Tag: dział it

Pracownik uczelni SGGW stracił laptopa z „danymi osobowymi przetwarzanymi w trakcie postępowań rekrutacyjnych”

Od kilku dni internet rozgrzewa informacja o kradzieży komputera jednego z pracowników SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego), na którym znajdowały się „dane osobowe przetwarzane w trakcie postępowań rekrutacyjnych w ostatnich latach na studia w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie”. Temat jest poważny nie tylko ze względu na bardzo szeroki zakres potencjalnie danych, jakie potencjalnie mogą dostać się w niepowołane ręce. Jest poważny również dlatego, że pokazuje pewnego rodzaju patologię, jeśli chodzi o przetwarzanie danych, i to nawet w takich instytucjach jak SGGW, i to w momencie, gdy RODO obowiązuje od kilku już lat. Zwłaszcza że dyskusje, które wejściu w życie RODO towarzyszy raczej każdemu powinny uświadomić, co to są dane osobowe i na czym powinna polegać ich ochrona.

Modyfikacja atrybutów i zachowania wybranych elementów za pomocą jQuery na przykładzie WordPressa i motywu Divi

Znajomy pracuje w firmie, nie takiej małej, ale też nie takiej dużej, ale mają tam dział IT. I choć dział ten pełni głównie funkcję helpdesku, to szef wpadł na pomysł, że zaoszczędzi, a chłopaki zrobią mu stronę internetową. Nigdy tego żaden z nich nie robił, ale po konsultacji ze mną kolega postanowił działać. Jako motyw doradziłem mu w takim przypadku Divi od Elegant Themes, dałem kilka wskazówek, wskazałem kilka przydatnych wtyczek (nie, wtyczek Yoast SEO czy W3 Total Cache zdecydowanie nie było na tej liście) i kolega wziął się do pracy…

Język komunikatów systemowych na przykładzie formularza kontaktowego i motywu Divi od Elegant Themes (WordPress)

Jedna z moich koleżanek współpracuje z dość specyficzną firmą, gdzie wprawdzie jest dedykowany dział IT, który funkcjonuje w ramach wydzielonej firmy, to właściwie wszystkie usługi IT albo są zlecane do niezależnych podmiotów, albo dostaje je przypadkowa osoba, pracująca na przypadkowym stanowisku w firmie-matce. I tak koleżanka, specjalista od kontentu i mediów społecznościowych dostała zadanie przygotowanie „tymczasowego landinga” (strony lądowania/sprzedażowej), bo firma, która robi docelowy na wszystko potrzebuje tygodni czy też miesięcy.

WordPress 1 – 0 „własny CMS”, czyli błąd serwera MySQL wystarczył, by dane logowania do bazy danych poszły w świat

Ile to razy byłem świadkiem (bo staram się nie brać bezpośredniego udziału w takich rozmowach, bo zazwyczaj nie mają one większego sensu) debaty nad wyższości dedykowanego CMSa nad ogólnodostępnym, z otwartym kodem, gdzie każdy może zaglądać i… szukać dziur, co z automatu sprawia, że tego typu rozwiązania są mniej bezpieczne. Oczywiście ciężko mi się z tym zgodzić, bo o ile faktycznie do kodu może zajrzeć każdy, to życie już nie raz pokazało, że odbywa się to z korzyścią dla oprogramowania, bo dzięki temu można skorygować problemy, również te związane z bezpieczeństwem.

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest