Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz

O ile nie mam nic do różnej maści tzw. Page Builderów, czyli graficznych edytorów strony, pozwalających – mniej lub bardziej wygodnie/sprawnie – stworzyć stronę z predefiniowanych elementów, to jakoś do tego typu narzędzie nie potrafię się przekonać w przypadku artykułów (wpisów). Tak samo mam z nadchodzącym Gutenbergiem, czyli nowym wizualnym edytorem w WordPressie. Choć mam też świadomość, że to w dużej mierze kwestia przyzwyczajenia…

WordPress i Gutenberg

Artykuł o samym Gutenbergu zapewne się pojawi wraz z jego ostateczną premierą (WordPress 5, który powoli nadciąga), bo choć można z niego korzystać już teraz, to cały czas jeszcze jest to dodatek opcjonalny do WordPressa, który można zainstalować tak samo jak każdą inną wtyczkę.

Ale z drugiej strony też widać, że coraz większy nacisk jest kładziony na „testowanie” tego edytora, bo w raz z kolejnymi aktualizacjami WordPressa mamy coraz intensywniejsze „zachęty” by skorzystać z nowego edytora:

Zresztą już kilka osób się do mnie zgłosiło z zapytaniem, co się stało, bo jeszcze kilka dni temu ich edytor wyglądał tak:

A obecnie wygląda tak:

Oczywiście nic nie zmieniali, tylko – zgodnie m.in. z moimi radami – zaktualizowali standardowo WordPressa… No, może coś tak kliknęli by zainstalować, ale to jakby w ramach aktualizacji… ;-)

Ten nowy edytor to właśnie Gutenberg. Na razie – jak już wspomniałem – jest dostępny jako dodatkowa wtyczka, ale niebawem się to zmieni, i będzie to obowiązujący edytor w WordPressie. Co więcej – to klasyczny edytor będzie trzeba zainstalować jako dodatkową wtyczkę…

Już oczami wyobraźni widzę te wpadające do mojej kieszeni złote monety za właściwie ponowne przeszkolenia większości dotychczasowych (i nie tylko) klientów… A tak serio, to powoli szykuje materiały (PDF + wideo) dla klientów, którzy samodzielnie wprowadzają teksty np. do firmowego bloga, bo wiem, że może być ciężko. Zwłaszcza jeśli nie aktywuje wcześniej klasycznego edytora… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy? Skontaktuj się z nami!
Spodobał Ci się artykuł? Zapisz się do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!
Na podany adres e-mail otrzymasz od nas wiadomość e-mail, w której znajdziesz link do potwierdzenia subskrypcji naszego Newslettera. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie dodał Twojego adresu przez przypadek. Jeśli wiadomość nie przyjdzie w ciągu najbliższej godziny (zazwyczaj jest to maksymalnie kilka minut) sprawdź folder SPAM.
Monika ćwiczy przed kongresem ko..., ale zapisała się do Newslettera WebInsider.pl, choć... i tak nic nie widzi
WebInsider poleca księgowość wFirma
WebInsider korzysta z VPSa w HitMe.pl
WebInsider poleca VPSy DigitalOcean
WebInsider poleca serwis Vindicat
Napisz komentarz
wipl_napisz-komentarz_01Jeśli informacje zawarte na tej stronie okazały się pomocne, możesz nam podziękować zostawiając poniżej swój komentarz.

W tej formie możesz również zadać dodatkowe pytania dotyczące wpisu, na które – w miarę możliwości – spróbujemy Ci odpowiedzieć.
Linki partnerskie
Niektóre z linków na tej stronie to tzw. „linki partnerskie”, co oznacza, że jeśli klikniesz na link i dokonasz wymaganej akcji (np. zakup/rejestracja) możemy otrzymać za to prowizję. Pamiętaj, że polecamy tylko te produkty i usługi, z których sami korzystamy, i uważamy, że są tego na prawdę warte… :-)
Znaki towarowe i nazwy marek
W niektórych wpisach (oraz innych miejscach na stronie) mogą być przedstawione/użyte znaki towarowe i/lub nazwy marek, które stanowią własność intelektualną tych podmiotów, a zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Na WebInsider.pl korzystamy z motywu Extra od Elegant Themes. Zobacz dlaczego...