Envato Elements - pobieraj co chcesz, ile chcesz

Kilka dni temu dostaliśmy zapytanie od jednej z naszych czytelniczek, czy nie moglibyśmy pomóc lub przynajmniej doradzić przy przeniesieniu strony z WordPress.com na własny (jej) hosting, tak by była dostępna pod wykupioną domeną…

Postanowiliśmy pomóc, i to nawet – wyjątkowo – bezpłatnie, ale nie ustawiajcie się już w kolejce po bezpłatną pomoc, gdyż była to wyjątkowa akcja, i zazwyczaj w takich przypadkach wystawiamy faktury VAT ;-)

Strona na/z WordPress.com pod własnym adresem (domeną)

WordPress.com to w tej chwili właściwie platforma hostingowa stron opartych o WordPressa, i nie należy jej mylić z WordPress.org, choć obie strony/usługi należą do tego samego podmiotu i są związane z WordPressem:

  • WordPress.org – bezpłatny skrypt CMS do zainstalowania na własnym serwerze/hostingu
  • WordPress.com – komercyjna usługa pozwalająca uruchomić własną stronę opartą o WordPressa na ich serwerach

I o ile sam WordPress (WordPress.org) jako skrypt do uruchomienia na własnym serwerze jest bezpłatny (pomijam płatne niektóre szablony i wtyczki), to z WordPress.com jest już trochę inaczej – konto i samą stronę w podstawowej wersji założymy bezpłatnie, za dodatki musimy już zapłacić.

Podpięcie domeny do WordPress.com

Jednym z takich dodatków/elementów za które trzeba zapłacić jest możliwość podpięcia własnej domeny internetowej do strony prowadzonej w ramach WordPress.com:

wordpress-com_wlasna-domena

  • Podpięcie i zakup domeny .com: 18$/rok
  • Podpięcie i zakup domeny .net: 18$/rok
  • Podpięcie dowolnej własnej domeny: 13$/rok

Czy to dużo czy mało – nie mnie (tutaj) oceniać, ale za 50 zł rocznie można zakupić całkiem sensowne konto hostingowe, na którym da się uruchomić więcej niż jedną stronę, a i sam WordPress nabierze skrzydeł, bo jednak na WordPress.com jesteście dużo bardziej ograniczeni, a zarazem za większość dodatkowych elementów przyjdzie Wam dodatkowo zapłacić.

Oczywiście ma to też swoje plusy – szybka i prosta konfiguracja, brak zmartwień o aktualizacje i bezpieczeństwo strony…

Przeniesienie strony z WordPress.com na własny hosting (WordPress.org)

Alternatywna wersja, to przeniesienie strony z WordPress.com na własny hosting – oczywiście nie da się w ten sposób przenieść domeny *.wordpress.com, ale w tym poradniku zajmujemy się przeniesieniem na własną domenę, więc tym razem to nie jest nasz problem… ;-)

Jak już wspomniałem – WordPress dopiero na własnym hostingu dostaje skrzydeł, i pokazuje co potrafi (przynajmniej wg mnie), bo dopiero w takiej konfiguracji możemy właściwie dowolnie konfigurować swoją stronę, zmieniać jej wygląd (motywy), czy dodawać nowe funkcje (wtyczki).

Oczywiście wymaga to od nas trochę więcej pracy – choćby ze skonfigurowaniem samego WordPressa (tu pisałem jak najłatwiej zainstalować WordPress na hostingu z DirectAdmin i cPanel, a tutaj jak w kilka minut uruchomić serwer VPS w DigitalOcean z zainstalowanym WordPressem), czy pilnowaniem aktualizacji (wtyczki i motywy).

Eksport danych z WordPress.com

Jeśli chodzi o eksport danych ze strony prowadzonej w ramach WordPress.com jesteśmy ograniczeni możliwościami jakie daje panel, chyba, że macie na wydanie 129$:

wordpress-com_eksport01

Bezpłatnie mamy dostęp do podstawowego narzędzia eksportu danych, dzięki któremu zapiszemy do pliku XML utworzone wpisy, strony i menu:

wordpress-com_eksport02

Plik w formacie, który nazywamy WordPress eXtended RSS (lub po prostu WXR), będzie zawierał Twoje wpisy, strony, komentarze, własne pola, kategorie i tagi.

Kiedy zapiszesz plik eksportu na swoim dysku, możesz zaimportować go do innej instalacji WordPressa, aby przenieść na nią treści z tej witryny.

Niestety nie zabierzecie ze sobą bazy danych, ustawień widgetów, czy choćby wtyczek i szablonu/motywu – choć da się podebrać arkusz stylów za pomocą podglądu źródła naszej strony (ale w większości przypadków nie będzie to nic warte).

Import danych do własnego WordPressa

Skoro mamy plik XML z wyeksportowaną zawartością strony z WordPress.com, to wypadałoby go teraz zaimportować do WordPressa znajdującego się na naszym hostingu.

W tym celu również korzystamy z wbudowanego narzędzia, tylko zamiast eksportować będziemy importować:

  • Narzędzia > Import > WordPress

wordpress-import-z-com01

Następnie wczytujemy pobrany z WordPress.com plik XML, i w następnym kroku wybieramy któremu użytkownikowi chcemy przypisać importowane treści:

wordpress-import-z-com02

Możemy wybrać istniejącego użytkownika (np. siebie), lub utworzyć nowego – w tym przypadku pamiętajcie by po zakończeniu procesu importowania danych ustawić m.in. hasło dla nowo utworzonego użytkownika.

W większości przypadków warto również zaznaczyć:

Download and import file attachments

Spowoduje to m.in. pobranie plików graficznych (np. zdjęć) znajdujących się we wpisach i stronach na WordPress.com na Wasz serwer.

JetPack

Jeśli jesteście przyzwyczajeni do konta na WordPress.com i/lub niektórych opcji jakie tam znajdziecie, a nie ma ich w standardowej instalacji WordPressa – możecie zainstalować wtyczkę JetPack, dzięki której połączycie Waszego WordPressa z kontem na WordPress.com (zarządzanie) i dodacie niektóre opcje/funkcje znane z WordPress.com do Waszego WordPressa.

I to właściwie tyle – dalej to żmudne (najczęściej) konfigurowanie wszystkich pozostałych elementów…

Sprzątanie na/po WordPress.com

Na koniec jeszcze warto „posprzątać” sprawę na WordPress.com – jeśli to była nowa strona, i np. jeszcze na etapie prac nad nią stwierdziliśmy, że jednak lepiej przejść na WordPressa na własnym serwerze (hostingu) to zapewne możemy ew. na wszelki wypadek tylko skasować stronę na WordPress.com:

Przekierowanie na inny adres (URL)

Trochę inaczej sytuacja wygląda, gdy ze strony korzystamy od dłuższego czasu, i tym samym mamy stałych czytelników.

Minimum jakie w takiej sytuacji warto zrobić, to napisać prosty post, w którym poinformujemy czytelników o tym, że od teraz zapraszamy pod nowy adres (można zostawić starsze wpisy, ale dla porządku i ze względu na SEO/pozycjonowanie można rozważyć skasowanie innych wpisów, m.in. by uniknąć problemu duplikowania/powielania treści).

Można też skorzystać z opcji przekierowywania strony na inny adres (URL), którą znajdziemy w panelu zarządzania stroną na WordPress.com – i choć jest to rozwiązanie płatne (aktualnie jest to 13 $ rocznie) to czasem warto rozważyć i taki krok, choćby na rok, by czytelnicy mieli czas się przyzwyczaić do nowego adresu:

(!) Zgłoś błąd na stronie
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy? Skontaktuj się z nami!
Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!
Na podany adres e-mail otrzymasz od nas wiadomość e-mail, w której znajdziesz link do potwierdzenia subskrypcji naszego Newslettera. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie dodał Twojego adresu przez przypadek. Jeśli wiadomość nie przyjdzie w ciągu najbliższej godziny (zazwyczaj jest to maksymalnie kilka minut) sprawdź folder SPAM.
Młody Szymon pomógł tacie zapisać się do Newslettera WebInsider.pl i... teraz idzie popływać
WebInsider poleca księgowość wFirma
WebInsider korzysta z VPSa w HitMe.pl
WebInsider poleca VPSy DigitalOcean
WebInsider poleca serwis Vindicat
Napisz komentarz
wipl_napisz-komentarz_01Jeśli informacje zawarte na tej stronie okazały się pomocne, możesz nam podziękować zostawiając poniżej swój komentarz.

W tej formie możesz również zadać dodatkowe pytania dotyczące wpisu, na które – w miarę możliwości – spróbujemy Ci odpowiedzieć.
Linki partnerskie
Niektóre z linków na tej stronie to tzw. „linki partnerskie”, co oznacza, że jeśli klikniesz na link i dokonasz wymaganej akcji (np. zakup/rejestracja) możemy otrzymać za to prowizję. Pamiętaj, że polecamy tylko te produkty i usługi, z których sami korzystamy, i uważamy, że są tego na prawdę warte… :-)
Znaki towarowe i nazwy marek
W niektórych wpisach (oraz innych miejscach na stronie) mogą być przedstawione/użyte znaki towarowe i/lub nazwy marek, które stanowią własność intelektualną tych podmiotów, a zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Roztańczona Karolina dzięki motywowi Divi od Elegant Themes właśnie skończyła pierwszą stronę