Patrząc nie tylko po znajomych, prowadzących działalność gospodarczą widzę, że tzw. mikropożyczka z Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) w wysokości 5 000 zł cieszyła się nawet większym powodzeniem niż choćby 3-miesięczne zwolnienie za składek ZUS, które łącznie daje prawie tyle samo, czyli coś w okolicach 4 500 zł. Ale nie ma co się dziwić, bo wspomniana mikropożyczka to jednak dodatkowa gotówka, a karencja w płatności ZUS to „tylko” niewydane pieniądze. Niby to samo, ale mentalnie robi różnicę. Zwłaszcza że można było skorzystać z jednego i drugiego, a zarazem pożyczkę można umorzyć, tak by nie trzeba było jej spłacać. Jeszcze do niedawna wiązało się to ze złożeniem odpowiedniego wniosku w odpowiednim czasie, teraz – dzięki Tarczy Antykryzysowej 4.0 – wystarczy prowadzić działalność gospodarczą przez 3 miesiące.

Umorzenie mikropożyczki z PUP bez składania wniosku

Jest to zmiana o tyle sensowna, że jakoś ciężko mi sobie wyobrazić przedsiębiorcę, który świadomie by nie skorzystał z opcji umorzenia tej pożyczki. Jedyny wariant, jaki widzę – poza zamknięciem działalności, zanim miną 3 miesiące – to roztargnienie czy też zapomnienie, czyli niezłożenie odpowiedniego wniosku w odpowiednim terminie. A do tego byłby to kolejny szturm na PUPy, kolejne wnioski do rozpatrzenia. Istny koszmar urzędnika… ;-)

Najwidoczniej „władza” doszła do podobnego – nomen omen – wniosku i w podpisanej w ostatnich dniach przez Prezydenta Andrzeja Dudę ustawie wprowadzającej tzw. tarczę Antykryzysową 4.0 wymóg składania takiego wniosku został zniesiony.

ustawie z dnia [brak?] o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw, na stronie 78 znajdziemy m.in. informację:

23) w art. 15zzd

b) uchyla się ust. 7

Czyli:

7. Pożyczka wraz z odsetkami na wniosek mikroprzedsiębiorcy podlega umorzeniu, pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. We wniosku o umorzenie mikroprzedsiębiorca oświadcza, że prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.

A to oznacza, że zgodnie z ustawą z dnia 19 czerwca 2020 r.o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19, jest w sumie tylko jeden istotny warunek (strona 117):

39) w art. 15zzd:

a) ust. 2 otrzymuje brzmienie:

„2. Wniosek o pożyczkę mikroprzedsiębiorca składa do powiatowego urzędu pracy właściwego ze względu na swoją siedzibę, po ogłoszeniu naboru przez dyrektora powiatowego urzędu pracy.”,

b) ust. 7 otrzymuje brzmienie:

„7. Pożyczka wraz z odsetkami podlega umorzeniu, pod warunkiem, żemikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.”,

Zmiana – jak już napisałem powyżej – nie tylko sensowna, z ukłonem w stronę przedsiębiorców, którzy i tak mają w większości co robić, również jeśli chodzi o biurokrację, ale też sensowna z logicznego punktu widzenia.

Oczywiście ta zmiana nie jest zaskoczeniem, bo informacje na ten temat w przestrzeni publicznej krążyły już od jakiegoś czasu. Tak samo jak projekt samej ustawy krążył, zwłaszcza „na dworze u czeciej osoby w Państwie”, z prawdopodobnym – w moim odczuciu/w mojej opinii – znaczym przerostem ego. Aż by się chciało sparafrazować Jerzego Dobrowolskiego i jego tekst o wykształceniu ponad własną inteligencję… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie