Kilka minut temu zleciłem rutynowy, bezpłatny – i co wazne – w złotówkach przelew z Revolut do mBanku. Przelew, który już jest zaksięgowany na moim koncie w mBanku, a więc środki dotarły. Szybko, ale to dlatego, że choć w aplikacji Revolut cały czas jeszcze pokazuje informacje, że środki dotrą jutro, jak to przy zwykłych międzybankowych przelewach jest w standardzie, to faktycznie jest to Express Elixir, a więc przelew wykonywany jest prawie natychmiast, bez czekania na archaiczne sesje wychodzące i przychodzące.
Oczywiście nie jest to nowość, bo Express Elixir funkcjonuje na rynku od dawna, ale w większości banków – nie licząc chyba Sandandera – jest on dodatkowo płatny, zazwyczaj w okolicach 5 złotych. A w usłudze Revolut jest on – jak się okazało – od mniej więcej dwóch dni dostępny dla każdego i bezpłatnie. Oczywiście dotyczy to przelewów w złotówkach. I oczywiście bank „odbiorcy” musi wspierać usługę Express Elixir. Brawo Revolut. Oby teraz banki poszły Twoim śladem, bo jednak śmieszne, że w 2023 przelanie pieniędzy z jednego krajowego banku do drugiego potrafi trwać od kilku godzin (gdy wysyłamy rano), do nawet kilku dni, jeśli po drodze zdarzy się weekend lub święto.
- Home Assistant (tak jakby) porzucił „stare” wyzwalacze i warunki związane z (nie) obecnością w domu, a nowe na razie są tylko w zapowiedziach - 1970-01-01
- Błąd kompilacji „redefinition of uint32_t iteration” w ESPHome 2026.4, czyli zagnieżdżonym repeat i problematyczny delay - 1970-01-01
- Miksowanie kolorów filamentów w Bambu Studio za pomocą złudzenia optycznego - 1970-01-01





