Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz

Wprawdzie ostatnio o PayPalu jeśli gdzieś coś ktoś pisze, to najczęściej w kontekście wprowadzonych opłat za nieaktywne konta (brak aktywności na koncie przez rok, ale ewentualna opłata nie powoduje też debetu), to z doświadczenia wiem, że dość popularnym tematem jest wypłacanie z PayPala waluty – np. dolarów – bez przewalutowania na złotówki, czego teoretycznie się nie da zrobić, bo wypłaty PayPal realizuje tylko w walucie kraju danego użytkownika, niezależnie od tego co mamy na koncie, i na jakie konto przelewamy. Teoretycznie, bo jest pewien sposób, który pozwala z PayPala wypłacać dolary bez przewalutowania, a do tego nic nas nie kosztuje…

Wypłata dolarów z konta PayPal bez przewalutowania

Kilka lat temu, gdy na moim koncie PayPal pojawiały się jakieś drobne w dolarach, z programów typu „cashback” (np. Giving Assistant) o wypłacie dolarów z PayPala nie myślałem, bo zawsze wydało się je na jakieś (drobne) zakupy, np. w serwisie eBay.

Z czasem dolarów na koncie zaczęło przybywać, bo i wynagrodzenie za niektóre działania zawodowe zaczęło do mnie wpływać w dolarach, właśnie na konto PayPal. Dodatkowo częściej zacząłem robić zakupy np. w serwisie AliExpress, gdzie zapłacę w dolarach, ale kartą, a nie PayPalem (choć ponoć i taka możliwość istnieje, ale ja jej nie widziałem). Zresztą podobnie sprawa wygląda w przypadku płatności za coroczny abonament za Envato Elements, czy niedawno kupioną licencję na wtyczkę do kursów internetowych Tutor LMS. I trochę bez sensu mieć tych dolarów trochę, a gdy trzeba coś w dolarach kupić, to tracić na przewalutowaniu złotówek na potrzebne dolary.

Dodatkowo rozpowszechniły się takie usługi jak Revolut czy TransferWise, pozwalające nie tylko płacić kartą w walutach, z dość korzystnym kursie za przewalutowanie (jeśli wymagane), ale i waluty tam wpłacać i przechowywać.

Stąd trochę ponad rok temu uznałem, że pora coś z tym zrobić, i jednak spróbować przenieść przynajmniej część dolarów z konta PayPal gdzieś indziej, tak, bym mógł wykorzystać je np. do płatności kartą.

Oczywiście PayPal usilnie przy wypłacie i tak chciał wszystko przewalutować na złotówki, nawet jeśli rachunek docelowy prowadzony był w dolarach, czyli walucie, którą chciałem wypłacić.

Jest jednak pewien sposób (wytrych), bo w kreatorze dodawania rachunku bankowego na samym dole znajduje się link do powiązania rachunku bankowego w Stanach Zjednoczonych (USA). I z tego co wtedy udało mi się ustalić, PayPal jako firma zarejestrowana w USA musi umożliwić wypłatę w dolarach na rachunek prowadzony w USA, niezależnie od tego, z jakiego kraju użytkownik faktycznie pochodzi (przynajmniej teraz, po ponad roku od tego, tak mi się to kojarzy ;-)).

Tak więc kierunek marszu ustalony, zostało tylko… założyć rachunek bankowy w USA. Ale może i łatwo powiedzieć (napisać), ale zrobić może być już trudniej. Z pomocą przyszła usługa TransferWise, gdzie w kilka minut założyłem (i zweryfikowałem) bezpłatne konto, oraz uzyskałem rachunek prowadzony w dolarach, ale co najważniejsze – w USA (borderless account):

Numer oddziału banku ACH

By uniknąć opłaty 7,5 USD w TransferWise za otrzymywanie przelewów krajowych (wire) nie korzystamy z „numer oddziału banku (wire)” składającego się z 9 cyfr.

Korzystamy z opcji „wewnątrz USA”, oraz „numer oddziału banku ACH” (9 cyfr), i „numer konta bankowego” (10 cyfr stary, 16 cyfr nowy, dostępny od stycznia 2021).

Uzbrojony w te informacje (numer konta bankowego i numer oddziału banku ACH) mogłem dokończyć dodawanie rachunku banku w stanach Zjednoczonych do konta PayPal:

Obecnie gdy dodawałem konto uzyskane w TransferWise do drugiego konta PayPal to procedura przeszła bez problemu, jak na zrzutach powyżej. Ale gdy pierwszy raz wykonywałem taką operację, to nie obyło się bez kontaktu telefonicznego z PayPalem, bo zadziałały jakieś mechanizmy weryfikacyjne…

Gdy konto TransferWise (lub inne, prowadzone w dolarach w amerykańskim banku) mamy już dodane do konta PayPal, można przystąpić do wypłaty dolarów, bez przewalutowania ich na złotówki:

Prowizja za wypłaty

Początek 2021 roku przywitał mnie nie tylko informacją od TransferWise o zmianach w „numerach rachunków”, oraz pojawieniu się opłaty za otrzymywanie przelewów krajowych w standardzie „wire” (ACH zostają bezpłatne i z nich polecam korzystać), ale też w PayPal przy próbie przelewu na konto w TransferWise – zarówno stare, jak i nowe, które pojawiło się w styczniu 2021 – pojawiła się prowizja, której wcześniej nie było. I to nie w takiej małej wysokości, bo jest to aż 3%, pobierane z kwoty przelewu (dla 100 USD jest to 3 USD, więc na konto np. w TransferWise dotrze 97 USD).

Przelew zazwyczaj dociera w ciągu maksymalnie 2 dni roboczych, choć z tego co kojarzę, to za pierwszym razem trwało to trochę dłużej, bo otrzymałem informację o jakiejś dodatkowej weryfikacji…

Z racji tego, że w ramach konta/usługi TransferWise dostępna jest bezpłatnie karta (MasterCard), to w wielu przypadkach na tym można zakończyć całą procedurę. Co więcej, z konta w TransferWise można wypłacić dolary m.in. na konto walutowe w polskim banku, co kosztuje jakieś 4,25 $ (1,05 przelew z TransferWise + 3,20 za przelew SWIFT).

Ale oprócz TransferWise posiadam też konto Revolut, i to zdecydowanie częściej z niego korzystam, więc tym samym zazwyczaj wytransferowane z PayPal do TransferWise dolary w większości ostatecznie lądują właśnie na koncie Revolut (zwłaszcza że teraz działa jako bank, a więc zawsze jakieś gwarancje środków są).

Wystarczy wybrać zasilenie konta Revolut kartą TransferWise:

Co najlepsze, ten krok – tak jak wszystkie poprzednie – nie tylko nie powoduje przewalutowania, ale jest też – tak jak wszystkie poprzednie – bezpłatny.

Z usługi Revolut również można w razie potrzeby wypłacić pieniądze m.in. na konto walutowe w polskim banku, co kosztuje jakieś 4,12 $ (przelew SWIFT). I choć na razie takiej potrzeby nie miałem, to warto wiedzieć, że taka opcja jest.

(!) Zgłoś błąd na stronie

Zapraszam do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz