Do usługi Netflix mam mieszane uczucia – z jednej strony cały czas jest to moja podstawowa usługa, jeśli chodzi o usługi tego typu (choć wspierana od kilku miesięcy przez HBO Go). Z drugiej strony coraz częściej trafiam na produkcje, które swoim poziomem sprawiają wrażenie, jakby były robione masowo, byle natrzaskać jak najwięcej tytułów. Jest też kwestia „obyczajowa”, bo coraz trudniej o jakąś pozycję bez promocji relacji homo, czy bohaterów o egzotycznej karnacji/urodzie, ratujących głupich białasów. Zresztą nie tylko Netflix w tym się jakby pogubił. Ale jedno trzeba im przyznać – kampanie reklamowe swoich kluczowych pozycji to potrafią robić…

Netflix robi to dobrze, czyli reklamy z krajowym smaczkiem

Nawet nie tyle mam na myśli szersze działania marketingowe, ale bardziej takie smaczki, jak specjalne filmiki promujące dany film/serial, które korzystają z pewnego rodzaju zapożyczeń z (masowej) kultury w danym kraju.

I tak w Polsce zaczęło się od zwiastuna 6. sezonu serialu Orange Is The New Black, w którym wśród znanych z serialu bohaterów, odgrywających swoje role w ich serialowym środowisku pojawiła się Magda Gessler, ze swoimi (mini) kuchennymi rewolucjami:

Kolejnym razem w ramach promocji serialu The Umbrella Academy pojawił się Pan Kleks, czyli Piotr Fronczewski, który w swoim stylu przedstawił bohaterów:

Wczoraj ukazał się kolejny filmik z tego cyklu. Tym razem w ramach reklamy zbliżającego się 3. sezonu Stranger Things, skorzystano z formatu magazynu telewizyjnego „Nie do wiary” (w wersji Netflixa „nie może być”), gdzie Maciej Trojanowski w swoim stylu przedstawia wydarzenia z dwóch pierwszych sezonów serialu:

I choć dla mnie faworytem pozostaje pierwsza pozycja – czy to ze względu na serial, na Magdę Gessler, czy też dlatego, że była to pierwsza produkcja tego typu, to takie reklamy to ja mogę oglądać i oglądać… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie