PW1944: Cześć i chała bochaterom Powstania Warszawskiego

Tag: cisco

DNS-over-HTTPS (DoH), czyli szyfrowane (HTTPS) połączenie do serwerów DNS (na razie w przeglądarce Mozilla Firefox)

W kontekście przeglądarki Firefox dziś pewnie dominują w internecie informacje na temat płatnej subskrypcji, jaką Mozilla ma w planach zaoferować (Firefox Ad-free Internet). Ale na razie poza prostą stroną z zajawką (subskrypcja za 4,99 $ miesięcznie) wiele się nie dowiemy, bo nawet przycisk „sign up now” prowadzi do ankiety, gdzie już na pierwszej stronie mamy informację „this product isn’t available yet, but we’re working on it”. Dlatego, zamiast bawić się w spekulacje i clickbaitowe tytuły, postanowiłem, że napiszę o DNS-over-HTTPS (DoH), co wydaje się tematem dużo ciekawszym. Choć miejscami kontrowersyjnym…

Nazwa.pl dołączyła do grona sponsorów projektu Let’s Encrypt, czyli bezpłatnych certyfikatów SSL dla stron internetowych

Nie jestem fanem Nazwa.pl (tak samo zresztą jak Home.pl), czemu nie raz dałem wyraz, choćby w maju, gdy krytykowałem za sposób, w jaki Nazwa.pl urządziła użytkowników ich sklepów internetowych Sklepicom i Sklepicom PRO. Ale to nie jest tak, że jest to krytyka totalna i bezwarunkowa. A gdy trzeba jestem w stanie pochwalić. Tak jak teraz, za to, że Nazwa.pl dołączyła do sponsorów bezpłatnych certyfikatów SSL Let’s Encrypt.

Google Public DNS, Quad9 i OpenDNS, czyli alternatywa dla DNSów od dostawcy internetu (ISP)

Serwery DNS może nie są czymś, bez czego internet nie mógłby działać, ale na pewno nie działałby w znanej nam formie, gdzie choćby z ulubionych stron korzystamy wpisując ich adres do przeglądarki w formie mniej lub bardziej prostej/łatwiej do zapamiętania domeny, niż korzystając bezpośrednio z adresu IP (w stylu aaa.bbb.ccc.ddd). Podobnie sprawa ma się z pocztą e-mail, gdzie dobry adres jest chyba jeszcze ważniejszy… I choć jest to bardzo ważny element internetu, to tak naprawdę nie wiele osób korzystających na co dzień z internetu zdaje sobie w ogóle sprawę, że bez DNSów ich dzień nie wyglądałby zapewne tak samo… ;-)

Jeśli ostatnio pobierałeś CCleaner i CCleaner Cloud (Windows x86) sprawdź, czy nie „załapałeś się” na złośliwy bonus

Afera – bo chyba tak to można nazwać – z aplikacją CCleaner, służącą do „oczyszczania systemu operacyjnego” (nie, nie jest to ani antywirus, ani aplikacja zabezpieczająca/usuwająca złośliwe oprogramowanie) pojawiła się ostatnio kilkukrotnie w moich rozmowach ze znajomymi, choć od upublicznienia całego zdarzenia nie minęło wiele czasu. Obrazuje to mi popularność tej aplikacji, nie tylko wśród moich znajomych, o czym świadczą choćby dane związane z pobraniami – ponoć aplikacja została pobrana/ściągnięta ponad 2 miliardy razy. Nieźle, zwłaszcza jak na oprogramowanie, które wg mnie jest totalnie niepotrzebne/zbyteczne…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest