Kategoria: Media

Prezes chce zaplanować jakiś rok życia Twojego syna, czyli jak Anna Mierzyńska „monitoruje dezinformację w sieci”

Jest taka postać w internecie (wiele wskazuje na to, że „w realu” najpewniej też istnieje, ale ja znam ją tylko „w kontekście internetu” ;-)), która – jak sama o sobie pisze – zajmuje się m.in. „monitorowaniem dezinformacji w sieci”. Na postać tę zwróciłem uwagę już dość dawno temu, przy okazji jakieś „analizy mediów społecznościowych”. Od tego czasu już kilkukrotnie rozważałem też napisanie jakiegoś artykułu z odniesieniem się do jej internetowej działalności. Za każdym razem ostatecznie uznawałem, że choć – oczywiście w moim odczuciu, w mojej opinii – jej analizy są „o kand d… potłuc”, a do tego często, zamiast walczyć z dezinformacją, to – oczywiście w moim odczuciu, w mojej opinii – ją szerzy, to jednak jeszcze nie tym razem.

Kasując post informacyjny w grupie na Facebooku, kasujesz również powiązany z nim element (działanie, obiekt)

Dziś, jeśli gdzieś pojawia się jakaś informacja, to jest spora szansa, że dotyczy ona wczorajszej (nocnej) awarii, która dotknęła sporo ludzi. Pal licho, że ktoś nie mógł podzielić się ze światem kolejnym zdjęciem jakiegoś kotka. Trochę większy problem mieli ci, co na Facebooku opierają swój biznes (np. sklep internetowy na Facebooku), czy wpadli na pomysł, by wykorzystać Facebooka do logowania się na innych stronach (sam kilka razy miałem zlecenia integracji logowania do sklepu internetowego właśnie z Facebookiem). Ale ja nie o tym, bo o tej awarii pewnie wszystko napisali inni, w tym tacy, co dokładnie przeanalizowali, co dokładnie tam się stało (np. Cloudflare i ich raport „Understanding How Facebook Disappeared from the Internet”).

Piwo droższe o 5 zł, czyli krótka historia pewnego clickbaitu (eufemizm?) ze Związkiem Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego w tle

Media przyzwyczaiły już chyba wszystkich nie tylko do tzw. clickbaitów (za Wikipedią: „zjawisko internetowe polegające na przyciąganiu uwagi za pomocą tytułów bądź miniaturek, które przesadnie wyolbrzymiają faktyczną treść i/lub znaczenie artykułu”), ale i do tego, że coraz częściej nie tylko nie informują, nawet nie tyle, że subiektywnie komentują, ale coraz częściej po prostu kreują rzeczywistość. Niestety coraz częściej jest to rzeczywistość fikcyjna, fałszywa. Między innymi z tego powodu taką popularność zdobyło określenie „fake news”. I dzisiaj o takiej kreacji rzeczywistości  właśnie alternatywnej będzie.

Informacja o poddaniu kontroli operacyjnej z Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, czyli „kampania społeczna” Fundacji Panoptykon

Wczoraj internet, a zwłaszcza tzw. media społecznościowe, obiegły zdjęcia rzekomych dokumentów z „informacją o poddaniu kontroli operacyjnej”, wysyłanych rzekomo przez Agencje Bezpieczeństwa Narodowego, czyli ABN. Oczywiście taka agencja nie istnieje, a same pisma to – przynajmniej wg Fundacji Panoptykon, a przynajmniej tak wynika z informacji, na które trafiłem w internecie przy tej okazji – kampania społeczna. Nie wiem, w jakim stopniu informacje bazowe dla tej akcji są prawdziwe/wiarygodne, czyli jak faktycznie łatwo o kontrolę operacyjną dla przeciętnego obywatela, bo ani nie jestem „z branży”, ani nie robię nic, co mogłoby taką kontrolę na mnie sprowadzić. Przynajmniej mam taką nadzieję… ;-)

Ponoć nowy, ponoć świetnie wyglądający i do tego ponoć świetnie działający eksplorator plików w systemie Windows 10

Rano na swoim telefonie znalazłem m.in. wiadomość od kolegi, który zapytał mnie, czy widziałem już nowy eksplorator plików w Windowsie (oczywiście w Windowsie 10, ale to już chyba jest dorozumiane ;-)). Odpisałem, że najpewniej nie, bo akurat komputer z Windowsem to moje podstawowe narzędzie pracy, więc niekoniecznie instaluje na nim aktualizacje testowe, a pewnie w takiej najpierw ta nowość się pojawiła. Jednak szybko się okazało, że byłem w błędzie, bo jednak widziałem. Choć zdaje się, że nie tylko ja…

Google zapowiada „opłatę do faktur lub wyciągów za reklamy” ze względu na podatek od usług cyfrowych w Hiszpanii i Francji

Dostałem wczoraj e-mail od Google, a konkretnie od Google Payments, że „od 1 maja 2021 r. Google zacznie pobierać nowe opłaty za reklamy wyświetlane we Francji i Hiszpanii”. Pomijając już fakt, że od lat nie wyświetlam reklam w ramach Google Ads (dawniej Google AdWords), to w życiu nie zdarzyło mi się wyświetlać reklam we Francji czy Hiszpanii, a tym samym aż ciśnie się na usta „a co mnie to interesuje?!?” (delikatnie to ujmując ;-)).

Tryb ciemny pojawi(ł) się w…, czyli niezrozumiała (dla mnie) egzaltacja w większości przypadków nic nieznaczącym tematem

Chyba nie ma dnia, by w moim czytniku RSS nie pojawił się przynajmniej jeden artykuł o tym, że jakaś usługa, aplikacja lub strona internetowa doczekała się trybu ciemnego (dark mode). I choć nawet rozumiem sens takie trybu w aplikacjach mobilnych, gdzie zresztą sam często korzystam, to totalnie nie rozumiem robienia z właściwie z każdego takiego przypadku artykułu/newsa. Czasem nawet więcej niż jednego…

Przeprosiny z przewijaniem, czyli jak na portalu TVP Info wyświetlono przeprosiny tak, by tak jakby ich nie wyświetlić

Wczoraj wieczorem internet rozgrzał portal TVP Info, na którym pojawiły się przeprosiny TVP S.A. skierowane do jakiegoś komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Łukowie. Szczegóły nieistotne, bo nie treść tych przeprosin sprawiło, że o temacie zaczął dyskutować m.in. „bardziej techniczna część internetu”.

Czat z YouTube (topczat) na stronie internetowej na przykładzie WordPressa oraz wtyczki Tutor LMS (np. w ramach lekcji)

Zagadała do mnie koleżanka, że jutro będzie robiła webinar na żywo (live) dla kursantów swojego kursu internetowego. Webinar będzie nagrywany za pomocą StreamYard i udostępniany na YouTube. Cel jest taki, by umieścić zarówno wideo jak i czat (topczat) na stronie internetowej, najlepiej bezpośrednio w Tutor LMS (wtyczka do kursów), w ramach dedykowanej lekcji.

Publish to social w Vimeo, czyli publikacja filmów wideo w mediach społecznościowych bezpośrednio z poziomu konta w Vimeo

Kilka dni temu pisałem o Vimeo Record, czyli rozwiązaniu pozwalającym nagrywać ekran i/lub obraz z kamery, wraz z automatyczną publikacją takiego nagrania w serwisie Vimeo. Dziś kolejna nowość „z ostatnich dni”, również dotycząca Vimeo, również dotycząca automatyzacji, i również dotycząca publikowania, z tym że w mediach społecznościowych…

Vimeo Record, czyli nagrywanie ekranu i/lub obrazu z kamery, wraz z automatyczną publikacją w serwisie Vimeo

Serwis Vimeo co pewien czas pojawia się na naszych łamach. Głównie w kontekście hostowania płatnych materiałów wideo (np. na potrzeby kursów internetowych), bo sprawdza się w tej roli zdecydowanie lepiej niż np. YouTube. Nawet jeśli z Vimeo również da się pobrać filmy, nawet te zabezpieczone. Tym razem jednak serwis (czy też usługa) w trochę innej roli – wprawdzie nadal związanej z wideo w internecie, ale nie tyle samego hostingu, ile nagrywania (rejestrowania).

Film przeznaczony dla dzieci to nie to samo co nieprzeznaczony, ale bez ograniczeń dla osób poniżej 18 lat, i to nie tylko na YouTube

Niedawno zadzwoniła do mnie koleżanka, że albo coś zepsuło się u niej, lub to jakaś globalna „padaka” na YouTube, bo podczas dodawania filmu nie może włączyć komentarzy. Odpowiednie opcje są, ale są nieaktywne. I choć problem pozornie poważny, to przyczyna okazała się na tyle banalna, że od razu pomyślałem, że trzeba o tym napisać… ;-)

Przez link i miniaturkę do celu („copy link and thumbnail”), czyli pobieranie materiałów wideo hostowanych w serwisie Wistia

Kilka dni temu dziewczę oglądało sobie jakieś szkolenie z e-mail marketingu w ramach jakiegoś tam kursu o… e-mail marketingu (swoją drogą, z fragmentów co widziałem, to kurs raczej „takie se”, ale gratuluję nazwy dla projektu, bo aż żałuję, że sam na nią nie wpadłem ;-)). W pewnym momencie przerwała oglądanie, bo pojawił się odcinek bardziej techniczny, m.in. o prawidłowej konfiguracji DNSów na potrzeby wysyłania wiadomości e-mail m.in. z zewnętrznych serwerów SMTP (serwer pocztowy jako usługa, czyli SMST SaaS), i uznała, że możemy obejrzeć i ew. obgadać ten materiał na dużym ekranie, przy śniadaniu…

Microsoft Azure Speech CLI (SPX), czyli relatywnie tani i prosty sposób na transkrypcję (zamiana mowy na tekst)

Odezwała się do mnie koleżanka, która chciała swoje podcasty i filmy na YouTube wzbogacić o transkrypcję (zamiana słowa mówionego na tekst pisany). Oczywiście mogłaby komuś to zlecić, ale nie dość, że to oznacza spory koszt, to jeszcze dochodzi kwestia czasu (każda godzina nagrania, to nawet kilka godzin pracy). A do tego ta transkrypcja, choć powinna być przyswajalna dla ludzi, to – przynajmniejw  tym przypadku – ma głównie zainteresować roboty wyszukiwarek (SEO). Tak więc trzeba było postawić na automatyzację, szumnie zwaną czasem sztuczną inteligencją (AI).

Jak warzyć piwo – kompendium wiedzy piwowara domowego, czyli pierwsza polska edycja książki „How to brew” Johna J. Palmera

Choć ostatnie dni (za pierwszym razem napisałem „dno”, może nieprzypadkowo… ;-)) w kontekście premiery to zdecydowanie Cyberpunk 2077 rządzi, to ja akurat cieszę się z okazji innej premiery. Nie dość, że chodzi o książkę, to jeszcze w formie papierowej, i to jeszcze związanej z jednym z moich hobby, czyli warzeniem piwa.

OBS Virtual Camera, czyli wirtualna kamera w programie OBS Studio, który dzięki temu stał się jeszcze bardziej wszechstronny

Gdy dostaje pytanie o jakiś program do nagrywania/transmitowania webinarów, czy kursów wideo, zazwyczaj podaję 3-4 propozycje (z uzasadnieniem), tak by osoba zainteresowana mogła wybrać coś dla siebie. Jedną z tych propozycji zazwyczaj jest OBS program (OBS Studio), który może i wymaga chwili, by go poznać, ale w zamian daje pełno możliwości aranżacji „wirtualnego studia”. Zarówno na potrzeby nagrań, jak i transmisji „na żywo” (np. na YouTibe) LINK, i jest dostępny kompletnie za darmo. A kilka wraz z wersją 20.6, która ukazała się pod koniec września, pojawiła się nowość, która sprawia, że program stał się jeszcze bardziej uniwersalny…

Jak umożliwić użytkownikom grupy na Facebooku dodawanie postów anonimowych (w ramach grupy typu „rodzicielstwo”)

Problem braku anonimowości w przestrzeni Facebooka jest jednym z tych aspektów, które często powstrzymują osoby borykające się z trudnościami, przed rozwiązywaniem ich na forum. W ostatnim czasie ekipa Facebooka wyszła temu naprzeciw i uruchomiła posty anonimowe w grupach typu „rodzicielstwo”. Udostępnienie użytkownikom możliwości dodawania tego typu postów jest dla właścicieli grupy banalnie proste, choć w pewnym zakresie ograniczone. W tym artykule podzielę się z Wami tym, w jaki sposób włączyć tę opcję i z czym ona się wiąże.

Facebook (copy)Rights Manager, czyli monitorowanie naruszeń praw autorskich na Facebooku (prawie) dla każdego

W internecie „pożyczanie sobie” czyjejś pracy jest niestety standardem do tego stopnia, że pewnie większość „pożyczaczy” nawet nie wie, że robi coś, czego robić nie powinna. Oczywiście w największym stopniu – chyba od zawsze – dotyczy to gier i programów, czy filmów i muzyki. Ale wraz z tzw. web 2.0, czyli powstaniem serwisów, gdzie kontent (treści) generują sami użytkownicy, na masową skalę pojawiła się kolejna gałąź, czyli „pożyczanie” (a dosadniej pisząc – kradzież) tekstów czy też zdjęć i grafik. W końcu memy na czymś muszą bazować, a i w mediach społecznościowych trzeba czymś się pochwalić… Tak więc mamy serwisy, które – eufemistycznie mówiąc – przymykają na to oko, bo na udostępnianiu przez ich użytkowników „pożyczonych” materiałów polega – mniej lub bardziej bezpośrednio – ich model biznesowy. Inne serwisy z kolei starają się – mniej lub bardziej udowlnie – w jakiś sposób nad tym zapanować. I nawet jeśli nie robią tego z czystego serca, a z potrzeby ochrony biznesu, to i tak – nie tylko jako twórca – warto to docenić. Choć na Facebooku tego typu mechanizmy – wyłapywania naruszeń praw autorskich – zapewne funkcjonują od dawna, to do tej pory były dostępne w większości dla „tych większych”. Teraz to się ma zmienić…

Ukrywanie (wyłączanie wyświetlania) liczby subskrybentów kanału w serwisie YouTube

Jakiś czas temu koleżanka zadał mi pytanie dlaczego na kanale WebinsiderPL na YouTube nie wyświetla się liczba subskrybentów, i jeśli można tak i u niej, to jak może to zrobić. Pytanie miało sens, bo w przypadku większości kanałów – również takich jak nasz, gdzie na razie nie bardzo jest się czym chwalić jeśli o to chodzi – liczba subskrybentów się domyślnie wyświetla, co nie zawsze ma sens, choćby z wizerunkowego punktu widzenia. Zwłaszcza na początku… ;-)

Loading

Pin It on Pinterest