Od ponad roku moim internetem podstawowym, a więc nie tylko w telefonie, ale i w domu/biurze jest internet mobilny. Wcześniej był to Play, gdzie za 49 zł miesięcznie miałem 100 GB, a dalej nawet całkiem znośny lejek. Od kilku miesięcy jest to internet w Plusie, z którego korzystam dzięki uprzejmości kolegi, który i tak musi opłacać abonament (cyrograf), a z powodu koronawirusa nie ma tylu wyjazdów służbowych, by musiał z niego korzystać. Wszystko fajnie, tylko niestety co chwilę wbijam się na lejek, a wtedy… no cóż, muszę czekać na odnowienie pakietu/limitu.

Internet mobilny (pozornie) nielimitowany

Wczoraj gram w Wasteland 3 w ramach abonamentu Xbox Game Pass, aż tu w pewnym momencie gra się wysypuje, a próba kolejnego jej uruchomienia kończy się niepowodzeniem, bo zniknął nośnik, na którym była zainstalowana. Trochę mnie to zmartwiło, bo to mój główny dysk SSD, ale też i zdziwiło, bo na tym nośniku działa system Windows, z którego również w tamtym momencie korzystałem.

No i niestety, ale aplikacje pobierane w ramach Windows Store są instalowane na tyle specyficznie, że nawet ciężko stwierdzi, co się faktycznie stało. I chyba nawet sama aplikacja Windows Store (Sklep Windows), bo po uruchomieniu rozpoczęła pobieranie od nowa gry, czyli 25 GB, co przy internecie mobilnym jest pewnego rodzaju problemem. Może nawet nie zew względu na szybkość (choć ta też odstaje od dobrego internetu „z kabla”), co bardziej ze względu na transfer.

I faktycznie – gra nie zdążyła się jeszcze pobrać do końca, a ja już trafiłem na lejek. A w mojej pracy nawet znośny lejek (~1Mbps) nie do końca się sprawdza. A właściwie, to się nie sprawdza…

Nielimitowany internet w prezencie na święta w T-Mobile

A że do odnowienia limitu w Plusie jeszcze kilka dni, więc nie bardzo miałem wyjście, postanowiłem, że trzeba „na najbliższe kilka dni” aktywować coś innego. A co zaskakujące, wybór był łatwy, choć jeszcze z 2 tygodnie temu pewnie bym w ogóle ofertę T-Mobile pominął, i wrócił do startera Play Internet na Kartę.

Ale w ostatnim czasie w ofercie T-Mobile pojawił się „prezent na święta”, a konkretnie nielimitowany internet na święta, i to również w ofercie na kartę. A po sprawdzeniu w regulaminie, czy przypadkiem ów nielimitowany internet nie jest jak prawie wszędzie, czyli nielimitowany może i w transmisji, ale już w szybkości (lejek) tak, postanowiłem udać się do najbliższego sklepu, po starter T-Mobile.

Oferujemy Ci bezpłatny bonus w postaci nielimitowanego (co do ilości danych) Internetu (dalej „Bonus”). Bonus możesz wykorzystać w ciągu 14 dni licząc od jego udostępnienia. Po tym terminie następuje dezaktywacja Bonusu.

(…) dla Użytkowników T-Mobile na kartę, to Bonus zapewnia Mobilny Internet z szacunkową prędkością maksymalną:

  • w technologii 4G(LTE): pobieranie 15 Mb/s; wysyłanie 15 Mb/s,
  • w technologii 3G: pobieranie 15 Mb/s; wysyłanie – zgodnie z RŚUT oraz
  • w technologii 2G – zgodnie z RŚUT.

(…)

Warunkiem korzystania z Bonusu jest posiadanie konta aktywnego na połączenia wychodzące

Za starter zapłaciłem 5 zł, po jego rejestracji i aktywacji dokonałem kolejnej płatności, również w kwocie 5 zł, by przedłużyć (aktywować) połączenia wychodzące, po czym z poziomu aplikacji mobilnej dokonałem aktywacji nielimitowanego internetu mobilnego „na święta”, czyli najbliższe 14 dni.

Przynajmniej mam taką nadzieję, ale jak na razie wszystko zdaje się działać (szybkość pobierania w granicach 16-28 Mb/s), nawet Wasteland 3 skończył się pobierać. Kolejny raz… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz