Jest sobie taki potworek, co się zowie artykuł 212 Kodeksu Karnego, który często służy do zastraszania/kneblowania tych, co m.in. podają „niewygodne” dla straszącego informacje. Na szczęście jest jeszcze artykuł 213 KK, którym można w takiej sytuacji się poratować.

Przestępstwo zniesławienia

Zacznijmy od potworka jakim jest artykuł 212 Kodeksu Karnego (stan na maj 2017):

Art. 212.

§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Niestety, mimo upływu lat, kolejnych rządów jak był i straszył tak dalej straszy, a przede wszystkim nie chce zniknąć z Kodeksu Karnego i przejść do cywilnego.

Na szczęście mamy też artykuł 213, dzięki czemu nie powinniśmy – przynajmniej w teorii – obawiać się 212, jeśli nasze działania mają potwierdzenie w faktach, a zarazem służą „ogólnemu dobru”:

Art. 213.

§ 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:

  1. dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub
  2. służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.

Zawsze też można posiłkować się zwrotami typu „wydaje mi się”, czy „w mojej ocenie”, które w niektórych przypadkach mogą okazać się kołem ratunkowym… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie