Niedawno zaktualizowałem system na swoim głównym komputerze do Windows 10, i choć gdzieniegdzie trafiam na jakieś „niuanse”, to ogólnie jest OK, i raczej nie planuje powrotu do Windows 7.

jednym z takich „niuansów” był błąd jaki pojawił mi się przy próbie uruchomienia wirtualnej maszyny za pomocą aplikacji VirtualBox…

VirtualBox vs Hyper-V w Windows 10

Po migracji z Windows 7 do dziesiątki standardowo przejrzałem najważniejsze opcje, i od razu zwróciłem uwagę, że zniknęła mi z pulpitu ikona prowadząca do wirtualnych maszyn działających w ramach standardowego rozwiązania Microsoftu dostępnego w systemie Windows 7.

Strata w sumie niewielka, bo jakiś czas temu ostatnie wirtualne maszyny zmigrowałem do VirtualBoxa, gdzie mam większe możliwości przenoszenia ich między różnymi komputerami-matkami.

Ale w opcjach związanych ze składnikami systemu znalazłem Hyper-V (Viridian), który to element postanowiłem od razu (wraz z kilkoma innymi) doinstalować – nie tyle na teraz, ale niech sobie będzie…

Po kilku dniach musiałem skorzystać z jednej z wirtualnych maszyn (VirtualBox), i w tym momencie przywitał mnie taki błąd:

windows-10_hyperv_virtualbox_blad_rtr3initex-1912

VittualBox – Error In supR3HardenedMainlnitRuntime

RTR3InitEx failed with rc=-1912 (rc=-1912)

where: supR3HardenedMainlnitRuntime what: 4
VERR_VM_DRIVER_VERSION_MISMATCH (-1912) – The installed support driver doesn’t match the version of the user.

Szukając przyczyny zwróciłem uwagę na to, że w ustawieniach wirtualnej maszyny dotyczących procesora jest coś nie tak, i opcja dotycząca przypisania do maszyny rdzeniu/procesorów jest nieaktywna:

windows-10_hyperv_virtualbox_blad_no-virtualization

To, w połączeniu z faktem, że po aktualizacji systemu sprawdzałem m.in. działanie VirtualBoxa (i wszystko było OK), sprawiło, że postanowiłem skierować swoją uwagę na doinstalowany składnik Hyper-V, który tak jak VirtualBox ma związek z wirtualizacją, a była to właściwie jedyna tego typu zmiana w moim systemie od aktualizacji.

Jak się okazało był to dobry trop – po odinstalowaniu tego składnika (i restarcie komputera) ponownie pojawiła się opcja zarządzania procesorami w wirtualnych maszynach w VirtualBoxie:

windows-10_hyperv_virtualbox_virtualization-ok

I oczywiście same maszyny działały (uruchamiały się) już bez żadnych problemów…

(!) Zgłoś błąd na stronie

Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Na podany adres e-mail otrzymasz od nas wiadomość e-mail, w której znajdziesz link do potwierdzenia subskrypcji naszego Newslettera. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie dodał Twojego adresu przez przypadek. Jeśli wiadomość nie przyjdzie w ciągu najbliższej godziny (zazwyczaj jest to maksymalnie kilka minut) sprawdź folder SPAM.

Patryk

CEO Webinsider.pl, a do tego CTO, CIO, CFO, CMO, CSO, COO i CRO ;-)
Pasjonat nowych technologii - od sprzętu po oprogramowanie, od serwerów po smartfony i rozwiązania IoT. Potencjalnie kiepski bloger, bo nie robi zdjęć "talerza" zanim zacznie jeść.

Dumny przyjaciel swoich psów :-)