Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz

Jednym z najważniejszych elementów biznesu jest komunikacja, i to nie tylko z potencjalnym klientem. W przypadku komunikacji w internecie możliwości mamy wiele, ale niewątpliwie cały czas królem jest poczciwa, stara poczta e-mail (jak ktoś Ci sugeruje inaczej, to sugeruję zmienić doradcę ;-)). Czy to w kontekście działań marketingowych (np. newsletter), czy też w kontekście tzw. wiadomości transakcyjnych, czyli wszelkiej maści wiadomości e-mail wysyłanych z naszej strony, niebędących – przynjamniej wprost – działaniem marketingowym. Choć pod to określenie podpadają również wiadomości z formularza kontaktowego umieszczonego na stronie, to w większości dotyczy to wiadomości ze sklepów internetowych (eCommerce), platform społecznościowych, platform edukacyjnych i kursowych, wysyłanych w ramach obsługi zamówień i ogólnego funkcjonowania kont użytkowników. I o ile w przypadku newsletterów dostarczalność wiadomości jest istotna, to w przypadku wiadomości transakcyjnych jest wręcz kluczowa.

Amazon SES, czyli (nie taki) mały test SMTP SaaS

Dlatego większość stron, które wdrażam, którymi się opiekuje, czy choćby konsultuje, zwłaszcza tych z szeroko rozumianego eCommerce, do wysyłania wiadomości e-mail korzysta z dedykowanych serwisów, które jako usługę zapewniają właśnie wysyłanie wiadomości e-mail w naszym imieniu, czyli również w ramach np. naszej domeny (taki serwer SMTP SaaS).

Oczywiście wymaga to drobnych modyfikacji rekordów DNS dla domeny, ale nie jest to nic specjalnie trudnego, a zdecydowanie warto. Zwłaszcza że tego typu działanie nie tylko umożliwia korzystanie z opisywanych usług, ale również wpływa bezpośrednio na dostarczalność wiadomości e-mail, również tych wysyłanych w ramach zwykłego konta e-mail.

A skoro dostarczalność wiadomości jest tak ważna, skoro korzystamy z zewnętrznych usług SMTP, by ją podnieść, to aż się prosi o mały test. I choć wachlarz dostawców tego typu usług jest szeroki, to do pierwszego testu wybrałem usługę Amazon SES (Amazon Simple Email Service), z której już od dość dawna sam najczęściej korzystam.

Przygotowania do testu SMTP SaaS

Gdy już miałem temat, miałem głównego bohatera (Amazon SES), mogłem przystąpić do określenia założeń testu. I choć może wydawać się to banalne, bo potencjalnie wystarczyłoby pewnie kilka kont pocztowych i prosty skrypt, który wysłałaby na nie wiadomości, które później wystarczyłoby zliczyć. Ale nie o taki test mi chodziło.

Uznałem, że najlepiej będzie przygotować jak najbardziej różnorodną pulę adres e-mail. Różnorodną nie tylko pod względem dostawców (ESP, czyli Email Service Provider), ale i pod względem aktywności, czy też typu. Stąd do testów postanowiłem przygotować następujące grupy adresów e-mail:

  • Adresy założone specjalnie na potrzeby testu (swoją drogą, niezła to męczarnia była ;-))
  • Archiwalne adresy e-mail, z których korzystam w przeszłości „w takim, czy innym celu”
  • Adresy e-mail znajomych, którzy zadeklarowali chęć udziału w teście
  • Adresy osób z naszego Newslettera, które zadeklarowali chęć udziału w teście (jeszcze raz dziękuje :-))
  • Adresy działające w ramach tzw. adresów tymczasowych (temp-mail)

Główny ciężar testu wstępnie postanowiłem położyć na pierwsze 3 grupy, z tego względu, że w ich przypadku miałem pośredni lub bezpośredni dostęp do skrzynki, więc nie tylko mogłem się upewnić czy wiadomości dotarły, ale też gdzie trafiły (skrzynka odbiorcza, oferty, SPAM).

Stąd pierwszym krokiem było przygotowanie nowych adresów u ogólnodostępnych operatorów tej usługi (ESP). Przyznam, że był to chyba najtrudniejszy pod względem wykonania krok, bo w wielu przypadkach założenie adresu e-mail to nie tylko rozbudowany formularz do przejścia, ale i np. weryfikacja numeru telefonu, co niekoniecznie mi pasowało.

W drugim kroku postanowiłem zaproszenie do udziału w teście wysłać do wybranych osób z naszego Newslettera. Nie chciałem wysyłać zaproszenia do wszystkich, bo z racji tego, że miał to być test dostarczalności wiadomości e-mail, to zależało mi na wybraniu osób, które w jakimś sensie gwarantują, że po zapisaniu się do testu faktycznie wezmą w nim udział. Co cieszy, z wytypowanej grupy odzew był całkiem pozytywny. Ba, zdarzało się, że już na tym etapie (zaproszenia do udziału w teście) dostawałem informację zwrotną… :-)

Ostatnią grupą adresów, które postanowiłem włączyć do testów były tzw. tymczasowe adresy e-mail. I choć potencjalnie można by uznać to za ruch kontrowersyjny, to dla mnie ta grupa adresów miała kilka zalet:

  • Są to adresy zewnętrzne, ale jednocześnie – w pewnym sensie – będące pod moją kontrolą
  • Najczęściej z wyłączonymi filtrami SPAMowymi (testujemy w końcu dostarczalność, a nie…)
  • Szybkość i łatwość tworzenia adresów, co po przygodzie z niektórymi ESP miało dla mnie duże znaczenie

Wstępnie zakładałem, że test zostanie przeprowadzony na maksymalnie 20-30 adresach e-mail, ostatecznie przekroczyliśmy setkę.

Uznałem również, że w ramach testu zostaną wysłane 4 wiadomości testowe – 2 w ramach testu (Amazon SES), i do tego dołożyłem jeszcze kolejne 2 nawet nie tyle jako punkt odniesienia, co kontrolnie, że wszystko działa prawidłowo:

Wiadomości miały tematy:

  • Dla testu Amazon SES 01: Pierwsza wiadomość testowa w ramach mini testu SMTP SaaS
  • Wiadomość kontrolna: Druga wiadomość testowa w ramach mini testu SMTP SaaS
  • Dla testu Amazon SES 02: Trzecia wiadomość testowa w ramach mini testu SMTP SaaS
  • Wiadomość kontrolna: Czwarta wiadomość testowa w ramach mini testu SMTP SaaS

Treść również była zbliżona:

Cześć.

Dzięki za zgłoszenie chęci udziału w naszym małym teście. Ale by miało to sens, bo w końcu sprawdzamy nie to, czy piszemy zachęcające do kliknięcia wiadomości marketingowe, tylko to, czy dany dostawca usługi wysyłania wiadomości e-mail jest skuteczny, czyli potrafi dostarczyć wiadomość e-mail m.in. do Twojej skrzynki, najważniejszy krok – w sumie X z 4, bo tyle łącznie będzie wiadomości w  ramach testu – kliknij w znajdujący się poniżej link, tak by system mógł zarejestrować dostarczenie wiadomości do Twojej skrzynki:

LINK

Z góry dziękuję, i do kolejnej wiadomości :-)

Pozdrawiam, Patryk

Największa różnica była w sposobie prezentowania linku. W przypadku testu pierwszego (Amazon SES 01) link był prezentowany w formie adresu URL, np.:

https://webinsider.pl var click_object = {"ajax_url":"https:\/\/webinsider.pl\/wp-admin\/admin-ajax.php"};