Envato Elements - pobieraj co chcesz, ile chcesz

Z racji tego, że mam psa (a teraz już nawet 2) który uwielbia bawić się/biegać za piłką tenisową, to przez ostatnie 2-3 lata przerobiłem trochę produktów „tego typu”. A nie było tego mało – część się „gdzieś tam zgubiła”, a cześć nie podołała trudnemu wyzwaniu, jakim jest uścisk szczęki psa.

Dlatego chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, które piłki warto kupić, a które… niespecjalnie sprostały temu zadaniu, nawet jeśli teoretycznie były mu dedykowane.

Nie będzie to również jakiś wielki test piłek tenisowych wykonany przez moje psy – choć podejrzewam, że one chętnie by przystały na taki pomysł… ;-)

Piłka tenisowa (nie) dla psa

Pewnie każdy kto ma psa/psy, i bawi się nim(i) z piłką tenisową spotkał się zarówno z piłkami dedykowanymi dla psów, jak i tymi przeznaczonymi do zwykłej gry w tenisa na korcie.

Osobiście ze swoim psem (ja rzucałem, on gryzł i przynosił) przetestowaliśmy różne piłki dedykowane dla zwierzą/psów (np. z nadrukowaną łapką, często dostępne w różnych kolorach i sprzedawane 3-pakach) i niestety, ale prędzej czy później (najczęściej prędzej) każda „znacznie zmieniała swoje właściwości”.

Jak mieliśmy szczęście, to były to 2-3 wyjścia na spacer. Gdy szczęścia mieliśmy mniej, to piłka „traciła swoje właściwości” w czasie krótszym niż 5-10 minut, czyli 2-3 aporty.

Nasz rekord to „przerobione” 3 piłki (cały komplet) podczas jednego wyjścia, w niecałe 30 minut – po prostu zazwyczaj są za miękkie/kruche, i to mimo, że mój pies do olbrzymów nie należy (ok 15 kg).

Najlepsza piłka dla (mojego) psa

Dlatego od dawna do zabawy z psami korzystam ze zwykłych piłek tenisowych, które można kupić w każdym sklepie z artykułami sportowymi.

Oczywiście wśród tych piłek również znajdziemy lepsze (wytrzymalsze), jak i gorsze, które pod względem wytrzymałości plasują się gdzieś koło „psich piłek tenisowych” (przynajmniej tych, które testował mój pies), gdyż piłki różnią się swoimi właściwościami, zależnie m.in. od przedziału wiekowego gracza.

Obecnie najczęściej korzystam z piłek kupionych w sieci sklepów Decathlon, a konkretnie Artengo TB800 za 3,99 zł/sztuka, które bez problemu potrafią – jeśli się nie zgubią – przetrwać dłużej niż sezon intensywnej zabawy.

TB800: do treningów dla tenisistów grających regularnie. Piłka charakteryzuje się wytrzymałością.

Natomiast nie polecam (dla psa) modeli oznaczonych TB700-720, które są dużo delikatniejsze. Zaryzykuje, że właśnie ta/taka mieszanka/guma jest również wykorzystywana w „psich piłkach tenisowych” które miałem okazję (z moim psem) testować – a przynajmniej takie odnoszę wrażenie, patrząc na czas jaki był potrzebny do ich unicestwienia, jak i na „efekt finalny”.

Poniżej zdjęcie poglądowe 2 piłek:

pilka-dla-psa_porownanie_psia-pilka_decathlon-tb800

Po lewej piłka tenisowa „dla psa” za ~3,33 zł, po niecałych 10 minutach zabawy…

Po prawej piłka tenisowa TB800 za 3,99 zł, po ok 2 latach zabawy (lato/zima). Pęknięcie spowodował samochód, który na nią najechał (i został na niej przez dłuższą chwilę), a piłka mimo to jeszcze przez kilka dni (wyjazd, brak zapasowej) dzielnie służyła mojemu psu (zdjęcie wykonane po tym dodatkowym okresie).

(!) Zgłoś błąd na stronie
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy? Skontaktuj się z nami!

Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Na podany adres e-mail otrzymasz od nas wiadomość e-mail, w której znajdziesz link do potwierdzenia subskrypcji naszego Newslettera. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie dodał Twojego adresu przez przypadek. Jeśli wiadomość nie przyjdzie w ciągu najbliższej godziny (zazwyczaj jest to maksymalnie kilka minut) sprawdź folder SPAM.

Patryk

CEO Webinsider.pl, a do tego CTO, CIO, CFO, CMO, CSO, COO i CRO ;-)
Pasjonat nowych technologii - od sprzętu po oprogramowanie, od serwerów po smartfony i rozwiązania IoT. Potencjalnie kiepski bloger, bo nie robi zdjęć "talerza" zanim zacznie jeść.

Dumny przyjaciel swoich psów :-)