów globalnych (np. kolor, rozmiar)

Koleżanka startuje ze sklepem, docelowo produktów ma być sporo, więc od razu WooCommerce, a nie jakieś półśrodki. Jedna na początku produkty będą tylko dwa – jeden zwykły, bez wariantów, drugi z wariantami, czyli w kilku kolorach do wyboru. No i można mieć obawy, że w takiej sytuacji katalogów produktów będzie wyglądał trochę biednie. Koleżanka wpadła więc na pomysł, że z produktu z wariantami zrobi kilka pojedynczych produktów, każdy w innym kolorze. Może mieć to sens, ale w takiej sytuacji zniknęła – co logiczne – możliwość przełączania się między różnymi kolorami ze strony konkretnego produktu. Na szczęście jest na to prosta rada…

Płatności Montonio w sklepie internetowym na WooCommerce, czyli już jest dobrze i na pewno tanio, ale są też niespodzianki

Z racji tego, że m.in. tworzę sklepy internetowe dla klientów, a czynność ta nie sprowadza się tylko do instalacji WordPressa, WooCommerce i podstawowej konfiguracji, to pomagam również przy takich aspektach jak wybór płatności do sklepu. Kiedyś lubiłem korzystać z Tpay (wtedy jeszcze chyba pod nazwą Transferuj.pl), ale od kiedy płata za weryfikację konta bankowego do wypłat wynosi 199 zł, raczej omijam. Zwłaszcza że na rynku jest wiele innych podmiotów oferujących usługi tego typu (szybkie płatności do sklepu internetowego). I choć ostateczny wybór zależy od wielu czynników, to często wybór pada na CashBill, gdzie nie ma m.in. stałego abonamentu, a i dodatkowe opłaty i prowizje są na rozsądnym poziomie, co ma znaczenie zwłaszcza na początku działalności sklepu. Od kilku dni dostaje jednak zapytania o… nie, nie o WP PAY, a o Montonio, czyli innego nowego – przynajmiej w Polsce – gracza szybkich płatności na naszym rynku…

Dodatkowa zawartość nad lub pod przyciskiem „dodaj do koszyka” w sklepie internetowym na WooCommerce

Dziś na warsztat bierzemy przycisk „dodaj do koszyka” w sklepie internetowym na WooCommerce. Z tym że nie będziemy banalnie zmieniać jego treści, a dodamy własny tekst nad lub pod ten przycisk, co – jak się zaraz okaże – jest zadaniem chyba równie banalnym… ;-)

MainWP, czyli prosty sposób na zarządzanie wieloma stronami na WordPressie z… WordPressa „administracyjnego”

Prawie 8 lat temu napisałem artykuł o InfiniteWP, czyli skrypcie do instalacji na własnym hostingu, dzięki któremu w dość wygodny sposób można zarządzać wieloma stronami na WordPressie z jednego miejsca. Od tego czasu minęło nie tylko wiele dni, tygodni, miesięcy, a nawet lat, ale też sporo się zmieniło. Nie tylko w ekosystemie WordPressa, ale też i moim lokalnym. Od dawna nie korzystam z InfiniteWP (nie dlatego, że było złe, po prostu przeszedłem na inne rozwiązania). Raczej wspieram się własnymi skryptami i WP-CLI, oraz MainWP, zwłaszcza tam, gdzie WP-CLI nie może działać (np. hosting współdzielony klienta, bez obsługi WP-CLI). I nie ma co ukrywać, że artykuł o MainWP powinien ukazać się już dawno, ale… Niezależnie od tego, uznałem, że teraz jest dobry moment, bo trwa promocja, dzięki której bezterminową wersję płatną wtyczki (MainWP Pro) można kupić za 399 dolarów (+ ew. VAT, jeśli ktoś nie jest VAT EU ;-)).

Zatwierdzone katalogi pobierania (Approved Download Directories) w WooCommerce, czyli lokalizacje plików w produktach do pobierania pod kontrolą

Kilka dni temu ukazała się wtyczka WooCommcerce w wersji 6.5, i pewnie bym to przeminął, bo nie licząc rzeczy „dla programistów”, to większość zmian niczym w WordPressie od dawna, dotyczy Gutenberga, czyli edytora blokowego, z którego po prostu nie korzystam. Chyba że muszę… Ale tym razem pojawiła się nowość, która nie tylko nie dotyczy Gutenberga, ale też zdaje się mieć sens. Choć na podstawie informacji do znajomych i/lub klientów (bo często jedno nie wyklucza drugiego ;-)) wiem, że powoduje też lekkie zamieszanie…

Wykorzystanie pliku PHP jako pliku CSS na przykładzie WordPressa

Dostałem pytanie o to, czy można by w pliku style.css w WordPressie wykonać kod PHP. Wbrew temu, co się na początku może wydawać, nie jest to takie głupie, bo poza np. obsługa zmiennych (co zresztą w CSS też jest), można wykonywać dodatkowe operacje, bazując na różnych elementach, nawet tych zewnętrznych. I choć nie da się w standardowej konfiguracji webserwera w pliku CSS wykonać kodu PHP, to można CSS upakować do pliku PHP.

Web Application Firewall w Cloudflare jako skuteczna i nieirytująca metoda walki ze SPAMem w komentarzach w WordPressie

Od kilku lat formularz dodawania komentarzy m.in. na stronie Webinsider.pl chroni wtyczka, która dodaje standardowo niewidzialne pole pułapkę (honeypot) na różnej maści skrypty (roboty/boty) rozsyłające za pomocą komentarzy SPAM. Wszystko działa sprawnie, ale od pewnego czasu obserwuję pewien skrypt, który zdaje się radzić sobie z tym zabezpieczeniem, zupełnie tak jakby, przetwarzał kod JavaScript, który zazwyczaj jest wykorzystywany w tego typu zabezpieczeniach. Dlatego uznałem, że krok na kolejny element układanki, tym razem na wyższym poziomie, bo już jakby DNSów…

Działania (matematyczne) na kosztach dostawy w ramach płaskiej stawki w WooCommerce

Ostatnio zapytał mnie klient, któremu kiedyś pomagałem (konsultowałem) przy wdrożeniu sklepu internetowego, jaką wtyczkę bym polecił, bo chce do sklepu „wstawić” nową kategorię produktów, dla których koszt wysyłki będzie zależny od liczby produktów. I choć wiele potrzebnych rozwiązań pewnie nigdy w samym WooCommerce się nie pojawi, bo są sprzedawane jako płatne rozszerzenia, to taka opcja akurat w WooCommerce jest dostępna.

Wczytywanie różnych szablonów dla Custom Post Types w WordPressie, np. na podstawie kategorii

Pod koniec ubiegłego roku (2021) opublikowałem artykuł o tym, jak w prosty sposób stworzyć w WordPressie własne typy postów (Custom Post Types). Niedawno dostałem pytanie, jak można dla własnego typu postów stworzyć różny wygląd postu, zależnie od tego, do jakiej kategorii będzie przypisany.

Glokalizacja ze wsparcie cache w WooCommerce, czyli dziwne (tajemnicze) znaki w adresie strony (URL)

Ostatnio trafiłem na całkiem ciekawe pytanie dotyczące sklepu internetowego na WooCommerce. Pytanie dotyczyło tego, jak pozbyć się „tajemniczego ciągu znaków” pojawiającego się na końcu adresu URL w sklepie internetowym. Pomijając ewentualne kwestie estetyczne, to dla wielu osób każdy dziwny element – a za taki potencjalnie można uznać dodatkowe znaki w adresie – może też budzić obawy, że może strona została zainfekowana. W tym przypadku jednak wszystko było w porządku.

Prosty sposób na zapytania ofertowe w WooCommerce z podstawową obsługą wariantów na bazie wtyczki Contact Form 7

Kilka dni temu opublikowałem artykuł (poradnik) o tym, jak można za pomocą standardowe mechanizmy WooCommerce  (m.in. koszyk) wykorzystać do umożliwienia wysyłania zapytań ofertowych w ramach sklepu przerobionego na katalog. Choć to rozwiązanie ma wiele zalet (powinno zadziałać nawet z nietypowymi konfiguratorami produktu), to sprawdzi się tylko tam, gdzie nie ma „przy okazji” klasycznego sklepu, bo modyfikacje są nie tylko spore, ale też globalne (znika np. klasyczny koszyk, czy przyciski „dodaj do koszyka”). W wielu sytuacjach jednak nie tylko nie ma co wyciągać aż takich dział. Zwłaszcza gdy zapytanie o produkt, ma być tylko dodatkiem do sklepu internetowego.

Alternatywny sposób na zapytania ofertowe w WooCommerce z wykorzystaniem koszyka i pełnym wsparciem dla atrybutów

Pracuję obecnie nad projektem, gdzie WooCommerce (wtyczka sklepu internetowego do WordPressa) pełni rolę rozbudowanego katalogu produktów, a więc nie ma możliwości zakupu, jak w klasycznym sklepie internetowym, ale można przeglądać produkty i w razie chęci skontaktować się z przedstawicielem sklepu, by ustalić szczegóły. Oczywiście jest strona kontakt, z której można skorzystać, ale oprócz tego ważne jest, by można było wysłać zapytanie w sprawie konkretnego produkt, w konkretnej konfiguracji. A to już trochę komplikuje sytuację, zwłaszcza jeśli – jak we wspomnianym przypadku – formularz konfiguracji produktu jest bardzo rozbudowany…

WordPress 5.9 za nami, WordPress 6.0 przed nami, czyli „mapa drogowa”, z którą niekoniecznie mi po drodze

Niedawno mieliśmy premierę WordPressa w wersji 5.9 i już chyba klasycznie, czyli poza rozwojem edytora blokowego (Gutenberg) zmian niewiele. Przynajmniej dopóki nie włączy się motywu wspierającego Full Site Editing (FSE), np. Twenty Twenty-Two, bo wtedy się dzieje… Niebawem premiera WordPressa w wersji 6.0, a więc aktualizacja pozornie z tych największych z największych. Ale z pojawiających się informacji na temat nowości ponownie wynika, że gdy pominiemy Gutenberga, to nowości będzie raczej niewiele. A sam edytor blokowy zaczyna zmieniać się w kombajn, który zaczyna oplatać wszelkie aspekty WordPressa (zaczęło się od edytora treści, później widgety, teraz FSE i menu).

Full Site Editing (FSE) w WordPressie na przykładzie Twenty Twenty-Two, czyli wirus Gutenbergiozy zaatakował edycję menu na stronie

Niedawno miała miejsce premiera WordPressa 5.9, i jak to od dawna już bywa, premiera właściwie dla mnie obojętna, bo większość nowości to kolejne usprawnienia i nowości w edytorze blokowym (Gutenberg), z którego nie korzystam. Właściwie, bo pojawiło się „małe zamieszanie” w połączeniu z wtyczką Tutor LMS i PHP 8.0, o czym niedawno pisałem. Ale jest jeszcze jedna nowość, z która w ostatnich dniach miałem wątpliwą przyjemność się zmierzyć. Na szczęście tylko w ramach eksperymentu.

Wtyczka Coupons Booster for WooCommerce, czyli kupony w sklepie internetowym na dopalaczu

Choć jestem przeciwnikiem opierania strategii marketingowej (tylko) na promocjach, to raczej nieprzypadkowo jest to zjawisko dość powszechne, bo po prostu działa (uderza po kieszeni, średnio buduje lojalność, ale poza tym działa ;-)). A jak promocje w sklepie, to kupony (kody) promocyjne. A jak sklep internetowy, to jest spora szansa, że WooCommerce, gdzie już w standardzie opcje dotyczące kuponów są więcej niż wystarczające. Przynajmniej zazwyczaj…

Produkty do pobrania w WooCommerce z plikami w ramach usługi Amazon S3 za pomocą bezpłatnej wtyczki, po lekkiej korekcie

Sklep internetowy z produktami cyfrowymi na WooCommerce, czyli klasyka. Pojawia się jednak kwestia plików do pobrania. Nie w kontekście bezpieczeństwa (nieuprawnione pobieranie), bo to w nawet w standardowej konfiguracji WooCommerce jest dość dobrze zabezpieczone. Chodzi o miejsce, jakie kolejne pliki zajmują (głównie w kontekście kopii zapasowych), o obciążenie łącza w przypadku, gdy kilka osób naraz będzie „ssało coś większego”. Rozwiązanie problemu relatywnie proste – skorzystać z jakiejś usługi typu S3 (Simple Storage Service) do przechowywania i dystrybuowania plików.

Jednokolumnowy widok archiwum produktów w WooCommerce na urządzeniach mobilnych, przy korzystaniu z Divi Buildera

Strona na WordPressie, do tego wtyczka WooCoommerce dla funkcji sklepu internetowego, oraz motyw Divi od Elegant Themes, a więc i Divi Builder nie tylko dla standardowych stron, ale też – korzystając ze wsparcia Divi dla WooCommerce – dla stron związanych ze sklepem. Można by rzec, że kwartet całkiem udany, całkiem dopasowany, ale… No właśnie – jak to bywa w życiu, zawsze bywa jakieś „ale”. Zwłaszcza gdy do działającego układu dołożyć „piąte koło u wozu”. Problem tylko w tym, że tym piątym kołem w tym przypadku jest mobile, a konkretnie mobilne urządzenia. A tego zignorować nie można, nawet jeśli  nie w każdej branży obowiązuje „mobile first”.

Loading