Tak się zastanawiałem, czy dawać to jako newslog, ze względu na spodziewaną niewielką objętość tekstu, ale uznałem, że jednak dodam „trochę wody”, niczym typowy technopudelek i będzie z tego (normalny) artykuł. Zwłaszcza że tych ostatnio nie ma (za dużo), i jeszcze przynajmniej przez kilka dni nie będzie. Trzeba mieć priorytety, a obecnie moje są zupełnie poza internetem. Ale to, co sprawiło, że w ogóle postanowiłem o tym napisać, zrobiło na koledze na tyle duże wrażenie, że uznałem, że zasługuje na pełnoprawny artykuł.

Płatny certyfikat uczestnictwa w bezpłatnym wydarzeniu

Podesłał mi ostatnio kolega e-mail z zaproszeniem na „mini konferencję – hacking party w skondensowanej formule lightning talków”, jaki dostał z jednego z serwisów zajmujących się kwestiami związanymi z (cyber)bezpieczeństwem. Konferencja jest bezpłatna, więc jakby ktoś chciał posłuchać „lightning talków” o bezpieczeństwie, to cały czas trwają zapisy (planowany start o 20:00, 26 czerwca 2020).

I tak dochodzimy do mięska, czyli:

Opcjonalnie istnieje również możliwość dokupienia certyfikatów uczestnictwa (PDF)

I tak, biorąc udział w bezpłatnej konferencji internetowej (webinar/live) można wydać 19 zł netto. Oczywiście opcjonalnie, jeśli ktoś akurat potrzebuje PDFa – np. do pracy, czy by powiesić sobie na ścianie – z potwierdzeniem uczestnictwa w wydarzeniu.

By było jasne – nie potępiam, wręcz przeciwnie. Uważam, że jest to bardzo dobry sposób na (dodatkową) monetyzację. Wiedza za darmo, a gdy ktoś – np. w pracy – musi udowadniać, że brał udział w tego typu konferencji, to niech płaci. Oczywiście o ile PDF – nawet wydrukowany – wystarczy… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie