Tag: widgety
Wszystkie
WordPress 5.9 za nami, WordPress 6.0 przed nami, czyli „mapa drogowa”, z którą niekoniecznie mi po drodze
Zmiana kolejności wyświetlania kolumn w widoku mobilnym za pomocą CSSa na przykładzie WordPressa, WooCommerce i Divi
Patryk | 13.02.2023 (aktualizacja 17.02.2023) | Wyrazy: 1173, znaki: 7587 | Internet, Mobile, Oprogramowanie, Poradniki, Strony internetowe (WWW), Technologia, Technologia, Telekomunikacja, WooCommerce, WordPress | 0
Trafiłem dziś na pytanie na temat zmiany kolejności wyświetlania paska bocznego (sidebar) i listy produktów w widoku archiwum WooCommerce (sklep internetowy na WordPressie) dla urządzeń mobilnych, gdzie w standardzie wyświetlają się najpierw produkty, a potem zawartość paska bocznego (widżety), niezależnie od tego, czy będzie on standardowo po lewej, czy prawej stronie. Co ma zresztą sens, bo nawet jeśli w bocznej sekcji – tak jak w tym przypadku było – są filtry produktów, to jednak produktami będą zainteresowani raczej wszyscy odwiedzający sklep, a filtrami tylko niektórzy.
WordPress 5.9 za nami, WordPress 6.0 przed nami, czyli „mapa drogowa”, z którą niekoniecznie mi po drodze
Patryk | 08.02.2022 (aktualizacja 03.05.2022) | Wyrazy: 1034, znaki: 6338 | Felietony, Internet, Strony internetowe (WWW), Technologia, WordPress | 3
Niedawno mieliśmy premierę WordPressa w wersji 5.9 i już chyba klasycznie, czyli poza rozwojem edytora blokowego (Gutenberg) zmian niewiele. Przynajmniej dopóki nie włączy się motywu wspierającego Full Site Editing (FSE), np. Twenty Twenty-Two, bo wtedy się dzieje… Niebawem premiera WordPressa w wersji 6.0, a więc aktualizacja pozornie z tych największych z największych. Ale z pojawiających się informacji na temat nowości ponownie wynika, że gdy pominiemy Gutenberga, to nowości będzie raczej niewiele. A sam edytor blokowy zaczyna zmieniać się w kombajn, który zaczyna oplatać wszelkie aspekty WordPressa (zaczęło się od edytora treści, później widgety, teraz FSE i menu).
Internetowy lokalizator od IKOL na Androida
Artykuł sponsorowany | | Android, Artykuł sponsorowany, Bezpieczeństwo, Internet, Mobile, Oprogramowanie, Poradniki, Programy, Sprzęt, Technologia, Technologia, Telekomunikacja | 6
Z pewnością każdemu zdarzyło się kiedyś odłożyć telefon nie tam, gdzie zwykle i stracić trochę czasu na poszukiwania. Zastanawianie się nad tym, gdzie znajdują się dzieci, pracownicy lub znajomi to nic nadzwyczajnego. Gdy obok potrzeby poznania lokalizacji danej osoby występuje ograniczone zaufanie – urządzenie, które pozwoli nam „wiedzieć na pewno” jest na wagę złota.
Naprzeciw takim zdarzeniom wychodzą twórcy pojawiających się regularnie aplikacji służących do ustalenia lokalizacji urządzeń. O tym, jakie możliwości daje nam Menedżer Urządzeń Android – od pewnego czasu występujący pod nazwą Google Znajdź Moje Urządzenie – już mogliście u nas przeczytać. Oczywiście nie można zapomnieć też o Mapach Google, które pozwalają udostępniać swoją lokalizację w czasie rzeczywistym. Dziś sprawdzimy, czy ikol X, czyli aplikacja, która jest dedykowanym rozwiązaniem do śledzenia lokalizacji urządzeń pozwala na coś więcej i czy warto ją zainstalować.
Najnowsze wpisy

Home Assistant (tak jakby) porzucił „stare” wyzwalacze i warunki związane z (nie) obecnością w domu, a nowe na razie są tylko w zapowiedziach

Błąd kompilacji „redefinition of uint32_t iteration” w ESPHome 2026.4, czyli zagnieżdżonym repeat i problematyczny delay

Miksowanie kolorów filamentów w Bambu Studio za pomocą złudzenia optycznego
DJI Lito 1 i DJI Lito X1, czyli nowa seria dronów Mini, ale raczej nie zamiast Mini Pro

Zmiana „w locie” poziomu logowania w ESPHome za pomocą komponentu „select” (nie tylko z poziomu Home Assistant)
Newslog
T-Mobile zmienia regulamin, czyli pierwsze przymiarki do rozpoczęcia procesu wygaszania sieci 2G
Czy to koniec „inspirujących napisów” pod kapslami i nakrętkami Tymbarka?
Nie, Bambu Lab nie doprowadziło do zamknięcia projektu OrcaSlicer, a „pośrednio” do jednego z wielu forków, a konkretnie OrcaSlicer BambuLab
Netflix dziękuje za wspólne 10 lat i w ramach podziękowania… znowu podnosi (nie tylko) mi abonament
Linux Kernel 7.1 ze wsparciem dla dysków z systemem plików NTFS (Windows)


